Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kali. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kali. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 listopada 2014

KALI & GIBBS - SENTYMENTALNIE

Ganja Mafia 2014

1. Intro
2. Sentymentalnie
3. Piękny Ból
4. H.E.R.O
5. Gdybym Nie Zdążył
6. Panta Rhei
7. Gdzie Jesteś?
8. Do 3 x sztuka.
9. Pełna Szkatułka    feat. PALUCH
10. C.O.M.A
11. Duchowa Willa    feat. GANJA MAFIA
12. Zgniłe Myśli
13. Piękne Chwile    feat. LUKASYNO
14. A.L.I.E.N
15. Nigdy Nie Zapomnę
16. Outro

     Kali sentymentalnie? Nie wiem, czy podejrzewałem Kalego o bycie sentymentalnym. Jego kolejna płyta wyszła na bitach od Gibbsa i według zapowiedzi miał to być kompromis pomiędzy old schoolem i nowoczesnością. Cóż, albo to wyjdzie nieźle, albo dostaniemy kaszankę i przyznam, że nawet mnie to zaintrygowało.
    Gibbs miał niełatwe zadanie z tym crossoverem Złotej Ery i njuskulu i tego się obawiałem najbardziej. Ale po tym, jak weszło 'Intro' na powolnej pętli, pozbawionej perkusji przez większość czasu, pomyślałem 'Oho! Zaczyna się'. Nie, nie zaczęło się, to było tylko intro do zupełnie innej jazdy. Gibbs faktycznie zrobił podkłady, które mają siłę tych klasycznych bitów z mocna perkusją, choć nie ma tych trzeszczących winylem sampli. Za to są krystalicznie czyste instrumentarium, a jeśli jest coś wyciągnięte z innych rzeczy, jest perfekcyjnie obrobione i wyczyszczone. Może trochę jest to zbyt sterylne i zbyt ładne, ale nie da się ukryć, że podkłady do 'H.E.R.O.' i 'Zgniłych myśli' są wyborne, podobnie jak jeszcze kilka innych - zresztą ciężko znaleźć tu podkład słaby, bo Gibbs stanął na wysokości zadania i nie dość, że te bity bujają, to doskonale wpasowują się w założenie i tytuł płyty - są jakby sentymentalne. Te sentymenty przecinają czasem skrecze od DJ Taek i czasem samego Kalego. Ok, niepotrzebnie się bałem, muzyka jest świetna, refreny włażą w głowę, skrecze rwą dupę.  
    Kali przeszedł bardzo długą drogę. Po tylu latach jego flow i technika są wypolerowane, rapper ma fajny głos, którym potrafi i zaśpiewać i toastować, dzięki czemu, zmieniając co jakiś czas konwencję w swoim flow, okazuje się być wszechstronny i na pewno nie jest nudny. Zastrzeżenia można mieć jedynie do tekstów. Ale nie do tego, co Kali mówi, tylko JAK czasem mówi. Tutaj Kali jest bardzo nierówny, bo potrafi wrzucić jakieś infantylne pancze i porównania, jak np. 'Ma klika Ganja Mafija Palacze \ Ma liryka płynie w dymie, najarany na świat patrzę \ Będę tu zawsze, jak aktor w teatrze \ Tępe łajzy dalej snujcie na mnie pancze \ Patrz bacznie jak tańczę w triumfie \ Mamy łychę, siupaj ganje, hejtom chuj w dupie chlupie' - banalne rymy, przedszkolne pancze. Ale za chwilę emce wchodzi z wersami jak 'Kiedyś była piękna, zwiewne babie lato \ Naturalna perła, wdzięk miliona róż \ Serce jak planeta i pojawił się predator \ A wyglądał tak niegroźnie, jak trujący bluszcz' - i już nie wiesz, czy Kali to poeta, czy grafoman... Co ciekawe, najlepiej wychodzą mu numery o sprawach damsko-męskich i niespełnionych miłościach, czyli może płyta powinna nazywać się 'Romantycznie'? Nie ma zbyt wielu gości - zaledwie w trzech kawałkach - ale to w zupełności wystarczy, nawet może za dużo... Paluch przelatuje zupełnie bez wyrazu, posse cut z całą Ganja Mafia wypadł mocno - kawałek ma naprawdę siłę, a Lukasyno, choć pojechał nie najgorzej, to i tak wypadł przy Kalim blado, bo ten akurat tutaj dał świetne wejście. 
    I po co się było głowić, czy dadzą radę? Było sobie posłuchać, bo spokojnie dali. Bez kozery mogę powiedzieć, że to najlepszy krążek Kalego i współpraca z Gibbsem dała mu bardzo dużo, bo obaj pasują do siebie jak ulał i słucha się ich świetnie.

OCENA: 5\6 


piątek, 10 stycznia 2014

GANJA MAFIA - WIESZ, CO SIĘ KRUSZY

Ganja Mafia 2013

1. Intro - Papa Skit
2. Wiesz Co Się Kruszy 
3. Pole Marysi  
4. Gdy Ujrzałem Drogę 
5. Perpettummobile
6. Co Ci Śmierdzi 
7. Dobre Geesy 
8. Love Haze Skit
9. Love Haze 
10. Bujam Się Z Tym
11. Wirus 
12. Chcesz Więcej? 
13. Słaby Skun Skit
14. Prawdziwi Palacze 
15. Mam 5 Tego 
16. Fake Mc Skit
17. Fake Mc
18. Śledzimy Sny
19.Outro - Wiesz Co Się Kręci Skit

    Ganja Mafia to już spora firma na naszym rapowym poletku. Ciuchy, płyty, koncerty i... jaranie. Kali, Kacper HTA i grupa Fonos (Ruby, Felipe, GMB, MTI). Już sam tytuł płyty, pomijając nazwę grupy, świadczy o tym, wokół czego krąży laser cd plejera. Zapowiada się przejarana płyta...
    Większość albumu wysmażył (że tak to ujmę) PSR, z niewielką pomocą Gibbsa (dwa dżointy) i I'Scream (jeden skręt). i choć znakomita większość pochodzi spod rąk PSRa, to jego paleta bitów jest doprawdy ogromna. Chłop potrafi skleić truskulowy podkład, oparty na fajnych samplach i kiwającej perkusji, ale z drugiej strony umie poskładać nowoczesne, syntetyczne rzeczy, które brzmią zadziwiająco dobrze, nawet kojarzą mi się z house'm z lat '90, jak w 'Dobre geesy'. Co więcej, PSR udowadnia, że nie jest gorszy od Donatana i jak zrobił folkowy podkład do 'Pole Marysi', to podłoga ucieka Ci spod nóg i poślady same machają do górolskich srzypek. No i nie da się pominąć oczywistego followupu do 'I got 5 on it' - klasycznego hymnu jaraczy Luniz sprzed prawie 20 lat w 'Mam 5 tego'. I Scream za to ma podkład, który kojarzy mi się nieodparcie z produkcjami Dr Dre - i sposób złożenia perkusji, i to pianinko... Gibbs ma również nowoczesne podkłady, nie wyróżniające się spomiędzy PSR, choć nie koniecznie lepsze.  
    Emce obecni na płycie nie są wirtuozami stylu, o nie. Ale zupełnie tutaj to nie przeszkadza. Pomijam, że bardzo lubię Kacpra, nawet nie wiem, za co, ale leży mi jego styl - ogólnie każdy z rapperów pasuje nie dość, że do klimatu, to do tych różnorodnych podkładów. Prostota stylu, mało wybredne teksty - i zadziwiająco to kompletnie jest tu zupełnie usprawiedliwione. Jeśli już sięgasz po ten krążek, musisz wiedzieć, czego się spodziewać - przecież tytuł, nazwa grupy i okładka wyraźnie wskazują, że to rzeczywiście przejarana płyta. Dym z jointa przewija się przez imprezki, zielone pola marii, a nawet sytuacje łóżkowo-romantyczne. Okazuje się, że temat jarania można ująć na dziesiątki sposobów i wcale nie będzie się to nudzić.
    Kurde, to bardzo fajna płyta. Trzeba do niej podejść z niejakim dystansem, ale przyznam, że weszła mi bardzo dobrze i wcale nie ma zamiaru wyjść - rozsiadła się w uszach i plejerze i jara w najlepsze. To Ganja Mafia Ziom! Wbrew moim spodziewaniom, świetna, pozytywna i przydymiona płytka, której bardzo dobrze się słucha. Pod warunkiem, że się nie spinasz i podejdziesz do niej na luzie.

OCENA: 4+\6


środa, 31 lipca 2013

KALI & PALUCH - MILION DRÓG DO ŚMIERCI

B.O.R. 2013

1. Milion Dróg Do Śmierci 
2. Syntetyczna Ganja Mafia
3. Droga Do Raju
4. Hip Hop 4 Ever 
5. Mamy Nadzieję
6. D.N.A Miasta 
7. Spokój 
8. Droga Do Piekła    feat. KACPER
9. Whiskey Haze 
10. Nie Zmusisz Mnie    feat. ONEK 87 
11. Nic Nie Trwa Wiecznie 
12. Nieśmiertelni
13. Outro
14. Nie Musisz Nic 
15. Było Minęło 
16  Słyszałem O   

    Kali i Paluch na jednym krążku? Czemu nie, Kali jest jednym z bardziej szanowanych i oryginalnych uliczników, a Palucha lubię od lat za jego brzmienie - takie syntetyczne granie mi odpowiada. Zatem nawet się ucieszyłem, jak zobaczyłem tę kolaborację.
    Płytę wyprodukowali przede wszystkim Julas i Donatan, z poszczególnymi trakami RX, Sherlocka, SoDrumatica i Wuszu. Dzięki temu mamy tu swoisty miks różnych brzmień, od tych klasycznych, przez środek - wypadkową stylów, aż po nprawdę syntetyczne dźwięki od soDrumatica - ten jednak dał tylko dwa traki, i to na samym wstępie. W sumie najbardziej ruszają mnie tu podkłady od Donatana: 'Whiskey Haze' (bardzo fajny!), czy 'Hip hop 4 ever'. W kilku kawałkach udzielają się na gramofonach DJ Story i DJ Feel-X, jednak ich wejścia nie są niestety bardzo znaczące. Ale płyta jest w miarę spójna muzycznie, chociaż wrzaski 'syntetyczna mafia' nieco tracą tu na wartości, bo płyta jest znacznie mniej syntetyczna, niż choćby ostatnie albumy Palucha.
    Gdyby autorzy trzymali się np. konwencji, że Paluch rymuje, a Kali toastuje, to byłoby super. A tak słychać, że Paluch daje sobie radę o wiele lepiej, niż prosty w obsłudze Kali, jednak 'te wersy są proste, bo do głowy muszą dotrzeć'. Cała w zasadzie płyta to rozkminki na temat rzeczywistości, taka trochę tania filozofia na temat milionów dróg do śmierci. Co ciekawe, gości jest tylko dwóch: Kacper HTA i Onek 87, którzy pasują tu bardzo dobrze. Nie da się w sumie tu za wiele gadać w temacie liryki - bo traktuje ona o wszystkim, prezentując filozoficzną stronę Palucha i Kaliego - czy to do kogoś trafi, to inna sprawa. Nie brzmi to wcale źle, wbrew pozorom. Na deser mamy trzy  znane już kawałki z poprzednich płyt obydwóch emce.
    Dostaliśmy dość porządną płytę, mającą tyle wad, co i zalet. Da się tego posłuchać, nawet pokiwać głową do bitu - wyszedł spoko album, choć naturalnie znajdą się też tacy, którzy odrzucą go ze wstrętem - nieco niezasłużonym. Są dwa naprawdę fajne traki: 'Whiskey Haze' i 'Hip hop 4 ever', kilka dość udanych i reszta zwyczajnych, niewiele wnoszących. Ale płyta nawet mi się podoba.

OCENA: 4\6  


wtorek, 21 sierpnia 2012

GDY ZGAŚNIE SŁOŃCE - KALI


Ganja Mafia 2012

1. Nox intro 
2. Gdy Zgaśnie Słońce 
3. Azymut 
4. Wspólny Lot 
5. Tu Gdzie Żyjemy  
6. Pauza  
7. Piękna i Bestia 
8. Wybij Się 
9. Ucieczka Do Raju 
10. Haj 
11. Koń Trojański 
12. Żegnaj 
13. Czego Chce  
14. Żyje Zamiast Polec 
15. Nie Tylko Ty  
16. Nox Outro 

    Od kiedy Kali porzucił Firmę, zbiera same propsy. Jego debiut solowy '50\50' okazał sie bardzo porządną płytą, świetnie przyjętą w środowisku (no, może poza samą Firmą :P). Kali pokazał, że nie ma w nim głupkowatego ulicznika, tylko ambitny chłopak, który chce robić z muzyką coś więcej, niż uliczne bicie piany. I to mu do tej pory wychodziło, jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia. Czy Kali sprostał i dał radę nagrać płytę choćby tak dobrą, jak poprzednia?
    Muza nie zaskoczyła, PSR, wraz z pomocą Iscream, MKL i Lanek Beats dali radę stworzyć spójne podkłady, pasujące do wokalu i stylu Kaliego. Trochę nowoczesności, trochę g-funku, trochę QB... Czasem trochę jaśnie, ale przez większą część trwania płyty to słońce właśnie gaśnie i muzyką rządzi raczej mrok. Do tego możemy dodać dyskretne skrecze DJ Feel-X, takie raczej ziga-ziga, niż pieprzone urywanie łba.
    Kali nie jest wirtuozem rymu, ale wiele mu zarzucić nie można, tym bardziej, że technikę rymowania opanował porządnie, nawet podśpiewuje i toastuje od czasu do czasu. Dlatego można zaryzykowaś stwierdzenie, że kali jest zupełnie samowystarczalny na majku. Mówi na wiele różnych tematów życiowych, ale słychać, że wie o czym nawija, a także posiada dobre patenty na kawałki. Tak, nie wszystkie trafiają w 10, czasem nawet to zupełnie pudło ('Ucieczka do raju' chociażby albo 'Czego chcę'), ale są i perełki, których słucha się z przyjemnością ('Pauza', 'Piękna i bestia'). I byłaby to świetna płyta, tylko gdzieś od 9-10 kawałka napięcie osiada i słabnie i robi się nudno i mdło. A mogło być tak pięknie...
    W zasadzie chyba Kali udźwignął - w końcu pojechał ten album całkiem sam. Doszedł do konstruktywnych wniosków i zrobił jeden konkretny album - choć i tak trochę za długi. Ale jest tu się nad czym pochylić i parę traków jest naprawdę w porządku i godnych polecenia. Cóż, chyba do trzech razy sztuka - czekam na kolejny album. 

OCENA: 4\6


środa, 4 kwietnia 2012

50\50 - KALI

Fonografika 2011

Ciemność

1. Ciemność Intro
2. Kali Kali
3. Abolicja feat. EGON
4. Pełnia
5. Zakaz Wstepu feat. DAWIDZIOR, MARA, OSCAR, MIKU, KACPER, RUBY
6. Skończ Pierdolić feat. HDS, TPS
7. Karaluch
8. Zły Porucznik feat. DOBO, NIZIOŁ, LUKASYNO
9. Zdrajca
10. Smak Ryzyka feat. MURZYN ZDR, OSCAR GM
11. Wolne Słowa
12. Trucizna
13. Pół Na Pół
14. To Nie Takie Proste feat. DIXON 37
15. Gaz Na Ulicach feat. MIRAHO
16. Radykalnie feat. PEJA
17. Przyszło-Poszło
18. Nie Daj Sobie Wmówić feat. MIKU, MARA
19. Ten Sam Bruk feat. NIZIOŁ, BEENIE G
20. Skończ Pierdolić Rmx feat. HDS, TPS
21. Pełnia Rmx
22. N22
23. Ciemność Outro
24. Acapella
25. Abolicja Video

Jasność

1. Jasność Intro
2. Kali Kali Rmx
3. Było Minęło feat. PALUCH
4. Zenit feat. WUZET
5. Psss Jadą
6. Lajla Lajla feat. SOBOTA, SIWYDYM
7. E7
8. Nie Chce feat. FELIPE, RUBY, GMB
9. Parę Lat Palę feat. TOBI, PAPAJ, SABOT, GRUBER
10. Mamy Czas
11. Potrzeba Nieba
12. Remedium
13. Równowaga feat. MONILOVE
14. Zrozumiałem
15. Jeden Buch
16. Gdzie Się Podziało feat. KALA
17. Może feat. AICHA & ASTEYA
18. Nie Mów Mi Jak feat. KACPER
19. Kimś Jestem Kto
20. Ta Kobieta feat. MIKAEL
21. Lajla Lajla Rmx feat. SOBOTA, SIWYDYM
22. Może Rmx feat. AICHA & ASTEYA
23. Jasność Outro
24. Acapella
25. Sync

Co to za pomysł, żeby nagrywać podwójne albumy? Wiadomo przecież, że połowa przynajmniej to wypełniacze, których mogłoby w ogóle nie być. Poza tym 50 kawałków ulicznego rapu spod znaku Firmy? Łohoho, ktoś tu przesadził. Ale 50 gości na 50 kawałkach? Kali zapowiadał, że płyta zadowoli zwolenników rapu ulicznego, jak i fanów lżejszych brzmień - czyli jak dla mnie, to co jest dla wszystkich, jest dla nikogo... Ale postanowiłem się nie uprzedzać...
Muzykę też tu robiło chyba z 50 producentów... No może nie aż tylu, ale rzut oka na kredyty pokaże dość długą listę: Mouse Studio, Dies, Wuszu, MTI, DJ Feel-X, Daros, Zich, Szpvr & Webster, Robako, Alans, Pionir, Piero, Infinity, Wowo, MKL, Paff... Uffff... Można dostać zadyszki. Ale daje to nam bardzo fajne zróżnicowanie, jest naprawdę różnie, od klasyki z QB, przez reggałowe klimaty, po g-funkujące bity, aż po Memphis shit w stylu Three 6 Mafia. No i brzmi to całkiem, całkiem, nie powiem - przyjemnie się tego słucha.
Kolejnym zaskoczeniem jest Kali i jego goście. Tak, wiem, nie każdy daje radę tak naprawdę. Tak, czasem Kali też walnie babola, ale mało jest takich słabych akcji. Generalnie płyta pędzi i nie chce zwolnić. Są ostrzejsze traki, jak 'Zenit', ale i chillouty jak 'Równowaga' i 'Zrozumiałem' i w sumie każdy tu coś znajdzie. Z drugiej strony jest tu trochę tandety i wypełniaczy na siłę ('Gdzie się podziało', 'Acapella', kilka remiksów)... Oczywiście, gdyby płytę zredukować do 16 kawałków, byłaby absolutna bomba...
No i po raz kolejny sprawdza się fakt, że lepiej stawiać na jakość, niż ilość. Nawet Wu Tang, kiedy wydało podwójną płytę, lepiej dla nich byłoby zrobić z tego jeden album - co dopiero Kali. Nie zmienia to faktu, że płyta jest niezła - choć za długa. Ale Kali doskonale radzi sobie bez Firmy - wręcz lepiej od nich samych. Spoko.

OCENA: 4\6