1. Intro
2. Krucjata
3. Lokalny Terroryzm
4. Tu się urodziłem feat. AZJA
5. Nie pozostawaj sam
6. Życie jest grą feat. NAGASH
7. Muliste dno feat. CHEMICZNY ADI, WTK
8. Skit
9. Nie muszę
10. Wkurwiam się
11. Fotomontaż
12. Wojna
13. Sąd Ostateczny feat. NAGASH
14. Odchodzę feat. ZENIT
Ekipa Palmy to skrajny ewenement. Część starych wyjadaczy podziemia - co by o nich nie mówić, to historia polskiego rapu - nagrywa nadal swoje hardkory, już od połowy lat '90. Lubię ich posłuchać, bo są zajebiście wykręceni i oryginalni. Gorzej z młodą gwardią Palmistów, która nie posiada ani skillsów, ani tekstów. Starsi gracze mają chociaż (zawsze mieli) pomysły i totalne teksty. Młodym niestety tego brak i waham się sprawdzać nagrań z Palm, kiedy widzę, że ich autorem jest ktoś świeży. Po pół roku się zdecydowałem przesłuchać debiutanckiego albumu Kokza.
Nagash jest niezłym producentem. Coraz lepszym, powiedziałbym. Nie wiem, kto wybiera bity na albumy, ale zakładam, że sam Kokz. I wybrał. Może gdyby kto inny na tych podkładach rymował, robiłoby to wrażenie? Nie wiem. Są to bity ciężkie jak czołgi, które toczą Ci się przez mózgownicę i ryją kolejne rowki w szarej materii mózgu gąsienicami werbli i taktowników. Pierdolnik na traku zorganizowany jest na tyle, żeby było zawiesiście i podziemnie. Tak, bity są surowe i mocne. Lubię. Zwłaszcza 'Życie jest grą'.
Natomiast w sferze lirycznej dostałem to, czego się spodziewałem, niestety. Wprawdzie Kokz, wygląda na to, jest jedyną osobą w Palmach, która rymuje na bicie, ale... często w ten bit nie trafia. Ale to miła odmiana po offbicie, prawda? Chuj tam. Kiedy wchodzi Chemiczny Adi, rozpierdala system i nie pozostawia złudzeń, co do tego, kto tu jest dobry. Inni Palmy gracze jednak nie zaskoczyli. Wiadomo, że Nagash jest dużo lepszym producentem, niż rapperem, WTK i Zenit to ta młoda gwardia, która jest tak samo marna, jak Kokz...
No dobra, to co my tu mamy? Dokładnie to, czego się spodziewałem: niezłe, podziemne brzmienie i kiepski emce. Chyba należałoby trochę zaczekać z wyjściem z szuflady - bo Kokz wcale nie jest taki marny - po prostu brak mu ogrania. Myślę, że za jakiś czas zacznie mu wychodzić rymowanie tak, że będzie warto go posłuchać, natomiast teraz te nagrania są miałkie. Jak mąka. Ocena zawyżona z racji muzyki.
DO POBRANIA
ocena: 3-\6
