czwartek, 31 maja 2012

DELIA LP - NRK

Fatum 2011

1. Intro
2. Klasztor  feat. MŁODY GOH
3. Trzymam Dystans  feat. MŁODY GOH
4. Upojenie (skit)
5. Delia   feat. ALEX
6. Wiatrak
7. Blizny
8. Delia (Rmx)
9. Zjawa (skit)
10. Z Dziada Pradziada
11. Ciemna Strona Mocy
12. Wolne Konopie
13. Teraz Na Luzaku
14. Powinienem (skit)
15. Ponownie Na Planie 

    NRK to jeden z emce z fali podziemnego rapu krakowskiego, współpracujący z tą bardziej mroczną stroną tejże sceny, Fatum Records, skupionej wokół specyficznego Młodego Goha, Kozima i Whtt'a. Chociaż NRK wcale taki hardkorowy nie jest...
    Chociaż bity wyglądają na mało oczywiste, jednak są znalezione w sieci jako wolne instrumentale - przynajmniej tak to rozumiem, bo mimo, że NRK ma obok siebie i Kozima i Whtt'a i innych, najwyraźniej ich produkcje mu nie pasują. Skrecze, o zgrozo, zrobione są, mam wrażenie, na komputerze, co chwały nie przynosi twórcy...
     Czy eNdoeRdoKa jest dobrym emce? Cóż, jest ok. Potrafi zrobić z głosem parę sztuczek, potrafi płynąć z flow, potrafi wrzucić parę całkiem celnych wersów, komentujących rzeczywistość, ale i potrafi spieprzyć dobre wrażenie niezręcznymi porównaniami albo beznadziejnymi panczami. NRK nie jest rapperem bitewnym i kiepsko obraca się w stylu bragga, na szczęście nie ma takich akcji zbyt wiele... Gości też nie zaprosił wielu, znalazł się tu tylko specyficznie brzmiący Młody Goh, jadący chyba na wolno, i Alex, dziewczyna z tytułowego kawałka, czyli muzyka. Zresztą sporo tutaj takich melancholijnych jazd, choć dziwnie brzmi kawałek o miłości z refrenem kończącym się słowami 'wypierdalaj'...
    W rezultacie otrzymujemy średnio na jeża zrobioną płytkę, w sumie dość spoko, ale słychać, że brakuje jeszcze sporo. Ale myślę, że za 4 płyty i porządny mastering i będzie gites. Jest wizja, jest pomysł, głos i flow, potrzeba dobrej muzy, ogrania i studia lepszego, niż domowe. Takie sobie.

OCENA: 3\6


środa, 30 maja 2012

ELEGIA - ALARM DLA HEJTERÓW

nielegal 2009

1. Feniks
2. Rozdział I: Początek
3. Route 66    feat. DRKN
4. Cele, Słowa, Czyny
5. Skandal    feat. NYXON
6. Zmienić Świat
7. Rozdział II: New Era
8. Nieważne Skąd Jesteś    feat. DRKN, KUBAS, SKINNER
9. O Tym Jak Dorasta Piętnastolatek
10. My - Ja i Ty - Przyjaciele
11. Jak To Jest !
12. Rozdział III: Nienawidzę Cię
13. Historia O Królewskim Dworze
14. Rozdział IV ...
15. ...

    Patriota i Walkman to dwóch kolesi, którzy działają z 5 lat w okolicach polskiej sceny podziemnej. Piszę, że w okolicach, bo któż o nich słyszał? Sami mówią o sobie, że ich przekaz może być mniej przyswajalny dla pierwszej lepszej osoby, ale ci, którzy lubią myśleć i chwytać przekaz powinni docenić album. No cóż, zaciekawiłem się.
    Chłopcy, z głosów sądząc, dość młodzi, sami robią sobie podkłady, choć wspiera ich również Paweó. Niestety, bity nie rzucają na kolana, nawet nie są fajne... Takie melancholijne pitolenie, które w zasadzie kładzie album na łopatki. Kojarzy mi się to trochę z rapem z jakiejś amerykańskiej wsi niedaleki Chicago...
    Emce mają dużo zapału, sporo treści do przekazania - to prawda. Brakuje im ogrania, doszlifowania flow, ale widać jakiś pomysł i że starają się być oryginalni. Jeszcze im to nie wychodzi super, ale jest perspektywa na przyszłość, pomimo, że ciężko na tych marnych bitach zrobić niezłe traki. I nawet jeśli niejaki Nyxon stara się grozić oficjalnej scenie, że 'ich zetrze w pył' - bez przesady, zajmie mu to sporo czasu jeszcze, VNM może spać spokojnie :P Ale zastanawia mnie, jak brzmieliby ci kolesie na jakiś porządnych podkładach? Myślę, że słuchałoby się tego dużo lepiej, gdyby nie zaprzepaszczały wszystkiego marne bity. No i niektórzy goście, bo kolega Skinner powinien raczej odwiesić majka na kołek, a nie 'podłączać go pod prąd'...
    Jeśli Alarm Dla Hejterów coś jeszcze wyda, sprawdzę. Bo widzę, że tkwi w tej grupie potencjał, chociaż lekko przygłuszony marną jakością. Ale chłopaki mają pomysł, no i fajnie, i o to chodzi. Podziemie potrzebuje czegoś nowego i ambitnego. Ambitnie już jest, pozostało doszlifować umiejętności i warsztat. I będzie dobrze.  

OCENA: 3-\6


wtorek, 29 maja 2012

DŁUGOPIS KARTKA - THS KLIKA

Slang 2009

1.Intro
2.Długopis kartka
3.Studio tatuażu
4.Gdybym mógł    feat. SADZYK SKR
5.Szkoda chłopaka   feat. BABA
6.SKIT Uzależnieni od rapu
7.Idziemy z rapem
8.Osiedle nocą   feat. PRASKA KSIĘŻNICZKA
9.Piątek Trzynastego
10.SKIT Onpluged
11.Szybki weekend
12.No dawaj chodź...    feat. PRASKA KSIĘŻNICZKA
13.Życie na przedmieściach
14.Biało czerwoni   feat. ZBYLU ZHNN
15.Jedna chwila   feat. ORŁO ZWB
16.Co piszczy w trawie
17.Zmarnowane talenty
18.Outro

    Warszawska południowa Prażka i jej rezydenci: Suja, Romek i DJ Def nagrali swój drugi album, po dobrze przyjętej 'Liryce Chodnika'. Uliczny styl, ciężkie życie - wiadomo było czego się spodziewać, zresztą, dzieciaki się jarały...
    Skoro styl uliczny, to niczym dziwnym będzie fakt, że sporo bitów na płytę zrobił Szczur, lubujący się w klimatycznych bitach, leżących lekko ponad popękanym chodnikiem. Pozostałe podkłady wyszły spod paluszków takich ludzi, jak Piotraz, Dos, Fresh, DJ Bosk, Mate, Master Bit i Norbertas i każdy z nich, bardziej lub mniej, wpisuje się w konwencję ulicznego rapu. Każdy z nich jest dobrą ilustracją do opowieści o ciężkim życiu na blokach...
    A z historii Suji i Romka można wywnioskować, że Gocław to miejsce dość tragiczne i smutne - patrząc na te blokowisko w sumie się nie dziwię. Są to opowieści o ciemniejszej stronie zycia, przetykane weekendowymi wstawkami o zabawie, czy patriotycznymi nutami. Do tego Suja i Romek do najlepszych raperów nie należą i nawet jeśli znalazłem parę kawałków, do których kiwałem głową ('Długopis kartka', czy 'Co piszczy w trawie') - one wpadły jednym uchem, wyleciały drugim. Nic nowego, nic odkrywczego - to wszystko już było. Gości za to w ogóle nie zauważyłem i równie dobrze mogło ich nie być.
    No tak. Da się tego słuchać, ale jak dla mnie, to nic szczególnego. Takich nawijek o życiu na blokowisku słyszałem milion i nawet nie zapamiętałem jednego ciekawszego wersu, wszystko przeleciało mi przez uszy i nic nie zostało. Chłopcy robiąc trzecią płytę muszą się postarać odrobinkę bardziej...

OCENA: 3-\6


poniedziałek, 28 maja 2012

RAPRODUKCJA: PRAWDY DOTYK - DDK RPK

Fonografika 2009

1. Kawał czasu  feat. PĘKACZ, DJ KEBS
2. Poznaj moje zasady
3. Od tego się zaczęło
4. List do wroga   feat. ERO, DIX37, SMOLAR, SPAJDER, DJ OLIN
5. Moje miasto w nim ja  feat. SIWERS, DJ KEBS
6. Każdy dobry chłopak wie   feat. BONUS RPK, KOKOT, DJ OLIN
7. Jeden za wszystkich   feat. LUKASYNO, EGON
8. Nikt, ani nic   feat. KRYPTONIM, BUCZER
9. Z nami lub przeciwko feat. KUBAL, GABI, HDS
10. Nic się nie zmienia  feat. PARZEL, HUDY HZD
11. Wszyscy tacy sami   feat. BAKS
12. Rzeczywisty obraz  feat. WOJTAN, BONUS RPK
13. To znają wszyscy
14. Pokusy  feat. JURAS, ŻARY, SATYR
15. O tym co dookoła   feat. HIPOTONIA
16. Obraz Polski feat. DIX37
17. Tyle pytań
18. Tak już jest   feat. BONUS RPK, SIWERS, MARTA
19. Raprodukcja  feat. JASIEK MBH, DIX37, RDS 1Z2
20. Bez grama lipnych tekstów
21. Poznaj moje zasady 2  feat. DJ OLIN
22. Prawdziwe słowa  feat. BONUS RPK, HEMP GRU
23. 3 razy N.

    To jest pierwszy album Dudka, znanego ze współpracy z Bonusem pod szyldem Razem Ponad Kilo. Ciemna Strefa to label uliczny, wydający rapsy z poziomu pękniętych płyt chodnikowych. I jak na późniejszych płytach, DDK zaprosił całe multum osób na majka.
    Nie tylko na majka zresztą, bo i za konsoletą stanęło wiele osób. NWS, Szczur, Jarus, Siwers, Kriso, Małach i WueRBe zrobili typowe bity dla oddania ciemnego klimatu ulic wielkiego miasta. Najbardziej do mnie trafia chyba NWS (orientalny 'Od tego się zaczęło'), choć i on czasem daje lipne traki. Zatem z muzą jest dość różnie. System rozwalają skrecze Kebsa, Olina i tu na nic nie można narzekać.
    iryka to drugie dno płyty. Dudek ogarnia mikrofon, ale nie wszyscy goście dają radę - słuchając niektórych popadałem w stan zażenowania, szczególnie przy straszliwym 'Liście do worga'... I kilku innych kawałkach, bo niestety Dudek dobiera na płytę nie dobrych raperów, ale dobrych ziomków. I w zasadzie oratoria kładą tę płytę, bo emce zbyt często nie dają rady...
    Do 2012 Dudek się wyrobił, ale pierwsza płyta nie była arcydziełem. Płyta jest dość prostacka i stanowczo za długa - choć zdarzają się tu niezłe traki. Nie znaczy to jednak, że wracam do tej płyty z miłą chęcią. Na szczęście Dudek zalicza progres z płyty na płytę i za każdym razem jest troszkę lepiej. Jest nadzieja, że 15 płyta będzie naprawdę niezła. 

OCENA: 3\6


niedziela, 27 maja 2012

MELODIA 3000 - PETROCHEMIA

nielegal 2008

1. Eliminacja   feat. FRANS
2. Wiesz jak jest  feat. FRANS
3. Weź sobie popatrz   feat. MŁODY
4. Do góry głowa
5. Zapiski z Polski rmx  feat. PIOTREC
6. Dojrzałość   feat. PIOTREC
7. Chyba masz lipę   feat. PIOTREC, MŁODY, FRANS
8. Mam zajawę   feat. MROZIK
9. U nas   feat. MROZIK, MAŚLANA
10. Chyba masz lipę  rmx  feat. PIOTREC, MŁODY, FRANS
11. Do góry głowa
12. O wielu to   feat. MAŚLANA
13. Dojrzałość rmx   feat. PIOTREC
14. Fuel-bit-masa
15. Dla was - o nas 

    Nie wiem, co to za zespół. A zazwyczaj wiem. I jak nie znam, to muszę sprawdzić, co to za wynalazek - tak już mam. No i oczywiście sprawdziłem w ciemno - na szczęście za nielegale nie trzeba jeszcze płacić :) Zawsze narażam się na zarażenie jakąś kiłą, ale co tam, do odważnych świat należy.
    Piotrec, Krispro, Masa - to osoby odpowiedzialne za muzykę na tym albumie. Przypomina mi to głębokie podziemie okolic Memphis. Rzężące elektroniką ciężkie podkłady, na szczęście na tyle krótkie, żeby nie podciąć sobie żył. Psychofani brzmień durrty souf będą może zadowoleni, ale absolutnie nie jest to szczytowe osiągnięcie w tej dziedzinie. Ale muzyka jeszcze ujdzie.
    Szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę raperów. Boszsz, to jest właśnie ta kiła, którą niechcący można się zarazić, słuchając takich rzeczy. Nie znam chłopaków, nie znam nawet ich ksywek (domniemywać mogę, że to sami producenci...), ale są, kurwa, straszni. To jest tak, jak totalne noskille próbują zrobić coś na poważnie, wysilili się na tekścinę i nagrali. Próbowałem doszukać się czegoś pozytywnego - i mam: czasem się wyrabiają na bicie! Wooha! Kurde, litości.
    Tak, to jeden z tych albumów. Poważnie, brzmi jak piąta liga rapowa z jakiejś wsi w Tennesee... Że też ludzie nie wstydzą się takiego syfu i puszczają to w eter... Ku przestrodze - nie ściągajcie tego...

OCENA: 0\6


sobota, 26 maja 2012

KONEKSJE MIEJSKIE - SSDI

SSDI 2008

1. Intro
2. Nie Po To, By...
3. Nie Urodziliśmy Się Po Nic    feat. TOMIKO
4. Jestem Z Tych, Co...   feat. BARTOLD, DDK RPK
5. Skit: Jeśli Masz Czas Interlude 
6. Jeśli Masz Czas    feat. HUDY HZD 
7. Musisz Tu Być 
8. Teraz Albo Nigdy 
9. Bongos Wielki Jak Kokos 
10. Skit: Złośliwa
11. Coś Kosztem Czegoś    feat. ERO, KOSI, SUJA
12. Co Jest Najważniejsze    feat. WWARSTWA, HUDY HZD
13. Precz, Precz!   feat. BILON
14. Coś Nie Tak Jest Wokół    feat. SIWERS
15. Skit: Zdrowy Rozsądek Interlude 
16. Zdrowy Rozsądek    feat. SULARZ
17. Do Boju 
18. Outro

    Sąsiedzi, czyli SSDI to Jacenty, Parzel i Redzisz z warszawskiego Gocławia. Jest to kolejna warszawska płyta uliczna, która trochę narobiła nieco szumu na południowopraskich ławkensach. Wiadomo, jeśli są tu Bilony i inne Hude i Suje, to będzie ostra uliczna jechanka.
    Muzyka? Warszawska ulica? No to na bank Szczur. I faktycznie, z połowa traków jest jego. Ale znalazły się tu tez podkłady od Siwersa, Sempu, Klimsona, Milewskiego i Robaka. O skrecze zadbali DJ Def i Gruba Technika i wyznam z lekkim rumieńcem zawstydzenia, że to brzmi tak, jak powinno. Ciągnie południową stylistyką, lekkim syntetykiem, z typowym szczurowym uczuciem zagrożenia, ale zdecydowanie 'Koneksje Miejskie' wybijają sie ponad ten zwyczajny, lekko-pół-słaby styl warszawskich podwórek.
    Tak, SSDI nie przebierają w słowach również, ale przynajmniej umieją rymować. Mają pomysły na kawałki i słychać tu patenty na muzę i jakieś założenie, zamiast podejścia typu 'weźmiem bit i polecim na pałę po kolei - jakoś to będzie'. Zdecydowanie SSDI są najlepszym zespołem w tej stylistyce, tutaj nawet goście dostosowali się i wywindowali swój poziom. Ok, Hudy ogólnie jest niezły, Dudek też daje radę, może Suja, Kosi i Ero gorzej, ale ujdą. Bilon, pomimo, że nie przepadam za nim, też dał radę nawinąć porządne wersy. Ok, im później, tym płyta nieco traci na sile, ale początek zaskoczył mnie wybitnie, zwłaszcza 'Nie po to by...', ale i 'Bongos wielki jak kokos', 'Do boju' i kilka innych... 
    Tak, jest to zdecydowanie najlepsza płyta od THS i innych PRL, PRK, PZU i HGW. Ja wiem, że jest tu trochę niedoróbek, czasem tempo siada i są momenty słabsze, ale ogólnie, jak na uliczny rap, SSDI prezentuje się wyborowo i nie czułem dyskomfortu słuchając tych koneksji. Mozna by mieć nadzieję, że Sąsiedzi wyznaczą kurs dla reszty, ale 4 lata po premierze albumu widać wyraźnie, że nie bardzo... Szkoda.

OCENA: 4-\6


piątek, 25 maja 2012

LIFE AFTER DEAF - PJUS

Alkopoligamia 2009

1.Intro
2.Fanatyk
3.Takie Buty
4.Czytam Rap
5.Dinozaur
6.Zawsze Żywy   feat. ELDO
7.Głośniej od Bomb
8.Scarhead
9.Wybieram Spokój  feat. PELSON, WŁODI
10.Nie Mówię Szeptem
11.Z Krwi i Kości   feat. 2 CZTERY 7
12.Nic nie Widzę, nic nie Słyszę   feat. P.I.M.P
13.Life After Deaf
14.Outro

    Ciężko oceniać płytę głuchego rapera... No dobrze, nie jest głuchy, ma cyfrowy słuch - co i tak czyni go wybitnie unikalnym emce. Pjus reprezentujący 2Cztery7 pokonał swoją chorobę i bardzo dobrze, bo jest to bardzo ciekawy i wartościowy koleś. Ale czy płyta też taka jest?
    No cóż, spuścizna po 2Cztery7 zobowiązuje, zatem mamy tutaj bujające, chilloutowe i laidbackowe podkłady, wyprodukowane przez Zjawina, świętego Mikołaja, Szoguna, Tha Gooniez, Kixnare, Snobe i Głośnego. No i mamy bujający g-funk, wolno toczące się bity. Nie ma tu szału i siły. Tylko laidback. Wszystko płynie powolutku...
    Sam Pjus olśniewającym emce nie jest i w sumie nigdy nie był. Ma dość proste teksty i składa je ze średnią techniką, słowem, na majku nie błyszczy. Płyta zdominowana jest jednym tematem: utratą słuchu. Trochę tego za dużo moim zdaniem i Pjus niepotrzebie epatuje swoją historią. Rozumiem, że chce, aby ludzie zrozumieli, co przeżywał i co musiał pokonać, aby wrócić do świata dźwięków, ale na miłość boską, nie w każdym kawałku! Wydźwięk płyty jest generalnie bardzo pozytywny, o walce o życie, o tym, że nie można się poddać i trzeba zaakceptować co się z nami dzieje, ale... za dużo tego moralizatorstwa i ekshibicjonizmu.
    Nie jest to dobra płyta. Jest mocno średnia, nie pomagają ani Eldo, ani Włodi czy Pelson (no, ci swoim stylem raczej zazwyczaj nie pomagają...). Nie jest to płyta, do której chce się wracać. Wszystko jest chilloutowe, oprócz przekazu, który, chyba wbrew zamiarowi Pjusa, zamiast podnosić na duchu raczej przytłacza. Propsy dla Pjusa za siłę i wiarę w siebie, ale ta płyta jest po prostu niedobra...

OCENA: 3-\6


czwartek, 24 maja 2012

POMIĘDZY KAMIENICAMI \ LIRYCZNY ŻYWIOŁ - ENTERO

Centrum Eudezet Label 2011

1.Start   feat. DJ MIXAIR
2.Prosto z krainy bram   feat. DJ MIXAIR
3.Następny etap   feat. DJ MIXAIR
4.Stara gwardia
5.Liryczny rozpierdol strategiczno techniczny    feat. KLIFORD, GREEN
6.Stare kamienice mają własny temperament
7.Wszystko w swoim czasie   feat. ZORAK
8.Łódź przy brzegu    feat. DJ BRK, CLOCKWORK, ZBROJA
9.Pomiędzy kamienicami/ Liryczny żywjoł
10.Turbina   feat. KSANTYP
11.Zapłon    feat. DJ HAEM
12.Materialiści   feat. K3
13.Co by było gdyby / Puste gdybanie
14.Zabójcze skillsy
15.Ognia !!!   feat. ZORAK, AFRONT
16.Torpeda    feat. GRES
17.Hiphopkryzja

    Entero z NTK jest jednym z założycieli Centrum Eudezet Label. I choć Entero jest już wręcz weteranem łódzkiej sceny, jego oficjalny debiut ujrzał światło dzienne dopiero w grudniu 2011, co sprawiło, że niewiele osób zauważyło w ogóle tę płytę. Czy słusznie została pominięta?
    Całość wyprodukował Ostry, więc w zasadzie o muzykę nie musimy się martwić. Jeden trak popełniła holenderska ekipa Killing Skills. No i to prawda, muzyka odzwierciedla klimat łódzkich kamienic, uliczek ze starymi, obdrapanymi kamienicami, gdzie życie bywa różne i różne są koleje losów. Brudne sample, harde bity - brzmi to nieźle.
    Tak. Entero jest niezłym fristajlerem, ale krude, żebym go słuchał z przyjemnością, to nie powiem. Z jednej strony ma ciekawy głos, z drugiej zupełny brak stylu i mizerne teksty, które kompletnie nie zostają w głowie... Bo wszystko jest super, jeśli pominiemy to cholerne rymowanie... Co gorsza, część gości nie daje rady jeszcze bardziej (Zorak), co nie dodaje splendoru produkcji. Po prostu album jest bardzo nierówny - raz fajnie buja, raz nawet żenuje poziomem.  
    Ciężko ocenić ten krążek. Coś w nim jest, ale trudno orzec, czy to jest poważnie niezłe. Zaplątać się można, bo wszystko jest takie... nie do ogarnięcia. I nie wiem - dobre, czy nie...? 

OCENA: 3+\6


środa, 23 maja 2012

VINYLEM PISANE - VU & BORIS

nielegal 2009

1.Intro
2.Rap Rap Rap
3.Spotkanie  feat. ANONIM
4.Skit I
5.Nie Chce Nic Od Ciebie
6.Duch
7.Tematy
8.Skit II
9.PeeNeSZet (Vu Solo)
10.Kim Jesteś  feat. SCH
11.Skit III
12.Świat Który Nas Okrada  feat. ROVER, A&G
13.Spotkanie  feat. ANONIM (Vu Rmx)
14.Outro

    Vu i Boris to duet, który w 2009 nagrał swoją pierwszą płytkę. Nie sądzę, żeby imiona wykonawców wzbudzały jakikolwiek impuls mózgowy u większości, niemniej jednak na kieleckiej scenie rapowej (czy może raczej ogólnie - świętokrzyskiej) płyta wzbudziła trochę emocji. Vu objawiał się w składzie Moralny Przekaz, a Boris w Patennt  A więc nie debiutanci kompletni, ale lokalni dłubacze...
    Vu lubi funk i soul, co wyraźnie słychać w jego produkcjach. Sporo sampli z muzyki z lat '70, klasyczne boom bapy i nieco skreczowania - wszystko jak powinno być na podziemnej produkcji. Szkoda, że te bity nie są kompletnie odkrywcze, a wręcz zdarzają się nudnawe. Da się złapać czasem jakiś fajny pomysł, czy miłą dla ucha pętlę (Tematy, Rap Rap Rap), ale poskładane jest to w mało przyciągające dźwięki.
    Jeszcze mniej odkrywcze są popisy emce. Ani Vu, ani Boris nie mają nawet dobrego flow, nie mówiąc o jakiś ciekawych tekstach. Rymują o swoich przemyśleniach, ale czynią to w sposób, który nijak mnie nie był w stanie zatrzymać przy głośnikach. Może i Vu z Borisem mieli ubaw przy nagrywaniu płyty - może. Słuchacz nie ma żadnej przyjemności ze słuchania tego materiału.
    Oj, potencjał pewien da się tu dostrzec, ale na razie to płyta powinna znaleźć się w szufladzie, zamiast promować ją po portalach rapowych. Nie fajne, nie chce się tego słuchać. Jest parę niezłych patentów - za co aż '2+' (i za jedyny naprawdę dobry kawałek: 'Świat który nas okrada'), ale brakuje wykonania i umiejętności. Proponuję przemyśleć przed kolejnym wydawnictwem to, co wypychacie na światło dzienne... I doszlifować te dobre pomysły.

OCENA: 2+\6


wtorek, 22 maja 2012

EFEKT MOTYLA - AMBASADA

nielegal 2011

1.Ten pierwszy   feat. DJ E.KWALITY
2.Ten kosmiczny
3.Ten ze współczesnym Kordianem
4.Ten o wietrze
5.Ten o oknach   feat. ŻABA
6.Ten w którym nad nami wisi wszechświat
7.Ten z kwietnia
8.Ten pośrodku
9.Ten terapeutyczny   feat. DJ E.KWALITY
10.Ten bez tytułu   feat. MINO
11.Ten o Strzelnie
12.Ten motywacyjny
13.Ten o kamieniach milowych   
14.Ten ostatni
15.Ten o kamieniach milowych (Remix)  feat. BARTHAZZ, KAJTEK, DANIEL, KONRAD W, COBANE, DJ E.KWALITY

    Kensee i Majki to typowy hiphopowy duet: producent i jego emce, czy też odwrotnie. To pierwszy album Poznaniaków, mający ambicje na dzieło eklektyczne i wyjątkowe na naszej scenie. Zapowiadało się ciekawie.
    Z dwójki członków Ambasady, za muzykę odpowiedzialny jest Kensee. Robi niezwykle niecodzienne biciwo, pełne dziwnych dźwięków, wszystko ociera się o różnorakie obrzeża czarnej muzyki i chyba nie tylko. Są jazzowe trąbki zsamplowane na trip hopową perkusję, są cuty z klasyki polskiej muzyki rozrywkowej, są wręcz dubowe rytmy... Na talerzach płyty obraca austriacki DJ E.Kwality i robi swoją rzecz całkiem nieźle - w końcu współpracował też z DJ Spookey i Waxolutionists - kto siedzi w hip hopie, ten wie, kto zacz...
    Majki z drugiej strony na majku nie jest aż tak sprawny. Czasem się nie wyrabia na bicie, ma denerwującą mnie osbiście manierę monotonnej modulacji głosu podczas rymowania... Może i ma teksty ok, ale mnie drażni i tyle. Nie oznacza to, że nie da się tej płyty słuchać - po prostu czasem puszczam emce mimo uszu. A goście? W zasadzie słychać ich tylko w międzynarodowym posse traku, opowiadającym o kamieniach milowych w rapie...       
 No i zapowiadało się ciekawie i... ciekawie jest. Nie obezwładniła mnie ta płyta w ogóle, ale przyznam, że coś w niej tkwi. Trzeba posłuchać samemu, żeby to ocenić. Bo jest pomysł, jest oryginalnie, tylko raper nie ten... 

ZACIĄGNIJ 

 OCENA: 3+\6






poniedziałek, 21 maja 2012

KLUCZ - HEMP GRU

Omikron 2004

1.Intro 
2.Nienawiść    feat. KACZY
3.To Jest To
4.Nie Zapomnę   feat. JOSEF, KUBANO
5.Poza Kontrolą     feat. SOKÓŁ
6.Kolo Skit 
7.Ej Ty Kolo    feat. PLANKTON
8.Jestem 
9.Czy To Prawda? 
10.Życie Warszawy   feat. PONO, KORAS, FELIPE, ROMEO, ERO
11.Napad Skit 
12.Sami Swoi    feat. KACZY, ŻARY
13.Cudowny Dzieciak    feat. HUDY, SUJA
14.Na Krawędzi    feat. ŻARY, ASFALT
15.Projekt Negatyw    feat. PABLOPAVO
16.Operacja Skit 
17.Zjedz Skręta    feat. ŻARY
18.Emokah    feat. WŁODI
19.Jak To Było…    feat. PLANKTON
20.Kanar Skit 
21.Styl Warszawskich Ulic

    Kiedy w 2004 HG wyszło na światło dzienne po wielu latach tkwienia w ulicznym podziemiu, dzieciaki oszalały. Wrzuty HG pojawiały się na murach, a w telefonach młodych słuchaczy rapu (i nie tylko zresztą) królowały przede wszystkim piosenki z albumu 'Klucz'.
    Do produkcji płyty Wilku i Bilon zaprosili swoich 'ulicznych ziomów': Waco, Włodiego, Kubę O, DJ 600V i Vienia. Daje nam to pogląd na klimat płyty - molestowo-uliczno-queensbridge'owa. I wcale, nie powiem, muzyka jest całkiem konkretna. Myślę, że nawet lepsza, niż na tych późniejszych albumach. Szczera, prosta, oparta na prostych perkusjach, liniach basów i samplach. To spełnia swoją rolę. To brzmi nieźle.
    Wilku i Bilon nie są dobrymi emce. Mogą być - i to musi wystarczyć. Mają teksty o typowo ulicznej tematyce, wiecie, jakieś HWDP, bądź prawilny, nigdy się nie sprzedam... Standard. Rzesza cała ulicznych ziomków - od tych znanych, aż po debiutujących, brzmi całkiem podobnie i w tej samej stylistyce. Inne nieco brzmienie wprowadza Pablopavo, wrzucając zwrotkę raggową, a takie klimaty HG lubią, oj lubią. Ja w sumie też, dlatego nie mam nic naprzeciwko.
    Nie wiem, może nie jestem progresywny i nie idę z duchem czasu, ale pierwsza płyta Hemp Gru jest najlepszą ze wszystkich ich albumów, bo mam wrażenie, że im dalej, tym gorzej i tym bardziej chłopaki przekombinowują. Póki co, to jest 'Klucz' do sukcesu.

OCENA: 4\6


niedziela, 20 maja 2012

ALKOPOLIGAMIA: ZAPISKI TYPA - TEN TYP MES

T1 2005

CD 1
1. Intro
2. ..Widzę szaleństwo  feat. JEŻOZWIERZ
3. ..Strach..
4. Wjaazd!
5. Cygara i pety
6. Dwa Światy
7. Zdrada  feat. RAFAŁ GAŃKO
8. Stop!  feat. PIOTR PACAK
9. Sam siedzę tu..
10. Ot tak
11. Witaj Śmierci
12. G-funk, jakbyś pytał  feat. 2 CZTERY 7
13. T-Y-P (definicja)  feat. DJ TWISTER
14. Pół Żartem / Pił serio

CD 2
1. Krzyki za oknem (remix)
2. Sam siedzę tu.. (live)
3. ..Wyżeej..
4. Jak to jest
5. Nagła Śmierć

BONUS TRACKS 2011
6. Zrzutka  feat. STASIAK, GŁOŚNY
7. Dumny jak paw  feat. VNM
8. Lecę do ciebie  feat. HADE
9. Mogę odetchnąć  feat. GŁOŚNY
10. Detoks
11. Klocki 

    Po opropsowanych wcześniej albumach Flexxip i 2 Cztery 7, Mes, który zebrał tam najwięcej oklasków, zdecydował się wydać swoje solo. Nie miałem wcześniej tej płyty, dlatego, kiedy wyszła w podwójnym digipaku z kawałkami ad 2011, stwierdziłem, że pora nadrobić braki.
    Już sam fakt, że część płyty zrobili White House i Emade powoduje, że miałem wielkie przekonanie o tym, że płyta będzie niezła. Do tego produkcje Demena, Dżonsona, Stereotypu, Mesa i Webbera i mamy pełen przekrój. I bity robią nam poważny klimat - taki trochę Common pomieszany z westcoastem. Nieco jazzowych akcji, trochę funkowych sampli, głębokie basy... Trochę to takie... męczące? Nie wiem. Niby niezłe, ale się zmachałem słuchając płyty... Najlepsze jest jednak na końcu - są to bity od Szczura, Chmuroka, Grubz'a i DJ 600V wraz z tekstami nagranymi w 2011.
    Mes ma charyzmę, tego nie można mu odmówić. Ma również dobre teksty, których chce się posłuchać. I na tych niezłych właśnie bitach zazwyczaj brzmi to całkiem dobrze. Mnie szczególnie przypadły do gustu 'T-Y-P' i 'Zrzutka', ale znajdzie się tu również sporo innych, fajnych traków. Prawdą jest jednakże również to, że jest i parę męczących i ciężko czasem przebrnąć, tym bardziej, że materiału jest sporo...
    Zasadniczo, jak dla mnie jest to dużo lepsza płyta, niż 'Kandydaci Na Szaleńców', zwłaszcza drugie CD z nowszymi kawałkami. Za dużo trochę tego wszystkiego, może niektóre kawałki się przebrzmiały... Nie wiem. Zostawiłbym tu jedną płytę i byłaby to świetna płyta. Tak czy inaczej, nawet w 25 traków to i tak bardzo fajna pozycja. Warto to sprawdzić, szczególnie te kawałki 2011. Spoko.  

OCENA: 4\6


sobota, 19 maja 2012

PERON 1 - WIERNI

nielegal 1998

1. Bete   
2. Biba
3. Fauda Pluje (Bitbox)
4. Jest Zajebiście
5. Konhip
6. Kroki
7. Nitro
8. Peron 1
9. Poker
10. Pomysły   feat. KLOSZARD
11. Wierny Do Końca (Bruk Mix)
12. Zdjęcia

    Nie wiem, czy wiele osób kojarzy ten zespół, ale są to ojcowie chrześni warmińskiego rapu - zespół legenda z Olsztyna. Fauda, Kieu.B, DJ Argentyna i Wuer. 'Peron 1' to wynik ich podziemnych działań od założenia zespołu w 1996 roku i nagrywek w studio przy ul. Dworcowej. 
    Każdy, kto choć trochę zna dokonania Wiernych, wie, że nie są szablonowi i grzeczni - przynajmniej bardzo się starali. Bity nie stanowią żadnego przełomu - podziemne, klasyczne podkłady w stylu nowojorskim, czasem gra żywy bas, czasem bitbox, czasem jazzowe wkręty - ogólnie, jeśli weźmiemy pod uwagę, że to rok '98, można powiedzieć, że chłopaki zamiatali.
    Na majku nie ma wielkiej bajki, w zasadzie goście pieprzą trzy po trzy bez większego ładu i składu, ale gdyby tak popatrzeć po scenie w '96-98, to Wierni nie stanowili wówczas jakiejś tragedii. Tym bardziej, że na koncertach grali pierwsze skrzypce. Ci, którzy w hip hopie tkwią od tych lat 15, na płycie rozpoznają sporo znajomych kawałków, przede wszystkim 'Bibę' - absolutny imprezowy hit podziemia z tamtego okresu.
    Wierni zawsze kojarzyli mi się z zespołami typu Kloszard, YAS i tym podobne. Nie mam pojęcia, co się aktualnie dzieje z tymi ludźmi, ostatnio ich płytę wydał majors w 2003 i po tym o Wiernych zrobiło się cicho. Olsztyńscy prekursorzy zamilkli i w sumie ciekawe, co prezentowaliby oni dzisiaj...

ZASŁUCH

PŁYTY STARSZE NIŻ 2005 NIE PODLEGAJĄ OCENIE


piątek, 18 maja 2012

SAMI O SOBIE SAMYCH - KAMYK & JAGUŚ

nielegal 2010

1. Cześć    feat. 2PS                            
2. Kim jestem                               
3. Jestem Typem                           
4. Powiedz czemu tak jest   feat. RADAR, BARTEK STĘPIEŃ  
5. Między wersami                          
6. Jedna szansa                                  
7. Inni    feat. MORTAL                
8. Jak zarobić 1 milion   
9. Tak jak ja    feat. ASHLEY, ROVER              
10. Dźwięki miasta 2                 
11. Cisza    feat. KAMILA CIUPEK             
12. Prawda w kłamstwie
Remixy :
Kamyk & Jaguś - To moja pasja (Dos Rmx)  
Kamyk & Jaguś - To moja pasja (Domen Rmx)
Kamyk & Jaguś - To moja pasja (WujekDred Rmx)

    Jaguś jest już tyle czasu na śląskiej scenie rapowej, wydał tyle albumów, że w sumie ciężko go nie znać. A jednak ręka w górę, kto w ogóle o nim kiedykolwiek słyszał? Po serii płyt solowych, z Rafikiem, w składzie GSL i Korporacji, przyszła kolej na duet z Kamykiem, którego w zasadzie nie kojarzę nawet ja... Płyta nagrana została w 2009, wyjść miała w 2010, ujrzała światło dzienne jeszcze później...
    Większość bitów na płytę zrobił niejaki Jordas, kilka popełnił Nemesis Revolution, Stahu i Przemek Grodecki. Nie znasz ich? Nic dziwnego, bo mało kto chciałby mieć takie podkłady na swojej płycie. Melancholijne, ocierające się niebezpiecznie o tzw. hiphopolo podkłady nie są mocną stroną tej płyty, o ile w ogóle jest tu jakaś mocna. Nie ma bangerów, nie ma skreczy (poza jednym kawałkiem, gdzie drapie DJ Danek), nie ma nic interesującego. Tandetna, tchnąca nudą muza.
    O ile Jaguś nadrabia nieco obyciem przy majku, Kamyk niespecjalnie się wybija... Nie szkodzi, materiał jest na tyle wtórny, że nie robi to różnicy. Robi się tylko trochę ciekawiej, kiedy wchodzi 2PS w pierwszym kawałku, jednak kolejne kawałki rozwiewają dobre wrażenie, jakie pozostaje po pierwszym traku. Tandetne przyśpiewki, festiwalowy klimat... Nawet jeśli w 'Powiedz czemu tak jest' Kamyk i Jaguś zatrudnili Bartusia, który swoim dziecięcym głosikiem śpiewa refren - to nie pomaga... Nawet fejmowy (powiedzmy) Radar na traku...
    Nie przebrnąłem przez wszystko. Nie dałem rady, choć rzadko się to zdarza. Takiej lipy to dawno nie słyszałem. Niestety, grzebanie w podziemnych wydawnictwach niesie ze sobą takie zagrożenie, że można natknąć się na jakiś syf. I teraz przyszedł ten czas.   
     
ZACIĄGNIJ-SAM-SE-OCEŃ 

OCENA: 1\6


czwartek, 17 maja 2012

NAJLEPSZĄ OBRONĄ JEST ATAK - SLUMS ATTACK

Fonografika 2005

CD1
1.Popierdoleni Bo Robią Hh 
2.Geneza
3.Z Miastem W Mieście 
4.Wstecz (Staszica Story 3)
5.Kurewskie życie 
6.Reprezentuję Biedę
7.PRL (Peja, Rap I Ludzie)
8.Co Cię Boli?! (Oryginał)
9.Brudne Myśli 
10.Depresja Rappera (Kolejny Szalony Dzień) 
11.Moralny Upadek 
12.Doskonały Przykład (218)   feat. ŚP WALDAS
13.Prawdziwy Rapper Kłamca (Decks Remix) 

CD2
01.Dibo Skit Raz 
02.Boją Sie Nas...
03.Dibo Skit Dwa 
04.Wciąż 
05.Ona I On
06.Robię Lans
07.Ile Jeszcze?!   feat. SWEET NOISE
08.Dziś W Klubie    feat. DJ ZEL
09.Fturując
10.K.O. CHAM Feat. STONE, TRISHJA
11.Niech Nie Zdarzy Ci Się   feat. HEMP GRU
12.Co Cię Boli?! (Road Wersja) 
13.Prawdziwy Rapper Kłamca (Propaganda Wersja)
14.Byś Mnie Nigdy Więcej Nie Zapytał...

    Ósmy album spółki Rychu da Peja i DJ Decks wyszedł dwupłytowy. Nie przepadam za takimi wydawnictwami, bo zazwyczaj połowa to wypełniacze i tak na dobrą sprawę można by z całego materiału wybrać jedną krótką i treściwą płytkę... Niby chłopcy dopieszczali album, przesuwając ciągle datę jego wydania, ale kto ich tam wie... Dlatego podchodziłem do albumu jak pies do jeża...
    Tym bardziej, że spora część muzy robiona była przez samego Peję, ale i w produkcji maczali palce Doniu, Tabb, DJ Decks, DJ Zel, Stone, Magiera, Waldas - ale i Glaca ze Sweet Noise. Skreczem zajęli się DJ Decks, DJ Zel, DJ SPH i DJ Kostek. Muzyka jest raczej taka westcoastowa, z różnymi odjazdami - w zasadzie to podkłady Magiery ('Depresja rappera' i 'Ona i on'!) rządzą, reszta jest różna, czasem lepsza, czasem marniutka ('PRL'). Ciekawe jest 'Wciąż', taki w stylu M.O.P. z gitarami Sweet Noise - wbrew moim obawom nie brzmi to wcale źle. Jak dla mnie Magiera jest nadal niedościgniony w tym zestawie, ale znajdzie się parę równie porządnych traków, np. 'K.O. cham' Stone'a.
    Peja jest, jaki jest. Na dłuższą metę jest nudny i monotonny - tym bardziej, że w zasadzie praktycznie brak tu gości, więc zero urozmaicenia. 27 numerów z tym samym Peją jadącym tym samym pasem? Cóż, nie musi to być do końca zjadliwe. Fajnie, że jest Trishja na wokalu, fajnie, że są gitary Glacy, fajnie, że jest Hemp Gru...
    No i kończy się to zgodnie z prognozami. Spokojnie dałoby się z tego jedną, naprawdę świetną płytę. A tak, za dużo tego dobrego, a co za dużo, to niezdrowo. W ten sposób płyta jest 'tylko' dobra, zamiast świetna. Howgh. 

OCENA: 4\6


środa, 16 maja 2012

SOBOTAŻ - SOBOTA

Stopro 2009

1. Sobotaż    feat. MATHEO    
2. Z Buta Wjeżdżam                   
3. Życie    
4. Modlitwa 
5. Była Ideałem    
6. Tańcz Głupia  
7. Ty Jak Ja, Ja Jak Ty    feat. BEATA ANDRZEJEWSKA
8. Dzień W Dzień to Samo          
9. Mój Dekalog                            
10. Przed        
11. W Trakcie          
12. Po                
13. Numer Życia                   
14. Stoprocent 2    feat. KOOL SAVAS, DON GURALESKO, WALL-E, RYTMUS, BIGZ
15. Rusz Się     feat. MATHEO                                  
16. Stawka Większa Niż Życie  
17. International Ogarnijzation    feat. RENA, WINI, TONY JAZZU, SAGE
18. Upić Się Warto              
19. Moje Kurwa Mać Bragga 
20. Wbrew Wszelkim Prognozom 
21. Wyskocz Do Tego

    'Sobotaż' to debiut pana Soboty, mimo, że oficjalnie przy mikrofonie wystąpił już na drugiej płycie Snuz. W 2009 przyszła pora na to, żeby Sobota wyszedł ze swoim imprezowym gównem na szerokie wody. Płyta została doskonale przyjęta w środowisku i Sobociak zebrał masę propsów z całej Polski.
    Całą płytą od strony muzycznej zajął się nie kto inny jak tylko Matheo. Oczywiście znając jego produkcje nie należy się spodziewać stylu nowojorskiego, raczej południowej stylistyki - i tak właśnie tu jest. Do elektronicznych brzmień Matheo dodał trochę funkowych sampli, szczyptę jazdę w stylu David z Getta...yyy... Guetta znaczy - w sumie to na wskroś nowoczesny hip hop. Nie powiem, że jest to mój ulubiony kierunek w rapie, ale przyznać trzeba, że nie brzmi to źle. Praca didżeja nie powala w każdym kawałku, mimo, że za talerzami stoi sam DJ Feel-X - może po prostu jego skrecze średnio pasują do tego typu muzyki...
    Sobota ma charyzmę, styl i głos i sam wystarcza, żeby zapełnić płytę. Jednak, żeby nie było za nudno, znajdziemy tu dwa posse tracki. Pierwszy z nich to szalony, międzynarodowy 'Stoprocent 2' z udziałem Kool Savasa (Niemcy), Bigz'a (Szkocja) i Rytmusa (Czechy) - jeden z lepszych kawałków na płycie. Podobnie nieźle brzmi drugi posse track z ekipą szczecińską.
    W zasadzie płyta nie jest równa i pośród mocnych kawałków zdarzają się i klopsy i wpadki, które nic nie wnoszą i są jakby wypełniaczami na płycie. Rozumiem, czemu Sobota narobił tyle hałasu, ale nie rozumiem z drugiej strony aż takich ochów i achów... Przeciętne raczej.     

OCENA: 4-\6


wtorek, 15 maja 2012

Z DALA OD ZGIEŁKU - AZJA & DJ BAJER

nielegal 2011

1. Serwus   feat. DŻEMAS
2. Po Prostu Piszę   feat. ASIA VOO
3. Gringo  
4. Małe Piwko  
5. Taki Nawyk    feat. PAFARAZZI, WERGAWER
6. Rytm  
7. W Drodze    feat. KOSA
8. Znalazłem... 
9. Z Dala Od Zgiełku   feat. BENON
10. Pod Ciężarem Nieba   feat. KOSA, BISZ
11. Złudzenia... 
12. Nic Więcej
13. Serwus [Oer RMX]
14. Nic Więcej [Mr. Ed RMX]

    Azja i DJ Bajer to kolesie z otoczenia B.O.K., jednak są mniej znani na krajowej scenie, a jedynie lokalnie. Czy stojący w cieniu Biszów i innych Oerów Azja i Bajer nie zasługują na uwagę? W końcu ich płyta 'Z Dala Od Zgiełku' faktycznie trzymana była z daleka od zgiełku sceny i przeminęła dość niezauważona. Chyba niesłusznie.
    Produkcją zajęli się Kudel, Kroz, Jarza, Oer, Mr. Ed oraz DJ Bajer. Po pierwszym, dość plastikowym bicie Kudela, okazało się, że kolejne produkcje są bardzo przyjemne, nie tak syntetyczne i mają sympatyczne sample i perkusje. A w dodatku na dekach fantastyczną robotę robi DJ Bajer i można by rzec, że faktycznie działa z bajerem. Leżą mi zwłaszcza bity Oera, który pokazuje tu dużo ciekawsze oblicze niż na B.O.K..  
    Azja ma umiejętności wystarczające do tego, żebyś nie odszedł od głośników, ani nie wciskał przycisku skip. Ma te teksty - w sumie nic olśniewającego, ale są porządne i przemyślane, czasem z perełką udanego panczlajnu. Bardzo fajnie wypadli Bisz, Pafarazzi i Wergawer w gościnnych występach. Szczególnie spodobały mi się 'Nic więcej' (!!), 'Taki nawyk', 'Z dala od zgiełku' (mocno funkowy) i 'Pod ciężarem nieba'. Nie no, pod względem lirycznym nie można narzekać.
    W ogóle nie można narzekać. Bardzo porządna płyta, szkoda, że przeszła niezauważona. Propsy dla Azji, propsy dla Bajera, propsy dla Oera. Poważnie, sprawdzajcie, bo jest co!

POCIĄGNIJ TO!

OCENA: 4\6


poniedziałek, 14 maja 2012

POZYTYWKA - PATRYK & RMK ONE

nielegal 2011

1. Sternicy
2. Dialok   feat. BCZ
3. Mam Luz
4. Optymizm pod pachą
5. Zgodnie z prawdą
6. Schronienie dla duszy
7. Mądrzejsze jutro   feat. HENEK
8. Undergrand
9. Negatywy   feat. KOPEK, DESZCZU
10. Cykliczność
11. Ja to się cieszę byle czym
12. Spokolenie   feat. ŁUKASZ GÓRSKI
13. Chcę być dumny   feat. TOMAS, KAUKAZ, RMK ONE
14. Duchy przeszłości
15. Wspólny Głos   feat. RMK ONE
16. To jest ten świat

    Kolejny typowy duet rapowy: rapper i jego producent, czyli Patyk i jego RMK One. Patyk obecny jest na łódzkiej scenie już od paru lat, za to RMK One też jest związany ze sceną łódzką, choć sam pochodzi z Grabowa, zresztą nie tak daleko od samej Łodzi.
    Remek ciągnie inspiracje, a co za tym idzie, sample, z przebogatej spuścizny lat '70 i '80, z nagrań funk, disco, soul i inne jazzów. Wchodzi to, przyznam, świetnie. Daje luz, kiwa głową i wywołuje czasem uśmiech na twarzy, kiedy słyszymy fantastyczne sample, pocięte sprawnie przez Remka. Do tego ciekawe zestawy perkusji i mamy bardzo przyjemną muzycznie płytkę.
    Niestety jest tu jeszcze Patyk. To znaczy, nie ma tragedii, ale gdyby na tych podkładach było, dajmy na to 2 Cztery 7, rozjebaliby system totalnie. A tak jest Patyk. Ma słabawy głos, melodyjne flow i przeciętne teksty. W zasadzie ogólnie nie jest zły, ale przeciętny. Niby łatwo rozpoznawalny, ale nadal przeciętny. I tak sobie myślę, że gdyby rymował tu ktokolwiek lepszy, płyta byłaby prześwietna. Ale niestety, jest tu jeszcze Patyk...
    Well well, cóż cóż... No i co z 'Pozytywką' zrobić? Z jednej strony jest to świetna płyta, pełna niesamowitych dźwięków i doskonałych brzmień, z drugiej strony jest to płyta zwyczajna, bo Patyk średnio mi pasuje do całego założenia... Tak, czy owak, album warto sprawdzić, bo suma summarum jest to bardzo ciekawy materiał, a Patyk nie jest taki straszny, jak mogłoby wynikać z recenzji. Sprawdźcie, choćby dla samego Remka...

POBIERZ 

OCENA: 4\6


niedziela, 13 maja 2012

DEGUSTATOR 200 TON - RAFI

Szpadyzor 2011

1. Intro 
2. Before Party    feat. KONI, GRUBSON
3. Hip Hop Kręci Nas 
4. Tik Tak    feat. RY23
5. Nie Tylko Dla Kasy   feat. SOBOTA, WALDEMAR KASTA
6. Serce 
7. Ciemna Strona Mocy  feat. SŁOŃ
8. Proces Tworzenia 
9. Gwiazda 
10. 200 Ton 
11. Robimy Hity   feat. DON GURALESKO, SHELLERINI
12. Zaliczone Studia 
13. Powroty   feat. LONT, KOWALL
14. Karawana 
15. R.A.F.I. 
16. Oda Do Zmarłych 
17. Gdzie Tu Sens
18. Outro 
19. Karawana RMX 

    Gdzież mógłby trafić Rafi z poznańskiego składu Beat Squad, jeśli nie do wytwórni zioma z miasta, Gurala? Beat Squad od dawna współpracował z Killaz Group, pomimo definitywnie odmiennego stylu. Rafi wraz z kolesiami preferował raczej laid back i g-funkowe klimaty - i w sumie nadal jest tym brzmieniom wierny.
    Nie wszyscy umieją robić g-funkowe podkłady w naszym kraju, ale Rafi wiedział do kogo uderzyć po podkłady. Greg, Pantomas, Czarny, Chomer, Matheo, RDKA, Kada, Ceka, Mixer, Banan, Ry23, Robeatson, Donatan... Prawie każdy numer ma innego producenta, czyli Rafi nie zamknął się w produkcjach Czarnego, tworzącego dla Beat Squadu, ale wziął bity od różnych ludzi, przez co ten laid back ma różne oblicza. Na talerzach całość wspomagają DJ Show, DJ Twister, DJ Kostek, DJ Soina i DJ Taek, czyli czołówka... I wyznam, że muza jest super - pod warunkiem, że ktoś lubi takie bujajaco-funkujące brzmienia. Ale brzmi to rzeczywiście pod względem muzycznym jak krążek z LA albo innego Oakland.
    Rafi zachował swój dawny styl i tożsamość, dbając jednak o progres i muszę przyznać, że słucha się go bardzo dobrze i wyraźnie słychać, że to TEN Rafi z TEGO Beat Squadu - kto lubił 'Nadal Lubię... Życie Inaczej', ten prawdopodobnie będzie zachwycony i 'Degustatorem'. Tym bardziej, że goście w większości dali również radę, a zwłaszcza DJe, Słoń, Sheller i Gural. Nie wszystkie kawałki mi się podobają (słabsze jest np. 'Proces tworzenia'), ale z drugiej strony jest sporo fajnych traków i tych jest zdecydowanie więcej, na czele z tytułowym '200 ton'.
    Nie spodziewałem się takiej fajnej płyty po Rafim. To znaczy wiedziałem, czego mogę się spodziewać w sensie klimatu, ale poziom mnie zaskoczył, zarówno pod względem produkcji, jak i rymów i flow. Dużo lepsza historia niż Beat Squad. Bardzo dobra rzecz dla fanów westcoastu. Ale może i nie tylko, warto spróbować...

OCENA: 4+\6



sobota, 12 maja 2012

2011 - ZARYS ZDARZEŃ

Backstage 2011

1. Intro - Witamy! 
2. Urodziłem Się Po To
3. Bez Tematu 
4. Stare Śmieci
5. Układy    feat. IVAN
6. Dzień Świra
7. Raz, Dwa, Trzy   feat. DIOX
8. Czwórka Drombo    feat. SINSEN
9. Żywioły   feat. JUS G, JARRU, LOYAL, SAB
10. Piłeś Nie Jedź   feat. ZETENA
11. Szczęśliwe Powroty    feat. FAT MATTHEW
12. Kryształowa Kula    feat. WIGOR, ZETENA
13. Styl Przeciw Negatywnej Wibracji    feat. JARRU, JUNIOR
STRESS, ODGŁOSY MIASTA, SINSEN, ZWS, PASTERZ
14. Chciałbym Tu 
15. Ponad Tym Wszystkim    feat. PONO
16. Kilka Set Słów    feat. SOKÓŁ, MARTITA
17. Nieupoważnionym   feat. CZST 
18. Outro - Pozzdro!

    Lublin rzadko gości na półkach sklepowych w dziale hip hop. Zarys Zdarzeń kładzie jednak to miasto na mapę. Dymek, Józef i Kubańczyk prezentują tu swój dorobek, w sumie wręcz dziesięcioletni wynik pracy na majkach. I niby to trzecia płyta zespołu, niby występowali tu i ówdzie na płytach Hemp Gru, WSP i kilku innych składów, ale nadal są słabo kojarzeni...
    Dobrym pomysłem wydaje się zatrudnienie właściwego zestawu producentów - część starych wyjadaczy, trochę podziemnych bitmejkerów o ustalonej pozycji oraz kilku świeżaków. No i mamy tu: ZNA, Liso, DJ 600V, Wojtka Kubicę, Oz, Zdolnego i Emesde, na bitach których drapią DJ RazDwa i DJ DBT. Łatwo zgadnąć, że podkłady będą raczej nowoczesne, ale jest to raczej takie pitu pitu bez pierdolnięcia. Niestety muzyka nie jest najsilniejszą stroną płyty - a wręcz kilka podkładów kładzie płytę na łopatki, zwłaszcza ZNA się nie popisał w tej materii. Po prostu muza jest słaba...
    Ta. Ani Kubańczyk, ani Józef, ani Dymek nie posiadają niestety charyzmy ani wielkich umiejętności. Na szczęście wspierani są często przez sporą ilość gości - nie tylko z Polski zresztą, ale mamy tu Jus G z Kanady (choć też bez szału), czy Familie Ho-Style: francusko-tunezyjsko-polsko-algiersko-rosyjski projekt z bazą we Francji... Tematyka różna, od imprez, przez życie, do taniego moralizatorstwa w stylu 'piłeś nie jedź'... Kiedy wjeżdżają takie osoby jak Pono, Sokół, czy Diox zmienia się diametralnie wszystko i słychać wyraźnie przestrzeń, jaką dzieli Zarys od jakichś lepszych emce... Ale nawet ich wersy zamordowane zostają przez marną muzę... Ech...
    No cóż, Lublin musi poczekać na propsy, bo jedyny oficjalny reprezentant jest marny i nie ma tu nad czym deliberować. Słabizna i tyle, nie czekam na kolejną płytę... Co tu robią Sokół, Pono i Diox? Daj Pan spokój...

OCENA: 2+\6


piątek, 11 maja 2012

NIC NOWEGO - ES DWA & POGZ

nielegal 2007

1. Muzyka Rozrywkowa
2. Byleco   feat. LUKA
3. 45 Minut
4. Spelun
5. Modrzew (The Larch Skit)
6. Shimmy Me (Esdwa Vs. Wu-Tang: Dirt Dog Tribute)
7. Friko 2006   feat. METRO
8. Cześć (To Tylko Hip Hop)
9. Cela Śmierci   feat. CIRA
10. Bez Konceptu   feat. TE-TRIS
11. Hodowca Kur
12. Tymy (Suplement)   feat. TE-TRIS
13. Tylko Spokojnie (Remix)
14. Ze Śmiercia Im Do Twarzy   feat. TE-TRIS
15. Sam
16. Jest Niedobrze (Outro)

    WOCC aka Wieszocochodzi to białostocki skład, z którego najbardziej światłą postacią bez wątpienia jest Tetris. W jego cieniu stoją Pogz i Es Dwa, którzy jednak, jak się okazuje, mają coś do powiedzenia. Poza tym, zauważmy, że Tet pojawia się w wielu kawałkach.
    Zaskakuje nieco sama lista producentów - wiadomo, że część bitów zrobi Es Dwa, ale mamy tu też pojedyncze traki od Me?How?, Kixnare i Metro, który wtedy zdobywał swoimi produkcjami świat. O skrecze zadbał DJ Tort. Skutkiem pracy producentów są bardzo fajne, funkujące i bujające bity, które nie tylko mogą, ale i powinny się podobać. Tym bardziej, że pobrzmiewają tu świetne i znane skądinąd sample, wykorzystane w nowy sposób - szczególnie 'Cześć (To tylko hip hop)', cytujący wiele znanych i lubianych rzeczy.
    Niestety gorzej nieco jest, kiedy przychodzi do obsługi majków. Pogz jest ok, ale niekoniecznie trafia w bit i rymuje równo - przynajmniej ma niezłe teksty. Es Dwa podobnie, więc mamy niezłe teksty podane w średnio przystępnym stylu. Nie istotne, znajdziesz tu mnóstwo celnych panczy i wersów, które zostają w pamięci. Do tego świetne gościnne występy Ciry i Tetrisa, świeże pomysły - to jest to, czego oczekiwać należałoby po podziemnej płycie.
    Właśnie. Świeżość, pomysł - to jest to, co się liczy. Wprawdzie album ma już parę lat, ale warto go wygrzebać z czeluści internetu i wrzucić na słuchawki, bo to kawał dobrej roboty.





ŚCIĄGNIJ SE

OCENA: 5-\6


czwartek, 10 maja 2012

DOBRE ZŁO - LOTAR


nielegal 2011

1. Intro
2. Dobre zło
3. Niewyspany
4. Dzień jak co dzień
5. Nie jestem nowoczesny
6. Skwar
7. Co macie w głowach
8. Bez bredni
9. Funkcja człowiek    feat. MŁODY GOH 
10. Nocny dzień feat. STRUNA
11. Zakodowane
12. Walczymy   feat. MŁODY GOH
13. Wkurzam się    feat. STRUNA 
14. Wszystko o życiu   feat. RYTM ULICY 
15. W poczekalni
16. Outro

    Lotar związany jest w wieloma osobami z różnych części Polski, choć, jak mi się wydaje, pochodzi z Krakowa (poprawcie mnie, jeśli się mylę...) Nie jest to znana persona na naszej scenie, ale wydawało mi się, że warto poznać, kto zacz, tym bardziej, że gościnne występy zaliczyli tu Struna z Inowrocławia i Młody Goh z Krakowa - emce dość znani w naszym podziemnym światku.
    Muzykę wyprodukowało kilka osób: Thomas B, Skiba, DJ Chrome, Prent, Whtt, wspomagani przez DJ Żusto i MC'S na talerzach. Są to dość ciężkie, hardkorowe bity, wydarte chyba samemu Belzebubowi z krejtsów. Taka jest jednak konwencja płyty, grube nuty, mające stanowić właściwy podkład do flow i głosu Lotara. 
    A Lotar ma równie ciężki głos i styl, co bity na płycie. Hardkor przed duże Ha. Zdartym gardłem rozprzestrzenia nam przed oczami obraz brudnych podwórek i ciemnych stron życia. Pokazuje tą mało przyjemną część, której większość stara się nie widzieć. Zaproszeni goście doskonale pasują do Lotara: Młody Goh ma tak specyficzny styl, że ciężko go pomylić z kimś innym. Struna za to też nie jest od macochy i jego flow jest równie ostry - we 'Wkurzam się' nawet po rosyjsku. Emce są pełni wściekłości i pasji, drą japy i charczą - pasują do siebie idealnie.
    Jak sam Lotar napisał na płycie - 'ta płyta nie ma bujać, a dawać do myślenia'. Mocna jest to płyta, jeśli jara Cię hardcore rap, to się tu odnajdziesz. Nie ma tu pieszczenia się, nie ma truskulu. Jest tylko HAAARDKOOOR DZIWKI!!!

POBRANIE

OCENA: 4-\6

środa, 9 maja 2012

MROK W MIEŚCIE. TRZEŹWE SPOJRZENIE - MROKAS

Unhuman Familia 2011

1.Numer Jeden
2.Świadomość   feat. KUBISZEW
3.Zapada Zmrok (prolog)
4.Świat Jest Nasz   feat. SHELLERINI
5.Krusząc Lód
6.Nić Ariadny   feat. KACZOR, WABER
7.Anonimowy Rejs
8.Samotność w Tłumie
9.Poza Układem   feat. PALUCH
10.Królestwo Nocy    feat. SŁOŃ, MEDI TOP GLON
11.Wszystko Na Sprzedaż
12.Odcinam Się   feat. DIOX
13.Pracoholizm
14.Oczy Oknami Myśli   feat. KAJMAN
15.Graffiti
16.Walec
17.Kałasznikow   feat. ZELO
18.Rap Rarytas 2010 (Mrok Nad Miastem remix)

    To kolejny po Paluchu członek Afiam Kliki, który zdecydował się wydać swój solowy album. Wprawdzie Aifam w Poznaniu zbierała zawsze spore propsy, ale w kraju zdania są podzielone. Owszem, Paluch jest naprawdę dobry, ale Mrokas i Waber zawsze byli lekko z tyłu. I oto, po kilku świetnych solówkach Palucha, wychodzi na wierzch Mrokas.
    Może i Mrokas nie jest wybitnym emce, ale za to zebrał sobie dobrych producentów, a są to: Julas, Hiras, Edas, Donatan i Kaerson Beats. Swoimi skreczami płytę wzbogacili DJ Hen i DJ Show. Podkłady w lekko westcoastowym stylu płyną poprzez płytę i muszę przyznać, że strona muzyczna to najmocniejszy punkt tego albumu. Czy to mroczniejsze klimaty, czy klubowe, wszystko to naprawdę dobrze brzmi, no, może poza 'Wszystko na sprzedaż'.
    Mrokas nie jest świetnym emce. Nawet nie jest dobry. Jest mocno średni, w zasadzie kiedy słucham płyty, jego, ciekawy przyznam, głos stanowi po prostu kolejny instrument, ponieważ jego przekaz mnie omija totalnie. Nawet, jeśli mówi o ważnych sprawach i porusza dobre tematy. Do tego wsparty jest wieloma wokalami, zarówno żeńskimi i męskimi i nie masz ochoty nic rozkminiać. Po porostu to płynie. W dodatku Mrokas zaprosił kilku muzyków i niektóre solo partie na pianinie, trąbce, czy gitarze robią wrażenie. A do tego goście absolutnie nie zawodzą i, niestety dla Mrokasa, są od niego lepsi... Ale to tym lepiej dla płyty.
    Zaskakująco dobra to płyta, myślałem, że będzie chłam, ale to naprawdę porządny krążek. Tak, wiem, Mrokas ginie... ale muza i głos i wokale i solówki na instrumentach... Naprawdę jestem poważnie zaskoczony! Na plus. Bardzo dobry krążek.

OCENA: 4+\6


wtorek, 8 maja 2012

A MIAŁO BYC TAK PIĘKNIE - AFRONT

Tabasko 2004

1. Intro
2. Pierwszy
3. HC
4. Zasady Cz.2
5. Zdobyć Ten Bilon
6. Niezły Ka-Wałek
7. Kulawe Prawo, Ślepa Sprawiedliwość
8. Poczta
9. Nie Mamy Czasu
10. Czas Się Zastanowić
11. Chill
12. Amerykański Sen
13. Biba
14. Dwarazyszama
15. Nie Ma Odwrotu
16. To Cały Ja
17. A Miało Być Tak Pięknie
18. Bonus

    W czasach, kiedy O.S.T.R. nie był zawalony robotą i nie produkował 50 płyt rocznie, każde jego dzieło zdobywało propsy ze wszech strony Tak było z płytą Afrontu. Jasiu, Kasina i DJ Funksion zrobili przy pomocy Ostrego świetną płytę, którą zachwycali się bez mała wszyscy.
    Hah, no i faktycznie, rok 2004, a OSTR jest świeży jak mleko prosto od wydojonej krowy. Soczyste bity, piękne, klasyczne sample, położone bez wielkich kombinacji na podkład - wszystko buja i kręci. Klasycznie i bez zadęcia. Klimat lata '90 NY. Miodzio.
    Panowie na majkach też osiągają styl, który niektórym nawet dziś jest ciężko osiągnąć - a było to 8 lat temu! Wszystko jest na swoim miejscu i poskładane właściwie. Gości nie ma, bo i po co, jak sam Jan i Kasina wystarczą, aby wypełnić płytę tym, co mają do powiedzenia. Słucha się ich z przyjemnością.
    Szkoda, że dzieje Afrontu się skomplikowały i wyszła później tylko 'Coraz Gorzej'... Niewątpliwie Afront to jeden z najciekawszych zespołów na naszej scenie, a rok 2004 należał z całą pewnością do Ostrego i łódzkiej ekipy...

OCENA: 5\6


poniedziałek, 7 maja 2012

HUTNICZE RADIO CZ. 4 - MC ROBAK

nielegal 2011

1. Bo Ja Mam Właśnie Tak
2. Robię Swoje 2011 
3. Szum Fal
4. Dyha 
5. Wielkie Marzenie 
6. Dzielnica II

    W tym roku zalały mnie krakowskie nielegale. Po prostu wyszło tego tyle, że ciężko ogarnąć i w zasadzie należałoby zrobić w ogóle oddzielną krakowską stronę na samą tylko ichniejszą scenę. Bo na wierzchu mamy Firmę, a pod spodem kipią wręcz dziesiątki wykonawców, których nie słychać za bardzo poza Krakowem, a są warci sprawdzenia bez cienia wątpliwości. Idąc za tym przekonaniem, wziąłem na warsztat MC Robaka, znanego na krakowskiej scenie od dłuższego czasu. W zasadzie Robak jest w dużej części pomorzaninem, może go ktoś pamiętać z zespołu Primo Loco - kawałki były na płytach dodawanych do Magazynu Hip Hop (kto pamięta taką gazetę???)
    Robak robi wszystko sam - lubi WestCoast, co wyraźnie słychać w podkładach, chociaż wejście w płytę zaskakuje staroszkolnymi brzmieniami. Jako producent Robak się nie przemęcza, po prostu zapiernicza centralnie pętle z różnych kawałków, czy to funkowych, czy wręcz rapowych (co kurwa?). Prezentuje taki lekki laid back, nie odznaczający się bynajmniej kreatywnością...
    Robak jest również emce. Ani tu flow nie ma, ani stylu - niektórych traków to się w ogóle nie da słuchać - taką kichę rzadko się trafia w Krakowie. Może i Robak ma doświadczenie, ale to jest wszystko, co ma. Nie ratują płyty genialne klasyki, z których Robak bierze pętle...
    Flaki się przewracają, daj pan spokój... Płyta króciótka, ale nie dotrwałem do końca bez skipowania - a to jak na mnie oznacza tragedię. Jak Wam to wpadnie w ręce, nie wygłupiajcie się, wyrzućcie...

OCENA: 1\6


niedziela, 6 maja 2012

PO NITCE DO KŁĘBKA - MURZYN & WUBITS

nielegal 2011

1. Intro feat. DJ DANEK
2. Mówię żegnam   feat. ROVER, KATO
3. Z planów plamy 
4. Dlaczego
5. Lepiej milczeć
6. Boom

    Murzyn i Wubits to typowy duet hip hopowy - emce i jego produsa. Obaj postanowili połączyć swoje siły, aby nagrać taki truskulowy minialbum i położyć Goleniów na rapowej mapie Polski.
    Wubits robi takie fajne, boombapowe bity, do których przyjemnie kiwa się głową, szkoda tylko, że dejot nie został wykorzystany w więcej niż jednym traku, bo Danek udowodnił, że zna się na swoim fachu i świetnie idzie mu drapanie.
    Równie dobrze co podkłady Wubits, ogarnia majka Murzyn. Może mało jest znany na forum krajowym, ale nie stoi na dziesiątej półce w Biedronce, jeśli chodzi o umiejętności. Czy flow, czy teksty - wszystko jest na swoim miejscu i toczy się we właściwym kierunku. Gości chłopcy zaprosili tylko dwóch: Rovera i Kato, a oni odwdzięczyli się niezłymi wersami i chyba 'Mówię żegnam' jest najlepszym trakiem na płytce. No i beka z ostatnim kawałkiem... :)
    Kolejny materiał zupełnie zagubiony w podziemiu, a warty sprawdzenia. Nie ważne, że 80% z Was nie wie, gdzie jest Goleniów. To nie ma znaczenia. Ważne jest to, że jest tam ekipa, która wie, co zrobić z majkiem i samplerem. Nie ma szału, ale jest to zwyczajnie dobra płytka, warta sprawdzenia.  

ODSŁUCH

OCENA: 4\6


sobota, 5 maja 2012

LOT NA CAŁE ŻYCIE - DIXON37


Vision Music 2008

1. Lot Na Całe Życie
2. Dwie Dzielnice, Jedno Życie  feat. HEMP GRU
3. W.N.M.
4. Co Nas Kształtuje
5. Satysfakcja
6. Tak Tu Jest   feat. PJUS, WILKU
7. Rap Dla Ziomków
8. Nie Zastąpisz    feat. TZWM
9. Nokaut    feat. PONO
10. Japy Krewne
11. Spokój I Cierpliwość
12. Bez Zbędnego pierdolenia
13. Po Drugiej Stronie Barykady    feat. WIGOR
14. Rap Vs. Hajs
15. Nie Zaśniesz Gdy Idziesz
16. Chodzi O Hajs
17. Bliżej Niż Myślisz    feat. MIODU, WŁODI
18. W Góre Kielon
19. Tak Tu Jest (Remix)   feat. PJUS, WILKU

    Saful, Kafar, Michrus, Kulfon i Rest to mokotowsko-ursynowska mieszanka ulicznych wojowników. Tak przynajmniej wywnioskować można z płyty. Uliczny rap dla prawdziwych, HWDP i JP. Takie miałem wrażenie, oglądając teledysk i okładkę. Słusznie?
    Muzykę zrobiło parę osób: Klimson, Kuba eS, Tymek, T.KEN, Temzki, Szogun i Złote Twarze - czyli rzec można w większości twarde, mroczne bity. Złote Twarze to na płycie tylko remiks. Skrecze zrobili  DJ Brzydal, DJ Grubaz i DJ Technik. Strona muzyczna jest ok, bity są przyjemne, choć nie zawsze jakoś specjalnie przekonują. Takie twarde, uliczne biciwo.
    Jeśli przysłuchamy się rapperom, to... płyta lekko traci na wartości. O ile jeszcze na początku jakoś to brzmi (świetna 'Satysfakcja'!), to im bliżej końca słychać coraz więcej baboli ('jeśli tak uważasz to już dawno spadłeś z byka'... litości) i prostackich wersów. Występ TZWM to w ogóle porażka, bo chłopcy zatrzymali się kilka lat wstecz na swojej pierwszej płycie, a nawet chyba się cofają... Zresztą większość z tych wersów są na poziomie przedszkola... Jeszcze na chwilę powraca dobry poziom przy 'W górę kielon', ale to łabędzi śpiew.
    Podsumowując, dwa niezłe kawałki płyty nie zrobią. Gównażeria z pretensjami do życia, tego niestety nie bardzo da się słuchać. Doprawdy nie wiem, czym się wszyscy jarali - ale to były chyba dzieciaki...

OCENA: 3-\6


piątek, 4 maja 2012

GALIMATIAS - PROCEENTE

Aloha 2009

1.Możliwości
2.2012    feat. WUJEK SAMO ZŁO
3.Niezatapialny
4.Podróż Do Źródeł Czasu    feat. JAN NOWICKI
5.Miłość do muzyki w czasach kryzysu   feat. MAŁY ESZESZ
6.Suzuki Swift
7.Uliczny Styl 
8.Śmiechu Warte 2
9.Permanentna Inwigilacja
10.Wkurwienie Maksymalne    feat. WDOWA
11.Dzień Jak Codzień   feat. EMAZET, MAŁY ESZESZ
12.Jadę Na Rowerze   feat. NUMER RAZ, PABLOPAVO
13.SKIT
14.Galimatias   feat. FRENCHMAN

    Druga płyta członka Szybkiego Szmalu wyszła pięć lat po jego debiucie ze 'Znakami Zapytania'. W zasadzie na scenie było cicho o Procencie, no, pomijając fajną 'Jedyneczkę' z Emazetem i założeniem Aloha Ent. Tak więc, nawet jeśli o Proceente nie było bardzo słychać, był on zajęty propagowaniem kultury hip hop.
    A owa druga płyta, to wcale nie jest galimatias. To planowe działanie, wszystko jest poukładane jak należy i dobrze przemyślane. Za muzykę odpowiada Malin, który ma specyficzne brzmienie bitów: lekko reggujące, bujające, ze szczególnym wajbem. Nawet nie wiesz kiedy zaczynasz kiwać głową. A w dodatku kawałki nie są zbyt długie, więc nie jest nudno. Kiwa głową, dzieciak, kiwa.
    Proceente nie jest emce, którego wszyscy polubią. Ma oryginalną barwę głosu i sposób rymowania. Ale muszę przyznać, że nie brzmi to źle. Wręcz przeciwnie, słucha się przeważnie tego dobrze, zwłaszcza, że liryka poparta jest świetnymi, kołyszącymi bitami Malina, na których Proc dobrze się sprawdza. Nie wszystko jest idealnie, ale jest ok. A goście? Zaskakuje nieco obecność charyzmatycznego aktora, Jana Nowickiego, który przemawia w genialnym traku 'Podróż do źródeł czasu'. Wujek Samo Zło jak zwykle plepleple bez rymów, pomyłką dla mnie są jego występy na płytach... Za to Mały EszEsz pojawia się na płycie w bardzo fajnym stylu, tak samo jak Wdowa - chyba najlepsza kobita na majku w Polsce.  
    Nie spodziewałem się rewelacji, a tu niespodzianka - to bardzo porządna płyta. Nie wiem, czy nie najlepszy krążek Procenta, w każdym razie słucha mi się go całkiem dobrze i nie muszę skipować. Nie ma bangerów (no, 'Podróż...' jest super), ale i nie ma lipy. Dobre.

OCENA: 4+\6


czwartek, 3 maja 2012

ŚWIATŁA W WEEKEND EP - EMEN

nielegal 2011

1. Fade out 
2. Mam czas 
3. Za horyzont 
4. Nie wiem kto 
5. Coś było nie tak

    Po tym, jak płyta Ducha 'Pod Koniec' stała się jedną z moich najulubieńszych płyt w ogóle, zwracam baczną uwagę na polski oddział w Manchesterze. Emen jest jednym z współpracowników Funkra i Ducha, zatem pewne było, że sięgnę po tę epkę. I sięgnąłem naturalnie.
    Muza jest typowa dla tych kolesi z Manchesteru - wielopoziomowa, złożona, oparta na genialnie wyciągniętych samplach, które nakręcają tempo na płycie. Chapeau bas dla Pretty Lights, bo jak mówi sam Emen, 'jeżeli Twój producent nie kombinuje wcale, olej typa'. I ja się zgadzam. Trochę klasyki, trochę elektroniki, ale wszystko zbalansowane tak, że słuchanie epki jest czystą przyjemnością.
    Emen ma lekko ochrypły głos i płynne flow, bardzo przyjemne teksty. Jest tutaj sam - w końcu to tylko niecałe 17 minut muzyki, ale to jest jedna z tych płyt, które chce się zapętlić i słuchać po raz kolejny. To jedna z tych płyt, kiedy żałujesz, że jest tylko epką. Na szczęście jest opcja 'repeat' :)
    Tak, zdecydowanie żałuję, że epki są takie krótkie, ale z drugiej strony lepiej iść na jakość niż ilość i lepiej dać materiał krótki, acz treściwy, tak jak Emen. Po raz kolejny przekonałem się o tym, że polska ekipa z miasta Manchester to jedni z moich ulubionych wykonawców na naszej scenie i niestety jedni z najbardziej niedocenianych.

ODSŁUCH

OCENA: 5-\6


środa, 2 maja 2012

CO TO ZA GOŚĆ - CHICKEN

nielegal 2011

1. Pokój nam wszystkim 
2. Przebudzony   feat. JAN ROBAK
3. skit - Daj mi czas 
4. Co to za gość
5. Gdybym... 
6. Epoka sumienia schowanego 
7. Pamiętamy...  feat. TENET
8. skit - Kierat 
9. Nara
10. Punkt odniesienia
11. Nie tak miało być 
12. Zajawka    feat. TENET
13. Outro - CBS

    Co to za gość? Nie mam pojęcia. Wiem tylko, że to drugi album tego reprezentanta Śląska, po wydanym własnym sumptem 'Stanie Nieważkości' w 2008. Płyta zebrała na Śląsku całkiem niezłe opinie, nawet usłyszałem,że jest to jeden z najlepszych nielegali roku. Ostrożnie podchodzę do takich rewelacji, ale zazwyczaj sprawdzam. No i to też sprawdziłem.
    Nie znalazłem nigdzie traklisty z kredytami dla producentów, więc jedyne co wiem, to to, że Chicken wziął bity od różnych osób z całej Polski. No i ok. Podkłady więc są zróżnicowane, ale nie wszystkie brzmią fajnie. Jest kilka bujających jazzowymi feelingami, z dobrymi samplami, ale jest i kilka niepotrzebnie niepokojących dziwnymi dźwiękami, trochę niepasującymi do reszty. Świetny jest 'Gdybym...' z genialnym samplem z klasyki polskiej muzyki rozrywkowej :)
    Chicken ma sympatyczny głos i fajne flow, z tekstami, których chce się słuchać. Bardzo przyjemnie płynie po bitach i ma w sobie coś. Opowiada o życiu, o swoich przemyśleniach na jego temat - taka trochę refleksyjna płyta, ale zdarzają się ostrzejsze zwrotki. Niekoniecznie goście, choć jest ich tylko dwóch, dostosowali się do poziomu gospodarza. Jan Robak niestety sepleni i wprowadza lekki dysonans do płynnego stylu Kurczaka, a Tenet mignął mi jakoś na bicie niezauważalnie... Zresztą sam Chicken czasem walnie jakąś lipę, jak np. 'Nie tak miało być', gdzie zdecydowanie nie wyrabia się na bicie i potyka jak paralityk...  
    Jeden z najlepszych nielegali roku? Pfff, darujcie. Owszem, nie jest to najgorsze, ale bez przesady. Za dużo wpadek, za mało bangerów - w zasadzie w ogóle takich nie ma. Porządna płyta z dobrymi tekstami i możliwymi bitami, ale takich płyt powstaje co roku setki. Zwykły, podziemny album.

POBÓR

OCENA: 4-\6