Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sandomierz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sandomierz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 grudnia 2015

WIELKI FORMAT - ZASIĘG WIRUSOWY EP

nielegal 2015

1. Zasięg wirusowy
2. To
3. Nie wszystkim można pomóc
4. Świadomość
5. To (Remix)

    Drugi album czteroosobowego składu
    Marik, TMK Beats i Wredny - to są osoby, którym powierzono produkcję tego krótkiego materiału. I słusznie, i fajnie. Dali nam oni kilka podkładów, które choć nowocześnie zaaranżowane, tkwią dość głęboko w klasycznych korzeniach hip hopu. Gdyby zrobić wykres, na biegunie klasycznym znalazłby się Wredny z 'Nie wszystkim można pomóc', a na przeciwległym końcu stanąłby TMK, nieco bardziej syntetyczny i bangerowy - i, powiedzmy sobie szczerze, najciekawszy tutaj. Przynajmniej, jeśli chodzi o numer tytułowy, bo 'Świadomość' leci za bardzo cloudami, czego nie znoszę. W składzie WF jest też DJ Francuz, co znakomicie podnosi walory muzyki - szkoda, że tak rzadko chłopcy go wykorzystują.    
    Votec jest sprawnym rapperem, dobrze lecącym po bitach. Żupan ma wyższy głos i leci nieco szybciej. Frytek zaś wyraźnie dzieli linijki, jest nieco toporny, ale nie znaczy, że słaby. Cała trójka radzi sobie nieźle, składają wersy w konkretne teksty, tylko o czym jest ta płyta? Cóż, w zasadzie o wszystkim i o niczym. Trochę bitewnych wersów, coś o żywocie zwykłego człowieka... To tylko cztery numery, więc multum treści też nie możemy oczekiwać. Nie ma tu nic do cytowania, ani zapamiętania, ale to są zwyczajne, porządnie poskładane rymy.
    Kolejny album Wielkiego Formatu i następna porządna, naprawdę niezła płyta, która zupełnie nic nie wnosi. Jednak, tak jak pierwszy materiał, warto to sprawdzić, na pewno wielu osobom spodoba się to brzmienie, jako i mi się spodobało.

OCENA: 4\6

WKURWIA MNIE WYSZUKIWARKA YOUTUBE NA BLOGGERZE, BO NIE WYŁAPUJE NCZEGO, CO JEST POTRZEBNE, DLATEGO WSTAWIAM TE DEBILNE LINKI

środa, 6 listopada 2013

GELA - CHODŹCIE ZE MNĄ

nielegal 2013

1. Intro 
2. Mowią na mnie Gela
3. Z roku na rok 
4. Skit (Rzóber)
5. Doceń ją, Doceń go 
6. Idź 
7. Skit 2 (Rzóber)
8. Skrócona historia Polsk
9. Idealny świat dla nieidealnych ludzi 
10. Pokolenie fast foodu 
11. Królewskie Miasto
12. Chodźcie z nami 
13. 19.05.10r 
14. Wspomnienie po muzyce 
15. Dziękuję 
16. Królewskie miasto 
17. Outro (beatbox slowa duzyZUBER)
    
    Kim jest Gela? Prawdę mówiąc też nie wiedziałem. Ale sprawdziłem - to młody reprezentant Sandomierza, który robi swoje nagrywki od 2008 roku, ale dopiero teraz zapragnął wyjść na światło dzienne poza wąwozy Sandomierza. Koleś, który rymuje od 5 lat w podziemiu, powinien coś sobą reprezentować, prawda? Czy ja się mylę?
    Większość albumu wyprodukował niejaki Szubi z niewielką pomocą Sick'a, Justyna i samego Geli. To mało podniecająca muza, taka nowoczesna, grana tylko i wyłącznie na klawiszach syntezatora, ze sporą ilością pianinek i plastikowych smyczków. Podkłady Geli są nieco inne od Szubiego, chociaż również zrobione w podobny sposób. Za to najciekawsze są podkłady do kawałka 'Chodźcie z nami' od Sick'a i 'Wspomnienie po muzyce' od Justyna - szkoda, że oni dali tylko po jednym bicie. Jednak muzyka tu wcale nie zachwyca i nie jest w ogóle porywająca - choć fajnie, że są bitboksy na skitach.    
    Gela ma całkiem fajny głos, do którego dobrał sobie flow pozwalający na uniknięcie większych wpadek. Nieco to staromodne, ale nie kaleczy i da się kolesia posłuchać. Ot, kolejny poprawny technicznie rapper. Tekstowo w zasadzie Gela również pasuje do etykietki 'kolejny poprawny rapper', bo nie ma tu nic, nad czym mógłbyś się zatrzymać i pokiwać głową z uznaniem lub zadumą. To taka typowa masówka w stylu trochę trzecioligowego bragga, coś o pozytywnym podejściu do życia, moje życie, miłość i lokalna duma i patriotyzm. Wszystko. Taki zestaw to znajdziemy na każdej podziemnej płycie i choć nie ma w tym nic złego, a teksty i rymy, choć całkiem proste, to przecież poprawne i niewątpliwie szczere, to jednak bardzo mało, aby znaleźć uznanie szerzej na scenie. Nawet, jeśli Gela streścił ładnie całą historię Polski na jednym traku. Jedynym ciekawszym momentem jest trak '19.05.10 r.', opowiadający o powodzi w Sandomierzu z perspektywy samego powodzianina - poruszająca relacja. Gości żadnych tu nie uświadczysz, bo Gela daje sobie radę sam. 
    Płyta jest bardzo osobista i szczera, choć Gela ma na razie problem z przekazaniem swoich przemyśleń w sposób oryginalny i przyciągający uwagę. Owszem, Gela ma wykształcone flow, nieco archaiczne, ale technicznie ok. Myślę, że za kilka albumów może coś z tego być, pod warunkiem zmiany producenta, bo Szubi jest wtórny jak bilet powrotny. Będę obserwował, na razie nieco naciągane...

OCENA: 4-\6


sobota, 2 listopada 2013

WIELKI FORMAT - OFICJALNIE

nielegal 2013

1. Intro 
2. Oficjalnie 
3. Kolejny raz    feat. RASPOLL 
4. Moje Zdanie (I) 
5. Noszę w sobię dumę
6. To coś więcej (skit) 
7. Sens Chwil    feat. VNM   
8. J.S.N.C.S.L.T.S.L.C.S.M. 
9. W żyłach 
10. Szczerość 
11. Powody
12. Moment 
13. Drutami los... 
14. Wlasne Zdanie (II)
15. Wciąż Idę    feat. RASPOLL
16. Wracam tam    feat. CHVAŚCIU 
17. Co jest ważne     feat. ARCZI 
18. Gdzie jest czas 
19. Sens chwil    feat.VNM  (DNA Remix)

    Wielki format to brygada z południowo-wshodniej Polski, w osobach Votec, Frytek, Żupan i DJ Francuz. Choć jest to ich debiut, na scenie działają dobre 10 lat, w różnorakich projektach. Zatem, pierwsza płyta, a jakże, nosi tytuł 'Oficjalnie'.
    Chłopcy zatrudnili sobie przede wszystkim DNA do produkcji albumu, co na pewno powoduje, że nie jest to kolejna podziemna produkcja, podobna tysiącom innych. Ale bity zrobili tu też Peter, Kudeł i Poszwixx i w sumie wszystkie uderzają w podobną nutę: to klasyczne, mniej lub bardziej, podkłady, oparte w większości na samplach, choć łatwo tu odróżnić Denę od reszty - jego muza jest bardziej złożona i zawiera mniej próbek z innych rzeczy, ale na muzę w ogóle nie można narzekać, zwłaszcza wtedy, kiedy poparta jest skreczami DJ Francuza, który okazuje się mieć coś do powiedzenia na talerzach. Spoko.
    Popsuć te bity to byłby grzech, więc emce z Formatu starają się, jak mogą, aby dać radę - i dają. Szczerze mówiąc, nie wiem, kto jest kto, więc ciężko ocenić styl każdego z osoba, ale wrażenie, jakie wywierają jako całość, jest niezłe. Jedyne, czego tu brakuje, to wersy, które można by było zapamiętać, bo choć flow płynie i brzmi to dobrze, to nie ma tu nic, na czym można zawiesić ucho. Ot, teksty się rymują, rapperzy nie kaleczą wersów ni stylu, jest ok. ale kiedy wchodzi np. VNM od razu temperatura rośnie i zaczyna się coś dziać.
    Daleko 'Oficjalnie' do typowego podziemia, raczej powiedziałbym, że biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw, album plasuje się na średniej półce z legalami. Nie wadzi, ale nic nie wnosi. Jest poprawny, wręcz ok. Na pewno płyta znajdzie swoich fanów, bo jest tego warta. Ale szału nie odczułem.

OCENA: 4+\6