Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciemna strona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciemna strona. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 sierpnia 2014

SZYMON TUR - W POGONI ZA SZCZĘŚCIEM

Ciemna Strefa 2014

1. RapTur
2. To Tu
3. Azyl   feat. WHSP, DAMIAN WSM, MAZ-FAZ
4. O To W Tym Chodzi
5. Dziś To Minimum   feat. MAZ-FAZ, ROGAL
6. Pomyśl
7. Gracz
8. Zostaw To    feat. DAMIAN WSM
9. Niebezpieczna Gra
10. Gdy Nie Wiadomo O Co Chodzi   feat. TAJKA
11. Zdajesz Sobie Sprawę  feat. WHSP
12. Mogę Na Nich Liczyć   feat. VOLFRAM
13. 100%
14. To Nie Tanie Show   feat. WHSP, SATYR

    Przyznam, że nie miałem pojęcia, kim jest Szymon TUR, ale to przecież o niczym nie świadczy, bo wszak o wielu rapperach w Polsce nigdy nie słyszałem i pewnie nie usłyszę, nawet jeśli staram się przemierzać podziemia dość regularnie i skrupulatnie. Jako, że lubię wiedzieć, kogo słucham, szybko wyszło szydło z worka. Otóż Szymon to członek między innymi warszawskiej grupy Tylko Uliczny Rap, związanej z ciemną Stroną. Szybko mnie to naprowadziło na temat, o jaki typ muzy chodzi.  
    Szymon jest nie tylko rapperem, ale i producentem, od którego 'surowe brzmienie masz tu, bo pojebane czasy'. W CS ciężko jest o wirtuoza konsolety - w zasadzie bity różnią się najczęściej ksywkami bitmejkerów. I podkłady Szymona brzmią dokładnie tak, jak się spodziewałem: ciężkie, gniotące perkusje i pozawijane na nich smyczki, bądź pętle klawiszy, ozdobione czasem syntezatorową melodyjką. Wszystko naturalnie w dość mrocznej atmosferze, z klimatem zagrożenia i niebezpieczeństwa. I nawet czasem słychać, że zaczyna się coś innego, coś z jakimś konkretnym pomysłem, to po zachęcającym wstępie, podkład zjeżdża w kierunku absolutnego standardu. Mocno zapropsować trzeba tu jednak pracę djów, bo DJ Cider, DJ Hard Cut i DJ danek zrobili kawał dobrej roboty. No dobrze, jest kilka podkładów, które wychodzą ponad poprzeczkę średnizny: 'Zostaw to', 'Gdy nie wiesz o co chodzi'. Nie ma tragedii, muzyka daje radę, czasem nawet wychodząc lekko ponad pułap.
    Szymon jest również przeciętnym rapperem. To znaczy, ma flow, ma głos: taki lekko zachrypnięty, lekki zaseplen (co za słowo!), dobrze płynie po bicie... Ale to wszystko jest dokładnie takie samo, jak u całej innej rzeszy rapperów obdarzonych trzyliterowymi tagami. Ale akurat Szymon jest tu jednym z najlepszych graczy, naprawdę - pomimo, że jest przeciętny, jest przynajmniej porządny i nie żenuje. Gorzej, kiedy wchodzą koledzy, a zazwyczaj (zupełnie tak samo, jak tutaj, o dziwo!) są to chłopcy z ławki, którzy nie mają pojęcia o rymowaniu. Jeden z rapperów z WHSP ma wybitnie soczysty styl i ciężko go czasem zrozumieć - zresztą pierdoli farmazony. Damian WSM choć jest tu najbardziej znaną personą (przecież ma na koncie legal), również ma wersy, które mnie wręcz zawstydzały - szkoda, że nie jego. Jedyna panna w tym składzie, Tajka, ma lepszy styl, niż ksywę, bo, kurwa (że tak to metaforycznie ujmę), słowo 'tajka' w kontekście ulicznym kojarzy się jednoznacznie. Chyba, że to prawdziwa Tajka, to sorry. O reszcie szkoda wspominać. Prawilność, trudne życie na ulicy, rap na całe życie... Pierdoły, powszechne na ulicznych płytach, 'tylko szczere rapy w obieg, nie zamulaj człowiek'.
    To kolejny album dla fanów tego brzmienia. Założę się, że się będzie podobał w kręgach ludzi w bluzach CS i tym podobnych typów, ale obiektywnie rzecz biorąc, jest to mocno przeciętny materiał. Owszem, biorąc pod uwagę masę podobnych płyt, nawet wychodzi nieco na plus, ale nadal jest to najzwyczajniejszy w świecie rap uliczny - taki sam, jak inne materiały w tej stylistyce. Zresztą, kojarzy mi się ona z chicano rap w USA, rapem latynoskim, tworzonym przez południowoamerykańskich zbójów. Czemu? Otóż muza tam jest zazwyczaj podobna: albo ciężki g-funk albo oldies, oparte na starych, latynoskich piosenkach. Rapperzy w takich składach są najczęściej tragiczni, nie umiejący sklecić zdania, nie trafiających w bit. Trafić naprawdę dobrą płytę chicano to sztuka - tak samo w ulicznym rapie. Tu znowu pudło, ale nie jest tak źle.

OCENA: 3\6         


czwartek, 28 listopada 2013

KRYPTONIM - NIE BEZ POWODU

Proper 2013

1. Nie bez powodu
2. Nie wygodny      
3. PO CO ?   feat. DDK RPK, PIECHU CH.P 
4. Wiem o czym mówie   feat. PIECHU CH.P 
5. Pochłonięci    feat. JACOL PP 
6. Pieniądze  
7. Do końca mych dni 
8. Pamiętam   feat. MARYSIA 
9. Wzloty i upadki feat. PEWNA POZYCJA 
10. Poświęcenie 
11. Jeszcze raz 
12. Odpalam Jointa feat. MIEJSKI SORT 
13. Odpowiedz sam sobie feat. ARTURO JSP
14. Tu gdzie żyje 
15. Praski Klimat feat. CHORA PSYCHIKA, TWM 
16. Melodia życia
17. Niejasna sytuacja 
18. Witam w moim mieście prod. CZAHA
19. Oczami Przeszłości feat. MARCINEK 3Z, ŁAPA TWM
20. Outro 

    To oficjalny debiut duetu Inkg i Pumby, dwóch kolesi z warszawskich podwórek. Płyta powstała dzięki współpracy z ciemną Stroną i nie jest to rzeczy, którą bym wcześniej kojarzył - kiedy pojawiła się w sklepach, byłem raczej jak 'DAFUQ?' W mojej naturze leży sprawdzanie wszystkiego, bo tylko tak mogę sobie wyrobić własne zdanie na dany temat, więc płytę nabyłem.
    W zakresie produkcji, główną postacią jest tu Wowo, ale są także bity od takich ludzi, jak Młody Kaszpir, NWS i Łapa TWM. Nie można oczekiwać od Wowo wyjątkowych bitów, bo jego magazyn dźwięków zamyka się na rzewnych skrzypcach i kląskających pianinkach. A, są i jeszcze ciężkie basy. Owszem, niektóre bity są mocne i dają się lubić, ale to nadal ciągle to samo, co na innych płytach. To samo zresztą tyczy się NWS, jak i pozostałych dwóch producentów. Fajnie, że znalazło się miejsce dla DJów, bo i Danek i Grubaz wiedzą, co się robi na talerzach.    
    Co to jest, że każdy uliczny rapper brzmi dokładnie tak samo? Bardzo mało jest wyjątków, którzy dadzą się wyróżnić z tłumu (Kacper, Żyto, Jongmen, może paru innych). Słuchając płyty człowiek nie jest w stanie rozróżnić, czy to których z członków zespołu, czy jakiś może gość... Nawet jeśli tematy są powielane z każdej innej płyty ulicznej, to przecież można do nich podejść jakoś inaczej, tak? Ileż można słuchać o pieniądzach, co szczęściach nie dają, o prawilnych koleżkach na dzielni, o reprezentowaniu swojego miasta, jestem sobą do końca mych dni, zapaliłbym, świat jest ponury. Ja nie mam nic przeciwko tym tematom, ale teksty do nich są już pisane według tak wyświechtanych schematów, że sprzedawane są chyba w Biedronce na promocji. A o gościach ani słowa, bo nie ma o czym...
    No dobra, znalazłem kilka możliwych traków, jak 'Pamiętam' - dzięki Marysi o nim pamiętam... i już. No, może jeszcze 'Witam w moim mieście'. I nie jest tak, że tego się nie da słuchać - cały problem polega na tym, że identycznych (już nie podobnych) płyt wychodzi rocznie co najmniej kilkanaście. Po co to wydawać ciągle takie same płyty?    

PS: Do ciężkiej cholery, NIEWYGODNY, a nie 'nie wygodny'! Tak samo, jak końcówki czasowników w pierwszej osobie mają '-ę': MÓWIĘ, ŻYJĘ!!!

OCENA: 3-\6


sobota, 23 listopada 2013

KACHU BSP - NIE JEDEN Z WIELU

Ciemna Strona 2013

1. Intro 
2. Nie Jeden z Wielu
3. Nie Mów Więcej 
4. Na Co Czekasz   feat. NZN
5. Przed Siebie 
6. Nie Na 5 Minut   feat. ADRO
7. Pasja      feat. DEDIS 
8. Niechciana   feat. NZN 
9. Biegnij    feat. DZIKI 
10. 2013 To Nie 05 
11. To Nie Proste    feat. WTS 
12. Outro

    Szczerze mówiąc, jak widzę znaczek CS, albo jakieś trzy literki po ksywie, dostaję drgawek nerwowych i wzdragam się przed włączeniem materiału. Przecież 90% nagrań tego typu jest dokładnie taka sama i nie ma żadnego wyznacznika i rozróżnienia. Lipa znaczy. Nadzieję daje to 10% ulicznej sceny...
    Nie wiem, kto to produkuje. Znaczy, jeden bit dał Choina, ale większość zrobił niejaki Feru i tylko w dwóch pozostałych trakach jest UHU i w jednym Wits - co mi i tak nic nie mówi. W zasadzie nie ma to znaczenia, bo to nie nazwiska mówią o sile płyty, tylko same bity. I tutaj, ku mojemu kolosalnemu zdziwieniu, te bity grają! Na pierwszy rzut oka mamy te pianinka i smyki rzewne, ale jest to jakoś tak poskładane, że nie brzmi to jak tysięczna płyta tego samego wykonawcy. Przoduje tutaj UHU, ale Feru wcale nie zostaje w tyle i przyznam, że nie brzmi to źle. To nie jest nic nowego, ale przynajmniej brzmi w miarę oryginalnie i te podkłady nie powielają tych samych patentów, co milion innych ulicznych płyt.
    To samo tyczy się Kacha. Chłop ma niezgorsze flow i głos i również nie brzmi jak tysiąc innych ulicznych rapperów, zamienionych w jednolitą papkę. To znaczy, tematyka jest oczywista: ej ziomek, bez litości dla wroga, miej dobrze poukładane w głowie, tu nie chodzi o forsę - w zasadzie każdy kawałek mówi o tym samym, ale jeśli przyłożyć te piosenki do całej ulicznej reszty, to te puzzle się średni skałdają w jedno - Kachu jest trochę inny i to stanowi jego siłę. Goście to temat zupełnie inny, możesz losować dowolną postać z kapelusza ulicznego kuglarza i wyciągniesz tę samą osobę, tylko za każdym razem z innym imieniem. Zatem goście nie istotni. Ważny jest Kachu i to, że znalazł swoje miejsce w tym ulicznym rapie.
    No i się zdziwiłem. Okazuje się, że można jeszcze znaleźć jakąś świeżą, uliczną płytę, która nie brzmi jak setki z innym tytułem i identyczną zawartością. Nie jest to żadne odkrycie, czy olśniewająca nowość. Ale to uliczny album, który choć trochę wyróżnia się spośród innych. Będę czekał na następne produkcje zatem.

OCENA: 4-\6


poniedziałek, 9 września 2013

BOKSER ENCEHA - TAK TO WIDZĘ

Ciemna Strona 2013

1. Intro
2. Kilka słów    feat. POLAK 78, ZBYNIO ADHD
3. Historie    feat. JACKSON LS, RAKKAMAN
4. Wiktoria    feat. WUEM ENCEHA
5. Chciałbym...
6. Za szybko      feat. MIKRON, WUEM ENCEHA
7. Sam wiem, co dla mnie dobre   feat. DARIA, KAWA WNS, MBS
8. Wszystko gra...?!   feat. MARCINEK 3Z, DJ DIZOS
9. Witam cię z Polski   feat. GRABA, WUEM ENCEHA, DJ DANEK
10. Nie potrzeba mi    feat. MBS
11. Ogólnie
12. To ulica   feat. STRANANSKY ROSY
13. Czasem nie mam uczuć   feat. MBS
14. Dotarłem sam    feat. KNS, RAKKAMAN
15. Skit 1
16. Rap nie mit    feat. KLIPO, SAIO JNF
17. Skit 2
18. Kto jak nie my 2     feat. WUEM ENCEHA
19. Na tym samym wózku   feat. BORUTA, DAWID DZP, HAGEN, JACKSON LS, MARCINEK 3Z, NIETOPERZ SGP, WUEM ENCEHA
20. Skit 3 (RAKKAMAN BEATBOX)
21. Outro

    Co to za skład Encecha? To powstała w zeszłym roku grupa, wykonująca, jak sami to określają, rap patriotyczny. Rok temu wyszedł ich pierwszy album, teraz obaj członkowie, Wuem i bokser uderzają ze swoimi solowymi projektami. Przyznam, że nic wcześniej nie było mi na ich temat wiadome, dlatego podszedłem do płyty bez oczekiwań.
    Nie ma pojęcia, skąd pochodzą podkłady na tę płytę, ponieważ nigdzie nie ma nic napisane na ten temat - to pozwala mi sądzić, że Bokser zawinął je z internetu. Są to podkłady typu 'bezimienny producent, zaczynający zabawę na syntezatorze i prostym programie'. Czyli zero sampli, melancholijny klimat, pianinka plamkają, syntetyczne smyki zawodzą smętną melodię... Taki standard zupełny, nic odkrywczego, ani nawet innego. Zdaję sobie sprawę, że u Boksera chodzi przede wszystkim o przekaz, a muzyka ma stanowić tło do przemyśleń - i jeśli taki był zamysł, zdało to egzamin. Ja jednak pokusiłbym się o podkłady nieco bardziej oryginalne, bo przecież dobre słowo warto podkreślić konkretną muzą, choć znajdzie się parę konkretniejszych traków: 'Nie potrzeba mi', 'Sam wiem, co dla mnie dobre'. I może większym wykorzystaniem djów, bo są tylko w dwóch kawałkach: DJ Dizos i DJ Danek. Taki czynnik prawdziwego hip hopu wprowadza fajny skit 3, opart na bitboxie Rakkamana.
     Bokser ma dobrze płynące flow i dobry głos - taki chropowaty i uliczny, choć nie da się płyty zaszufladkować jako stricte ulicznego produktu. Wprawdzie to 'ciężka prawda i nic do ukrycia', ale nie opowiada o ławkowych melanżach i ucieczkach przed policją. Jak sam Bokser określa, to rap patriotyczny, opowiadający o szarej rzeczywistości, sytuacji społecznej i politycznej kraju. Bokser zdaje sobie sprawę, że nie trafi to do wszystkich, ale jak mówi, 'nie potrzeba mi polubień by nawijać to co zechcę'. Obok samego gospodarza, mamy tu całą paletę gości z całej Polski, a także trafił się jakiś Polak z Francji oraz słowacki rapper o poglądach narodowościowych, Straňanský Rosy - jeden z lepszych emce występujących na płycie. Poza Rosem, uwagę zwracają Daria, śpiewająca bardzo fajnie w refrenie 'Sam wiem, co dla mnie dobre', jednego z lepszych kawałków na płycie, no i może Klipo. Oprócz nich, to zupełna średnia podziemna, bez wzlotów, a raczej z upadkami...  
    Podobnież Enceha robi furorę w kręgach nacjonalistycznych (ups, pardon, narodowościowych), zresztą nie kryją się ze swoimi poglądami, i choć nie mówią tylko o swoich politycznych przekonaniach, przemycają je tu i ówdzie w kawałkach, zwłaszcza w 'Kto jak nie my 2', który to kawałek jest istnym manifestem. Czy ta płyta jest dobra? I tak i nie. Z jednej strony nie, bo muzycznie i klimatycznie to najzwyklejszy podziemny album, pełen byle jakich rapperów. Tak, bo treści, jakie ze sobą niesie, mogą stanowić wyjście do dyskusji, wszak nie każdy się zgodzi z poglądami Boksera i towarzyszy.Po zważeniu wszystkich za i przeciw...:

OCENA: 3+\6


niedziela, 28 października 2012

RELACJA 2012 - RUFUZ & MAŁACH

Ciemna Strona 2012

1. Intro    feat. DJ KEBS
2. O poranku 
3. Daleko stąd 
4. Fałszywka
5. Relacja 
6. Chciałem tylko
7. Skit
8. Miasto Stołeczne   feat. DJ GRUBAZ
9. Bez Wątpliwości   feat. DJ GRUBAZ
10. Rura
11. Atut   feat. JUSTYNA
12. Kilka Słów O Mnie  feat. OFFICIAL VANDAL, WARUNIA, KAFAR, DUDEK RPK, NARCZYK
13. Idzie tak 
14. Świat to za mało   feat. ERO
15. Miasto Stołeczne [rmx] 
16. Z fartem    feat. BONUS RPK, KOKOT 
17. A Teraz    feat. DJ GRUBAZ
18. Outro

    Uliczny zestaw - rapper Rufuz i jego przyjaciel, producent, Małach, wzięli się w garść i wydali razem krążek. Już sam tytuł sugeruje, że będzie to relacja z życia ulicznego - to samo mówi nam wytwórnia. Czy jest to kolejny uliczny rap o beznadziejności świata? Jak nie posłucham, to się przecież nie dowiem, prawda?
    Małach znany jest z produkcji dla różnych 'uliczników' - przede wszystkim Hudego HZD, ale i dla innych, mniej znanych zawodników. On zrobił tu prawie wszystkie numery, poza jednym od Szczura, jednym od Siwersa i jednym od NWS. Nie istotne, bo bity są standardowe dla Ciemnej Strony: głęboki bas, pianinka i skrzypce. Uczucie mroku i zagrożenia. Zupełnie oczywiste patenty na uliczny rap, trochę skreczy od Kebsa i przede wszystkim od Grubaza. Niewiele więcej.
    Równie standardowo dzieje się na majku. Uliczne historie, podane ze swadą, ale bez finezji: 'znam niejednego durnia, co chciałby mnie wkurwiać' albo 'rzucam mięsem jakbyś kurwa dostał kotletem' i tak dalej. Coś nowego? Bez kitu, nie tutaj. Rymy są oklepane i wtórne do bólu, nie usłyszałem tu nic, co by przykuło moją uwagę. Plepleple o ulicznym życiu i miejskiej rzeczywistości. Wszystko było. Bo i ani Rufuz nie jest jakimś wyjątkowym emce, ani jego teksty nie są zbyt ciekawe. Kolejna płyta o tym samym, co reszta w tym typie. Zresztą słychać to wyraźnie w posse traku 'Kilka słów o mnie' - jedynie Dudek wrzucił wersy warte uwagi, reszta ślizga się pod powierzchnią, pierdoląc kocopały. Szczytem grafomaństwa jest 'Idzie tak' - nie dość, że większość się nie rymuje, to jeszcze na tekst należałoby spuścić zasłonę milczenia.
    Ehhh... Kolejna płyta, biorąca życie uliczne prosto i bez komplikacji. Tylko, że znowu to jest to samo, co na innych płytach: Parzel & Siwers, Pesante, Renesens, Jopel & Komar, HZOP... W rapie ulicznym wszystko już, zdaje mi się, zostało powiedziane, dlatego albo masz nieprawdopodobny styl albo niebywałe i niebanalne teksty. Albo obie te rzeczy na raz. Rufuz nie ma nic oryginalnego w swoim rapowaniu, a Małach robi sztampowe bity. Tyle w temacie.

OCENA: 2+\6


środa, 28 grudnia 2011

SŁOWO DLA LUDZI CZ. 1 - DDK RPK

Ciemna Strona 2010

1. Alfabet Ulic feat. WIKTORIA RPK
2. Wjazd
3. Temat Życie feat. DAWIDZIOR HTA, WARUNIA JSP
4. Najwyższy Czas feat. BONUS RPK, NIZIOŁ SZAJKA, MURZYN ZDR
5. Słowo
6. Jesteś W Stanie Pojąć feat. BONUS RPK, LEWY
7. To Dla Ciebie
8. Posłuchaj
9. Mój Rap feat. SMOLAR
10. Nieodbite Od Kalki
11. Nowa Kolekcja
12. Trzymaj Fason 2 feat. BONUS RPK, PEJA
13. Chwila Relaksu
14. Marzenia feat. SPAJDER, NARCZYK, KAFAR
15. Od Początku feat. KALI
16. Od Zawsze Na Zawsze feat. HIPOTONIA WIWP, SONGO, BONUS RPK
17. Dresowy Styl feat. BONUS RPK, KOKOT, NARCZYK, KŁYZA, WARUNIA
18. Jestem Sobą feat. PUMBA
19. Wojna
20. To Nie To Samo feat. INKG, KOKOT
21. Jedzie Kia feat. SPAJDER, NIZIOŁ, MAKU
22. Powiedz feat. MIEJSKI PRZEKAZ, BOSSKI ROMAN
23. Boski Wyrok feat. INKG, NARCZYK
24. Słowa Jak Spowiedź feat. KALA

Za projekt odpowiada Dudek aka DDK RPK, tworzący również m.in. zespół Razem Ponad Kilo, którego tutaj akurat sporo. Na płycie skupia on kolesi związanych z marką DIIL i Ciemną Stroną, nie tylko z Warszawy, ale i w zasadzie z całej Polski, bo jest i Śląsk i Kraków i Poznań. 'Słowo Dla Ludzi Część 1' to druga płyta solowa Dudka, po pierwszym nielegalu wydanym rok wcześniej i płytach z Razem Ponad Kilo.
Czegóż możemy się po płycie DDK spodziewać, jeśli nie ulicznych akcji, ciężkich bitów i prawilnych rymów? Fakt, niczego więcej, dlatego dostajemy to, czego oczekiwaliśmy i w ten sposób nie ma żadnych rozczarowań. Genialne w swojej prostocie. Muzyką zajęli się tu DKS, NWS, Młody Kaszpir, Fabster, Jarus, Wowo i prezentują oni dość oszczędne, mroczne w kilmacie podkłady, trochę w stylu Mobb Deep, trochę z dodatkiem flejworu nowojorskiego podziemia. Jest też trochę marnych skreczy popełnionych przez DJ KG, które brzmią jak robione na Bambino, oczywiście bez żadnych fejderów, czy innych wynalazków. Ogólnie może być, nie można specjalnie narzekać.
'To jest ten rap, gdzie bloki mówią dużo' - i ten cytat generalnie zupełnie oddaje klimat tekstów płyty. W zasadzie jest tu tylu gości, że ciężko oceniać samego Dudka - choć ten akurat mieści się w normie ze swoim porządnym flow i dość udanymi tekstami. Równie dużo jest tutaj Bonusa i w zasadzie w każdym traku ktoś się pojawia gościnnie na majkach. Zaskoczyć nieco może udział Pei w 'Trzymaj fason 2', który wypadł tutaj zupełnie na poziomie. Spoza kręgu wtajemniczonych pojawia się jeszcze Bosski Roman z Firmy (typowo...) Cała reszta to dresowo-skunowe teksty pod szyldem 'JP'. Nie zrozumcie mnie źle - jest kilka dobrych kawałków ('Wojna', 'Alfabet ulicy', 'Trzymaj fason 2', 'Słowa jak spowiedź'), a nie ma złych - co najwyżej przeciętne, może z wyjątkiem przaśno-dyskotekowego 'Jedzie KIA' - idealny hit dla piratów drogowych w traktorach. Ot, czasem trzeba więc przymknąć oko lub dwa na tekścinę...
Ale jak już raczyłem wspomnieć, biorąc do ręki płytę sygnowaną znaczkiem Diil wiemy czego się spodziewać i to dostajemy, zero rozczarowania. Jeśli ktoś liczy na kontynuację pierwszej Molesty w nieco świeższej wersji, to zachwyci się tą płytą. Ja nie jestem fanem, ale doceniam konsekwencję i to, że w ramach przyjętej stylistyki jest to całkiem niezła płyta. I tyle.

OCENA: 4-\6