Pokazywanie postów oznaczonych etykietą będzin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą będzin. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 sierpnia 2015

BLINS & FURMAN - KOŁO FORTUNY

AxunArts 2015

1. Koło fortuny
2. Opisując prawdę
3. Zmiany 
4. Nie zazdrość mi 
5. Dżihad 
6. Nie muszę...    feat. COK 
7. Zgrzyt 
8. Inwest 
9. Wolność 
10. Gambit
11. Endomondo 
12. Inna opcja na wczoraj    feat. STYK 

    To już drugi album tego duetu. Pierwsza płyta, nagrana dwa lata temu, spotkała się z przychylnym przyjęciem, choć głównie lokalnie - Blins i Furman nie zdobyli specjalnej sławy. Z drugim materiałem, wyprodukowanym przez rzeszę znanych bitmejkerów, planują zaskoczyć każdego w kraju.
    Znani producenci? Znaczy kto? Fleczer? Poszwixxx, LuckyLoop? No są, razem z Pawko, TDK i Cokiem. Zatem łatwo wywnioskować, że płyta idzie w nowoczesność. Może nie zaawansowane trapy i cloudy, ale wciąż jest to mocno syntetyczna muza. Nawet jeśli słychać pianino, czy inny instrument, to zaraz za nim wbija coś elektronicznego. Ale ta nowoczesność ma dość szerokie spektrum, bo u Pawko na przykład słychać będzie akordeon (świetny skądinąd 'Zmiany') i sample (tak sądzę), a nadal brzmi to up-to-date. Zresztą Pawko wygrywa tu puchar na najlepszego produsa, bo chłopak sprawił cztery podkłady, z których nie ma tu nawet średniego - wszystko górna półka. Mamy tu swoiste spektrum: od wybitnie syntetycznych bitów Poszwixxxa i Fleczera, do niemal klasycznych traków Pawko, Cok i LuckyLoop.    
    Obaj rapperzy nieźle się uzupełniają. Obaj mają różne style, które sprawiają, że łatwo ich rozróżnić. Ich porządne flow i technika pozwalają bez przeszkód chłonąć teksty. A jest co chłonąć, bo choć początkowo rapperzy nie wydają się być poetami ulicy, to okazuje się, że potrafią sobie oni radzić doskonale z pisaniem wersów oraz z podejmowaniem różnych tematów. Mają szerokie spojrzenie na rzeczywistość, nieco kąśliwe i zgryźliwe, często gorzkie i refleksyjne. Rymy są przemyślane i choć czasem coś tam się wymknie technicznie spod kontroli, to jednak słucha się chłopaków z przyjemnością. Moi faworyci to 'Gambit', 'Dżihad', czy zmiany (każdy od Pawko, wow), ale w sumie nie ma tu słabego kawałka. Goście nie przeszkadzają - jest ich i tak tylko dwóch, więc w zasadzie mogłoby ich nie być w ogóle.
    Niechcący otrzymałem naprawdę dobry album podziemny. Jest trochę braków, ale klimat, jaki tworzą rapperzy jest niepowtarzalny i stanowi o sile materiału - tak samo, jak bity Pawka, który tu pokazał, co umie. Niewiele zaryzykuję, jeśli powiem, że to jeden z ciekawszych nielegali w tym roku.

OCENA: 5-\6


wtorek, 29 października 2013

CZYSTY UMYSŁ - SUPERPRODUKCJA

High Time 2013

1. Superprodukcja 
2. Muppet Show   feat. AZJA
3. Śląski sen 
4. Ogień 2 
5. Walka    feat. KAMEL, REVE
6. Mogliśmy    feat. DYLU aka GEN
7. Reklamy 
8. Zapomnieli    feat. 4EST
9. Dziś nie zamulam    feat. SZAH
10. Jedna noc 
11. Podpisz się pod tym
12. Afterparty 

    Czysty Umysł to 3 rapperów ze Śląska, wzmocnieni przez dj'a. Dan, Gruby, Pycio i DJ West po dwóch latach nagrali swój debiut. Zaprosili do współpracy znane osoby i liczą na to, że ich produkcja będzie naprawdę super. Co ciekawe, to nie dość, że pierwszy album, to w dodatku ostatni - przynajmniej na razie, bo skład zawiesił działalność. Hmmm...
    Jak na mało znany, podziemny skład, zdziwić może lista producentów, bo przecież Oer, Radonis i Kazzam do nołnejmów nie należą. Brygadę muzykorobów uzupełniają Gnievny, Klimek i Wudec. O ile Oer i Gnievny dają całkiem fajne, klasyczne bity - acz niewiele wnoszące nowego, to taki Klimek wyprodukował nowoczesny, średnio pasujący do reszty podkład. W większości przypadków rządzą sample i truskulowe klimaty i słucha się tego dobrze, bo buja głową i wpada w ucho, szkoda tylko, że dj nie zaznacza jakoś szczególnie swojej obecności, bo jeśli jest w składzie, spodziewałem się konkretnych drapsów, a nie tylko w jednym kawałku.
    Wszyscy rapperzy ze składy są nieźli, zarówno jeśli chodzi o flow i technikę, jak i teksty. Większość rymów jest dobra, choć dość zwyczajna, ale zdarzają się wersy zapadające w pamięć, jak 'widzą z przodu tylko swój nos jak Gonzo' - ale takie są rzadsze. Poszczególnych emce łatwo odróżnić, bo Gruby ma faktycznie najniższy głos, Dan z kolei najwyższy i szybsze flow, a Pycio to wypadkowa z dwóch wcześniejszych, o bodaj najlepszej technice. Także pomiędzy nimi, a gośćmi, których kilku tu jest, nawet nieco bardziej znanych. Ci rozpoznawalni to Reve i Kamel, pozostali to raczej lokalni rapperzy, mało widoczni na krajowej scenie - choć taki 4est dał poważnie konkretne wersy w bardzo dobrym stylu.
    No i co? Kolejna produkcja dobra, choć mało wnosząca - jedynie wnosi kiwanie głową do bitu. Ale w przypadku tylu produkcji, wychodzących w ciągu roku, 'dobra płyta' bywa za mało. Warto sobie sprawdzić Czysty Umysł, bo jest... 'dobra', a nuż ktoś się zachwyci?

OCENA: 4\6