środa, 16 kwietnia 2014

DUDEK RPK - PROROK 56

Proper 2014

1. Intro
2. Pierwszy Wers   feat. MAGDA
3. Prorok
4. W poszukiwaniu szczęścia   feat. MEPHISTO
5. Czas ucieka   feat. MAGDA
6. Kim chcesz być
7. Nie przez przypadek
8. Jak to jest
9. Lepiej odłóż na papugę   feat. NIZIOŁ, SYNDYKAT
10. Najwyższa forma
11. Każdy   feat. WARUNIA MS
12. Jest jaki jest
13. Całe serce tej muzyce   feat. KONFLIKT
14. Pasja
15. Chciałbym
16. To wysiłek
17. Że to ja
18. Nigdy    feat. ŻARY JLB, KŁYZA MS, WARUNIA MS
19. Miało być w kolorze
20. Nie na niby feat. KŁYZY MS, NIZIOŁ, SYNDYKAT
21. Na twoim kwadracie
22. Kocham    feat. END, KŁYZA MS, BOSSKI ROMAK
23. Kiedy skończy się czas

    Dudek z Razem Ponad Kilo to ta lepsza połowa duetu. Poza tym, to jeden z najbardziej płodnych ulicznych rapperów - w dodatku taki, którego da się słuchać. Na ten rok DDK przewidział aż dwa albumy - póki co wyszedł jego piąty krążek.
    Znakomita większość albumu popełniona została przez Czahę i nie powiem, żeby to był zły wybór. Czaha wprawdzie robi te uliczne bity, w których jest sporo smyków i pianinek, ale... Nie są one tak chamsko wtórne, jak u wielu wtórnych producentów. Tym bardziej, że Czaha nie stosuje identycznych schematów na perkusje - często je łamie, zmienia synkopy i ma różne zestawy perkusyjne. I są to, jak mi się skojarzyło, podkłady inspirowane nieco francuskim 'realite rap', ciężkim i głębokim, groźnym i szybkim. Czaha rzadko zwalnia, a nawet kiedy to robi, wcale nie jest smętnie. Co najwyżej mas wrażenie, że jest to ścieżka dźwiękowa do jakiegoś thrillera. Co ciekawe, Dudek wziął tylko po jednym podkładzie od NWS i YCE i choć NWS dostosował się do jednorodnego klimatu Czahy i potrafił zrobić również podkład czysto uliczne, ale bez uklepywania przemielonej papki, to YCE oddał bit nieco inny, ale przez to bardziej atrakcyjny, oparty na samplu z jakiejś muzyki etnicznej, nie wiem, czy bułgarskiej, czy jakiejś latynoskiej, ale brzmi to bardzo fajnie.
    Poprzednia płyta dudka mnie mocno rozczarowała, bo o ile uważam go za jednego z lepszych uliczników, to tamten album mu nie wyszedł. Na szczęście tutaj rapper powraca w sporo lepszej formie. Owszem, jak to sam mówi, Dudek 'jest jaki jest, nie the best, ale jest' i to niby powinno wystarczyć, ale nie czarujmy się, nie zawsze wystarcza. Bo choć często Dudek ma teksty całkiem porządne, choć proste, to jednak zdarzają mu się rozmaite lapsusy i banały, wymuszające łzy żalu. Na szczęście takich radykalnych wpadek jest bardzo niewiele, a Dudek jest tu niekwestionowanym gospodarzem pełną gębą. Ciekawostką jest występ francuskiego rappera podziemnego Mephisto, a cała reszta to głównie członkowie Miejskiego Sortu, Szajki i JLB. Niestety, nie wszyscy wypadają choćby poprawnie i Dudek, mimo, że zarzeka się, że z byle kim nie nagrywa, to takiego Warunię mógłby sobie darować, bo to wybitny antytalent. Reszta też nie 'mistrzuje' na majku. Tematyka, jaka tu panuje, w sumie nie ma nic wspólnego z tytułem - żadnej mistyki, tylko prawdziwe życie na bielańskich blokach - choć mogłyby to być w sumie bloki gdziekolwiek, bo teksty są na tyle uniwersalne, że każdy ziomek spokojnie się z tym zidentyfikuje. Jedyny inny temat poruszany tu dość często, to osobliwe schudnięcie Dudka - co to kogo obchodzi, że Dudek zrzucił brzuszydło?    
    'Prorok' to chyba najlepsza płyta Dudka, może jak zwykle nieco za długa, ale bardzo porządna. Jedna z niewielu płyt ulicznych, których mogę słuchać. Bez napuszenia się, gangsterowania, na naprawdę dobrych podkładach: ciężkich i wprowadzających atmosferę niebezpieczeństwa. Co do tej długości, to na marginesie, czemu te wszystkie uliczne płyty muszą trwać po jakieś siedemdziesiąt parę minut? Ten album też by zyskał, trwając minut 50...

OCENA: 4\6


18 komentarzy:

  1. Polski hip-hop ma świetnie korzenie w rapie lat 90., kiedy działały takie grupy, jak K44 czy Paktofonika. Teraz nie ma już takich grup

    OdpowiedzUsuń
  2. typie, powiedz mi jedno, codziennie piszesz jedną recenzje płyty. Kiedy Ty je słuchasz wszystkie co? Przesłuchujesz raz i piszesz recenzje? Dla mnie jesteś zdrowo jebniętym pseudo znawcą rapu. Śledzę tego bloga od dłuższego czasu i widzę jakie masz podejście do recenzowanych płyt. Jak Ci się coś nie wbije w ucho to nawet nie starasz się wsłuchiwać w to co artysta miał do powiedzenia tylko pierdolisz swoje kocopoły, że chujowe nie starając nawet wbić się w klimat. Masz żal do ulicy i prawilności pewnie za to, że nigdy nie byłeś na niej akceptowany. Teraz siedzisz przed monitorkiem i jesteś Panem swego świata, bo anonimowo pod tą śmieszną ksywką możesz napisać o artyście co tylko chcesz i wiesz, że nikt Cię nie namierzy. Żałosne. Jeśli ktoś bierze się za recenzowanie czegokolwiek to podpisuje się swoim imieniem i nazwiskiem. No ale czego tu oczekiwać skoro widać, że jesteś zwykłym jasiem, któremu libido skacze na wieść, że wyszła jakaś nowa płyta i będzie mógł pocisnąć albo wygłosić swoją oh że jak jak świetną przemowę. "Gratulacje" też dla reszty słuchaczy, którzy zanim przesłuchają płytę wejdą tu i przeczytają te gnioty, a potem z "odpowiednim" nastawieniem siadają do przesłuchiwania materiału.
    Te pierdolenia o drżących, czy niepewnych głosach...hahahha. jebane bzdury. żal mi cię. Dogadaj się z glam rapem, zrobisz karierę.
    Nie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyłącz komputer bo mama idzie...

      Usuń
  3. TYPIE, mowisz o anonimie, a sam nim pozostajesz :D kolejny random, ktory nie rozumie ze kazdy recenzent, pisze SUBIEKTYWNA opinie. Poza tym co za problem przesluchac jedna plyte dziennie i ja zrecenzowac, mozna i 5 razy ja dokladnie przewertowac... preferowalbym zebys z takimi komentarzami wypierdal do glam rapu bo tam potrzebuja takich hejt-kasztanow. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimie, czy uważasz, że ocena tej płyty jest za niska? #beka

    Drogi recenzencie, nieznany z imienia i nazwiska, masz już CD Mesa? będzie jutro recenzja? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uuuu,straszno sie zrobiło na blogu,jak juź jakieś pseudo prawilniaki sie tu zaczynają produkować jak ten z 13:07.
    "nigdy nie byłeś akceptowany na ulicy",hahahahahahahahahahahaha,większej głupoty w komentarzach na tym blogu nie czytałem,co za debil to pisał.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jednak "prawilny" anonim miał w jednym rację: recenzent za dużo ocenia, przez co za mało słucha.. Niektóre albumy trzeba przesłuchać więcej niż dwa, trzy razy. Przykładowo ocenił 'Za młodzi na Heroda' na tylko 4, a 'Kandydaci na szaleńców' na 3!!! Osobiście dałbym im teraz 6-, bądź czyste 6 :) mimo, że za pierwszym odsłuchem wcale mi nie podeszły. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Słucham bardzo dużo, ale owszem, jeżeli album mi nie wejdzie, to go nie męczę, bo nie widzę takiej potrzeby. Kandydaci Na Szaleńców mi się średnio podobały, nic na to nie poradzę, dużo bardziej lubię Żbiki. A Rasmentalism jest niezły, ale szału we mnie też nie wywołał. W czasie pisania recenzji słucham płyty kilka razy, przynajmniej się staram. Bo jeśli wydaje mi się zwyczajnie słaba, to nie widzę powodu, aby się katować, nawet, jeśli wszyscy ją propsują. Nigdzie nie jest napisane, że wszystko musi mi się podobać. A nawet jeśli pisałbym, że wszystko jest zajebiste, aby ucieszyć twórców i ich koleżków, to też znaleźliby się mądrale, którzy powiedzieliby, że jestem idiotą, bo wszystko lubię. Wszystkim nie dogodzisz, więc mam to w dupie. Piszę, to, co mi się podoba, bo to mój własny blog i w sumie chuj komu do tego, przecież nie każę tego nikomu czytać. I uwielbiam takich bałwanów, co plują, bo mają inne zdanie. Powyższy anonim zapewne nie przeczytał w ogóle co napisałem, zobaczył, że 4, a nie 6 i zaczął jechać. Bardzo mi się te teksty podobają: ' Dla mnie jesteś zdrowo jebniętym pseudo znawcą rapu' - oczywiście, że chuj się znam, siedzę w tej muzyce tylko około 30 lat - pewnie nawet tyle nie żyjesz na tym świecie - i może tu jest problem, bo pewnie ciężko jest się dogadać z osobą w wieku własnego ojca... ' Jak Ci się coś nie wbije w ucho to nawet nie starasz się wsłuchiwać w to co artysta miał do powiedzenia tylko pierdolisz swoje kocopoły, że chujowe nie starając nawet wbić się w klimat.' - jak chujowe, to po co się mam męczyć? Bo urażę kilku gówniarzy? Pfff... 'Masz żal do ulicy i prawilności pewnie za to, że nigdy nie byłeś na niej akceptowany.' kto Ci to pisał? Jedno z lepszych zdań, jakie czytałem. Mam żal do prawilności :D 'Jeśli ktoś bierze się za recenzowanie czegokolwiek to podpisuje się swoim imieniem i nazwiskiem.' Bo Ty tak mówisz? 'jesteś zwykłym jasiem, któremu libido skacze na wieść, że wyszła jakaś nowa płyta' Libido mi skacze na wieść o płycie? Dziecko, używaj może słów, których znaczenie znasz, bo się ośmieszasz. ' jebane bzdury. żal mi cię. Dogadaj się z glam rapem, zrobisz karierę.' Na glamrapie komentują właśnie tacy chłoptasie z bólem dupy z byle powodu, ukryci za anonimem uszaci gimnazjaliści w okularkach ze średnią 5, którzy mają tylko swój komputer. Więcej dystansu do życia, bo się wykończysz przed dwudziestką.

    PS: Mesa jeszcze nie posiadam, natomiast posiądę niewątpliwie, żeby mi skoczyło libido i żebym mógł wygłosić swoje blablabla

    OdpowiedzUsuń
  8. zgadzam sie w 100%

    OdpowiedzUsuń
  9. Chłopaczyny trochę mi to wygląda na towarzystwo wzajemnej adoracji i lizodupstwa. Skoro jeden z drugim piszecie, że recenzja jest SUBIEKTYWNA to niech i opinia wyrażona w komentarzu taka będzie. Dajcie człowiekowi mieć swoje zdanie...

    Swoją drogą 4/6 dla DDK? zaskoczyłeś znając Twoje "upodobania" do uliczników.

    P.S. A teraz wszyscy weźcie klapki co macie je na oczach i wypierdolcie w siną dal. Pozdrawiam świadomych słuchaczy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Głos rozsądku - dzięki zań. Też mnie to zaskoczyło, ale poważnie, to całkiem niezły album...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Identyczną ocenę (4/6) dałeś dla "Oryginału" Małacha i Rufuza. I tu kurwa bym polemizował. Według mnie "Oryginał" > "PROROK56". Ale cóż... subiektywizm.

      Usuń
  11. Tazz, wiem, że lubisz Rufuza i Małacha, ale mnie ich pierwszy album totalnie nie podszedł... Po takim przyjęciu 4 uważam za spory sukces. Subiektywizm słowem kluczem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  12. A pierwsze solo Rufuza "ToPo1" sprawdzałeś?

    OdpowiedzUsuń
  13. No właśnie...a gdyby zestawić je obok legalnych produkcji RFZ to pierwsze solo jest numer 1. Serio.

    OdpowiedzUsuń
  14. dudek najlepszy, a kto mowi ze nie to niech spierdala

    OdpowiedzUsuń