Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skorup. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skorup. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 lutego 2016

SKORUP & JAZ BROTHERS - LUDZIE CHMUR

MaxFlo 2015

1. Powrót króla
2. Tylko tyle
3. Chłodny front    feat. MELA KOTELUK
4. Unikatowy folklor
5. Ludzie chmur
6. Nie pytamy o drogę   feat. MADEMOISELLE CARMEL
7. El Prezidente   feat. POLO, JAROSŁAW SPAŁEK
8. Drzewo
9. Jak to się nazywa
10. Stary Funk
11. Zagubiona autostrada
12. Skrzypek na dachu
13. Daj długopis
14. Światło w tunelu

    Zawsze bardzo lubiłem Skorupa, bo to jest bardzo wyjątkowy i nietuzinkowy rapper. Każda płyta to podróż w krainę pełną fantazji, genialnych wersów i ciekawej muzyki. Może ostatnia płyta troszkę rozczarowała, ale i tak była lepsza, niż 3/4 produktów sceny. Szkoda, że Skorup jest tak niedoceniany.
    Jaz Brothers to goście, którzy powinni być rozszarpywani na scenie. W sensie, że rozchwytywani, nie na strzępy. Ten duet tworzy cudownie wyważone podkłady, które toczą się w trybie 'mellow', są pełne jazzowych wajbów, ciepłych sampli i żywych instrumentów. Całość toczy się z wolna, ale nie zamulając, a głowa sama kiwa się do tych bitów. Do tego całego klimatu wcinają się jescze DJ Eprom, DJ Hopbeat, DJ Roka, DJ HWR i DJ Bambus - czyli klasyka polskiego drapania. Razem, wespół w zespół ci ludzie stworzyli świetny obraz swoimi dźwiękami, słucha się tego wybornie i człowiek aż żałuje, że to tylko trzy kwadranse.  
    Zresztą, nie tylko podkłady tu hulają, Skorup na tej płycie postanowił wejść na wyższy poziom. Czy mu się to rzeczywiście udaje - myślę, że to kwestia gustu, bo jest to rapper bardzo charakterystyczny. Na pewno nie można mu odmówić skillsów lirycznych, bo gry skojarzeń (nie, nie hasztagi, to byłoby zbyt proste), storytellingi i zabawy słowem często wywołują banana na ryju. Skorup przyspiesza, zmienia flow, bawi się nie tylko słowami, ale i głosem. Znamienny tytuł ma pierwszy kawałek, nie pozostawia on wątpliwości, że chłop wyraźnie wie, czego chce. Z rymujących gości jest tu tylko przeciętny Polo, reszta to wokaliści - i to cholernie dobrzy. Skorup opowiada dykteryjki o kłopotach z kłopotami, o życiu, polityce, a nawet idzie nieco w bragga, rozdając pancze - może nie w konkretne ryje, ale i tak celne. Skorupa trzeba posłuchać i dać się ponieść jego gadkom: ironicznym, zabawnym, przewrotnym.
    O ile moim ulubionym albumem był od dawna 'Etos Kowboja', to 'Ludzie Chmur' bardzo się do tego topu zbliżyli. Skorup, po krótkiej obniżce lotów, znowu podniósł poprzeczkę. Ten album jest bardzo słuchalny, pełen kołyszących, prawdziwych bitów i rappera, który doskonale bawi się tm, co robi, przy okazji dając słuchaczowi sporo satysfakcji. Świetny materiał.

OCENA: 5-\6


POCZYŃ TEN KROK W CHMURACH

środa, 18 grudnia 2013

SKORUP - PIĘKNA POGODA

MaxFlo 2013

1. Piękna Pogoda   feat. DOHTOR MIÓD
2. Świata Ciekawość
3. Bar
4. Nowe Flow
5. Wiosną Suki Pachną Najładniej
6. Pomnik Wieszcza   feat. PAWEŁ PIEC, TOMASZ MUCHA
7. Trubadur    feat. PAWEŁ PIEC
8. Człowiek Guma   feat. MASIA, KAMELITO, TYMIN & PEUS, SINSEN, MAJKEL, BUKA, PROCEENTE, ŁYSONŻI, ESKOBAR, ANDRZEJ SKORUPA
9. Złodziej Na Górze Olimp
10. Polska Pogoda
11. Ogień Kroczy Ze Mną    feat. KOSMOS
12. Adapter Daniel
13. Wampiry I Upiory
14. Taki    feat. LILU, JARECKI
15. Styl Alibaby   feat. MARIAN WIELKOPOLSKI
16. Z Lotu Ptaka
17. Złodziej Na Górze Olimp

    Poważnie, uwielbiam Skorupa. Za wszystko - głos, niebanalny flow i genialne teksty. Po 'Etosie Kowboja', jednej z moich ulubionych płyt w ogóle, czekałem z utęsknieniem na album numer 4. I oto jest, wychodzi zimą, ale zapowiada piękną pogodę. Więc włączyłem ten materiał z lekko drżącym sercem, czy aby Skorup mnie nie zawiedzie...
    Trochę zdziwiłem się, widząc listę producentów: w sumie, co kawałek to inny dyrygent. Pośród tego nawału nazwisk, znalazłem znane ksywki: Dino, Stahu, Sebakk i sam Skorup. Reszta ma podtytuł 'kim-ty-kurwa-jesteś?' Iron, Dr. Nico, Jaz, Headbite, Soft, !koS i WeedTrzecieUcho. I w sumie nie ważne, kim są, ważne, że te bity są całkiem fajne. Klasyczne w brzmieniu, oparte na delikatnych i klimatycznych samplach, okazują się zupełnie inne, niż te, które znaliśmy z poprzednich albumów. Teraz jest to muza wręcz korzenna, taki typ nowojorski, przywodzący na myśl najpiękniejsze rapu lata. I do tego te bity wcale nie są tuzinkowe i zwyczajne, bo producenci okazują się być utalentowani i nie zadowalają się li tylko zawinięciem pętli na perkusji - kombinują, szukają nowych dźwięków, które nie będą brzmiały jak na każdej innej płycie. I nie mogę się oprzeć wrażeniu, że producenci robili swoje bity przy pięknej pogodzie, bo taki właśnie klimat wprowadza ta muzyka. Rzadko kiedy tytuł płyty aż tak pasuje do zawartości.
    Skorup też się zmienił. Ma 'Nowe flow', nieco zmienił również sposób składania wersów i stał się jakby bardziej refleksyjny, a mniej dowcipny. Dalej 'w dobieraniu słów pomaga mu kunszt i spryt', dalej są to teksty, których słucha się wybornie i nie znajdziesz ich nigdzie więcej - to zawsze jest Skorup i nie pomylisz go z nikim innym. Tym razem jednak album jest bardziej osobisty, jak choćby w 'Adapter Daniel', w którym Skorup wraca do czasów dzieciństwa, do PRLu... Jest tu wiele przemyśleń i takich przekornych i takich poważniejszych, a nawet jest próba horrorcoru. Jest niby skorupowo i groteskowo, ale coś tu się zmieniło i nie za bardzo potrafię to zdefiniować. Skorup dorósł? Zgorzkniał? Złagodniał? Nie wiem, ale nie jestem pewien, czy mi się to podoba aż tak bardzo. A z całego tłumu gości, rozłożyła mnie na łopatki kolaboracja z Jareckim i Lilu w absolutnie bezbłędnym 'Takim'. Bo reszta jest średnia, no może jeszcze fajna jest frywolna gonitwa za gołymi babami z Mass Cypher aka Maniek Wielkopolski. A, no Dohtora Mioda mogę słuchać zawsze i wszędzie, bo lubię ta jego ślůnsko godka.  Bo pozostali nie wryli mi się w pamięć swoimi występami - ot, byli.
    No i to drżące serce mi zostało. Bo nie wszystko jest takie, jakbym sobie życzył. Jasne, to nadal jest świetna płyta, nadal nie znajdziesz drugiej takiej. Muzyka dobrana jest bardzo dobrze, Skorup niby w formie, ale kurde, czegoś mi tu brakuje. Coś tu nie bangla, a ja nawet nie wiem co. Płyty słucham z przyjemnością, już po raz kolejny i wiem, że do niej wrócę. Ale... Oj, nic tam. Bardzo dobra płyta.

OCENA: 5-\6 (trochę na wyrost, ale chuj tam) 


wtorek, 30 października 2012

KOSMOS - METROWY \ BU \ SKORUP \ HK RUFIJOK

Protest Song 2012

1. 3,4 start
2. Odyseja
3. Teleskop
4. Saksy
5. Dzień jak sen    feat. JARECKI, BRK
6. Gwiezdne wojny
7. Strzelam rakietą
8. Nic tak nie cieszy jak krzywda bliźniego
9. Każdy przyleciał z innej planety
10. Kosmos
11. Sytuacja wyjątkowa   feat. GRUBSON
12. Kosmiczni kowboje
13. Łacny bóbr z księżyca
14. Kapitan planeta
15. Spotkania III stopnia    feat. TEWUZ
16. Teleskop DJ 600V rmx
17. Strzelam rakietą DJ 600V rmx

    Sięgając po tę płytę miałem lekko mieszane uczucia. Z jednej strony, bardzo lubię Skorupa i Rufijoka. Z drugiej, Bu miewa gorsze momenty, a zeszłoroczna płyta Metrowego baaardzo mnie zawiodła. Dlatego podszedłem do krążka trochę jak pies do jeża, lekko obawiając się, ale i będąc bardzo ciekawym, zwłaszcza Skorupa.
     Muza, zrobiona przez Di.N.O., DJ Hopbeat, Mysta, Grubsona, DJ 600V, miała zapewnić kosmiczną różnorodność bitów. O ile płyta zaczyna się iście kosmicznie, to później sytuacja się uspokaja i przez parę numerów bity są wręcz czilautowe. Nie wszystkie, dalej czasem trafią się gitarowe riffy, czasem bojowe bębny... a czasem podkłady schodzą kompletnie w stronę kosmosu ('Strzelam rakietą'), co nie zawsze jest słuchalne... Najlepsze są, wbrew pozorom, te cziloutowe i klasyczne (Odyseja, Teleskop), ale i 'Spotkania III Stopnia' wcale nie są złe - wręcz przeciwnie. 
    'Kosmos' to płyta koncept. Od początku do końca chłopaki trzymają się przyjętej konwencji, że są kosmitami, którzy przylecieli 'zrobić trzoda' na Śląsku i w ogóle gwiezdne wojny na naszej pięknej polskiej ziemi. I w zasadzie tym możnaby usprawiedliwić jebanie nieprawdopodobnych bzdur przez, zdolnych przecież, emce. Nie wiem, na czym to polega, poważnie, nie odnajduje tu kompletnie żadnego sensu. Ok, Skorup zawsze wyłapie kontekst i przedstawi sprawę tak, że masz uśmiech na twarzy - jego wersy są czasem naprawdę mało przewidywalne. Rufijok lepiej sprawdza się na swoich własnych płytach, bo przy wykręconych tematykach staje się zupełnie nieczytelny, czasem zresztą ciężko zrozumieć o czym gada - i nie chodzi o to, że ślunzaczy. Bu ma niezłe wejścia, ale i są też takie wersy, których ni cholery nie da się przełknąć. A Metrowy daje radę, póki toastuje, rymowanie nie jest jego najlepszą stroną... Tak, każdy przyleciał z innej planety, ale większość z tych planet jest zbyt daleko ode mnie...
    Cholera, jednak moje obawy się sprawdziły, nie przemawia do mnie ta cała kosmiczna otoczka. Są tu pewne niezłe momenty (Odyseja, Spotkania III Stopnia), ale ja tego nie ogarniam. Za mało jaram? Kurde. Za mało piję? Mam wąchać? Człowieku. Może mój móżdżek jest zbyt mały, nie wiem. W porównaniu do L.U.C czy Tomka Andersena, którzy mieli jednorodny patent na album, tutaj za dużo jest pomysłów. Za duży kosmos, ja wsiadam w swoją rakietę i spadam stąd. Ziu.

OCENA: 3-\6


sobota, 31 marca 2012

ETOS KOWBOJA - SKORUP

MaxFlo 2001

1. Etos Kowboja
2. Truposz
3. Z Bandą feat. BRK, SIWYDYM, PROCEENTE, BAS TAJPAN, HK RUFIJOK, METROWY, MOPS, ESKOBAR
4. Inny Świat 4 feat. GRUBSON
5. Dziuple feat. ANDRZEJ SKORUPA
6. Dziadek feat. DJ HOPBEAT
7. Kłopot feat. ANDRZEJ SKORUPA
8. Miłość feat. SIWY
9. Skąd I Dokąd
10. Dziki Styl
11. Barowa Pogoda feat. DWOREK, MAJKEL
12. Musisz Wiedzieć
13. Eldorado feat. DJ HOPBEAT
14. Opowieść feat. BU
15. W Zależności feat. GUN J
16. Jesteś Ł
17. Solidarność feat. GANO
18. Stypa feat. DJ HOPBEAT
19. Polskie Country feat. MASIA

To już trzeci album Skorupa, jednego z bardziej oryginalnych raperów w naszym kraju. Skorup, jako dobrze wykształcony człowiek, ma dużo do powiedzenia i wiele do przekazania. Dlatego jest coraz częściej zapraszany do gościnnych występów na płytach innych wykonawców i z czystą ciekawością sięgnąłem po jego ostatnie wydawnictwo.
Płyta została wyprodukowana przez wielu producentów, takich jak Dino, Stahu, Snou, Suabeusz, Zioło Zioło, Goryl, Puzzel, Ńemy, a kilka traków również przez samego Skorupa. I od pierwszych dźwięków mnie ta płyta urzekła. Jest to dość specyficzna muza, ciężkawa, ale pięknie leci z toczącymi się perkusjami i genialnie współgra z nietypowym stylem Skorupa.
Bo Skorup jest unikatem na naszej scenie. Kiedy wchodzi na majka, od razu wiesz, że to on i od razu otrzymujesz bonusowego rogala na pysk. A przynajmniej ja tak mam. Bo i flow, i szczególny sposób akcentowania słów, i głos, zarówno jak genialne poczucie humoru, czynią Skorupa jednym z najciekawszych wytworów polskiego hip hopu.
To śląski ananas, a nie świadek Jehowy :) Dobre podsumowanie pada już w pierwszym traku i nie sposób nie godzić się z nim w sumie do końca. Im bliżej końca wprawdzie napięcie nieco opada, ale nie zmienia to faktu, że jest to prześwietna płyta i katuję ją srodze.

OCENA: 5+\6