Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grill-funk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grill-funk. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 kwietnia 2012

WEWNĘTRZNY GŁOS - REKORD

Grill-Funk 2011

1. Witam was
2. Wspólny dom
3. Bal marionetek feat. TRZECI WYMIAR
4. Zło
5. Przegrane taśmy feat. HAJU
6. Prawdę mówiąc
7. Nic do stracenia
8. Jestem tu feat. VONSU, ROXON, MISTER C
9. Adrenalina
10. Przyjdzie czas
11. Poczuj to feat. SHOT
12. Wewnętrzny głos feat. MAGDA DZIĘGIEL
13. Jeden wieczór feat. MUSTAFA
14. Pasja życie

Grill Funk w 2011 wydało sporo dobrych płyt. Właśnie dobrych: nie słabych, nie świetnych - po prostu nie najgorszych. Pod koniec roku label wydał album jednego z Młodych Wilków - Rekorda z Pepe Skuadu.
Na swojej płycie Rekord zgromadził muzę od popularnych ostatnio bitmejkerów, takich jak Młody GRO, Złote Twarze i Zbylu, choć większość popełnił jednak Chmurok. I przyznać trzeba, że dobre to podkłady, dość melodyjne i choć bez sampli, to jednak słucha się tego przyjemnie. A że ja lubię pracę DJa, to miło, że pojawia się tu również DJ Gondek.
Bity bitami, ale największą gwiazdką albumu jest sam Rekord, który ma dobry głos, niezły flow i do tego porządne teksty. Bez wielkich panczy (zdarzają się jednak!), ale jego historii słucha się z przyjemnością. No i fajno, tym bardziej, że wsparcie od Trzeciego Wymiaru, Prologii (Vonsu i MisterC), czy Pepe Skuadu, Shota i Haja jest naprawdę na poziomie i fajne. Bo i jest tu czego słuchać: 'Bal marionetek', 'Przegrane taśmy', 'Jestem tu', 'Adrenalina' no i 'Jeden wieczór'...
Trochę to dziwne, że płyta Rekorda przeleciała średnio zauważona - wszak jest naprawdę niezła. Ale może to taki los albumów wydanych w samej końcówce roku? Za późno na dołączenie do podsumowań 2011, a do podsumowań 2012 już się nie nadaje, bo wydane rok wcześniej... Szkoda, bo to płyta warta obadania. Polecam sprawdzić.

OCENA: 4+\6

sobota, 25 lutego 2012

DORZUCAMY DO GRILLA - SMAGALAZ

Grill-Funk 2011

1. Intro
2. Świński tróht
3. Się dowiedz feat. GOSIA B
4. Dorzuć do grilla feat. SAGE
5. Kielon w górę feat. FIS
6. MyWy
7. Swój swego znajdzie feat. SIWYDYM, KAMEL
8. 4 elementy (HH 4 LIFE) feat. GONIX, ZGRYWUS, SIWYDYM
9. 06.01.2011 feat. NUMER RAZ
10. Kałach rmx feat. TEDE
11. Kac moralny feat. ZGRYWUS, SETA
12. Nie mówię NIE!! feat. BIG UP CREW, WICE WERSA
13. Koncerty feat. TEDE
14. Zawsze spoko feat. NUMER RAZ, GONIX
15. Co ty myślałeś? feat. HI FI BANDA
16. Cała Polska w cieniu Śląska
17. Do do do dopalacze
18. Nas na to sać feat. MANTHA
19. Marzena
20. Do do do dorzucamy feat. ZGRYWUS, TEDAS

Abel, Mops i DJ Pete znowu dorzucili do grilla, tym razem na nielegalu wrzucili swojego mikstejpa, na którym znalazły się remiksy, nowe traki, fituringi u innych i kawałki, które nie weszły na 'Czillen Am Grillen'. Po sukcesie swojego debiutanckiego krążka wiele osób było 'napalonych' na kolejne danie z rusztu.
Nowoczesne podkłady na płycie, w związku z tym, że pochodzą z różnych źródeł, są dość mocno zróżnicowane. Znajdziemy tu zarówno cykacze, jak i klasyczne, hip hopowe podkłady. Odpowiedzialni za nie są Sir Michu, DJ Pete, Grand Papa Dziad, Dźwiękowy Koleżka, Młody Grzech i Bebsky Mops - zatem rozrzut stylistyczny jest dość spory. Ale nie brzmi to źle w większości przypadków.
Ani Abel, ani Mops nie są wirtuozami majków. Potrafią znaleźć fajne rymy, potrafią wpasować się w bit ze swoim flow, ale czasem rozjeżdża się to nieco. Mamy tu trafne pancze, ciekawe porównania, choć i zdarzają się teksty, które omijają uszy szerokim łukiem. Swoje trzy grosze dorzuca dość spora plejada gości z całej Polski, dla mnie najlepiej nawinęli Hi Fi Banda i Sage i w sumie to, co najbardziej zapadło mi w pamięć, to 'Dorzucamy do grilla', 'Do do do dopalacze' (flow!! Żeby w każdym traku tak płynęli!), 'Co ty myślałeś?' i 'Cała Polska w cieniu Śląska'. Za to takie 'Do do do dorzucamy' i 'Menel' to jakaś pomyłka... Wiem, że to beka, ale brzmi strraszliwie...
Więcej spodziewałem się po Smagalazach. Płyta brzmi trochę jak odrzuty z 'Chillen Am Grillen', co nie wlazło na płytę, bo było za słabe, albo nie zdążyło się nagrać na czas. Nie przekonuje mnie to, więc czekam na kolejną płytę na legalu w sklepie.

OCENA: 3+\6

poniedziałek, 9 stycznia 2012

DO ZOBACZENIA PÓŹNIEJ - CZŁOWIEŃ & SHOT

Grill-Funk 2011

1. Zasady
2. Nigdzie Nie Jest Za Daleko feat. HAJU
3. Wieczna Młodość
4. Iluzjoniści
5. Niezapominajka feat. JOT, BASIA EM
6. Sumienista
7. Nieoczekiwana Zmiana Miejsc
8. Nim Włosy Będą Siwe feat. TEMATE
9. Nie Muszę Śnić feat. JAZZY
10. Co Cieę Ciekawi
11. Nic Dwa Razy
12. Ile Waży Długopis
13. Co Gryzie Człowienia Z Jelcza
14. Tempomat feat. PROCEENTE
15. Do Zobaczenia Później

Człowień dał się poznać jako niezły emce na swojej pierwszej płycie 'Człowiek Z Krwi I Kości', udowadniając, że można pochodzić skądkolwiek i robić niezły rap. Dzięki temu Człowień położył miasto Jelcz na rapowej mapie Polski, przez co miejscówka już nie kojarzy się li tylko z ciężarówkami, ale i z niezłym rapem. Na płytę Człowień zaprosił swojego funfla, Shota i razem nagrali album 'Do Zobaczenia Później'. Obaj zbierali wiele propsów od fanów hh, nie tylko z Dolnego Śląska, ale i z całej Polski, a co wyszło z kolaboracji?
Pierwsza rzecz to producenci. Może ja się mało znam, ale kto to u diabła jest Eten, Golden, Goofer, Mowglee, Haks, Brus, Art'em, Buli, Lolli??? Z tego co pamiętam, Eten i Golden produkowali wcześniejsze dokonania Człowienia, ale reszta? Może gdzieś Mowglee i Art'em wpadli mi w oko\ucho... No cóż, jak to kiedyś ktoś powiedział, 'nie oceniaj płyty po okładce'. To będę oceniał po muzyce zatem :) A ta jest..., bo jest, nie wnosi nic wielkiego, nie porywa i w zasadzie zlewa się w jedną całość. Są lepsze, są gorsze, ale w gruncie rzeczy bez szału. Za skrecze odpowiedzialny jest DJ Jarzomb i on tu wnosi taki powiew świeżości swoim drapaniem
Sami emce też nie wznoszą się na szczyty skillsów, rymują poprawnie, teksty są w porządku, ale żeby zapadały w pamięć jakoś szczególnie, to też nie powiem... No, fajny pomysł na kawałek to 'Nieoczekiwana zmiana miejsc' z równie ciekawym bitem Brusa, ale i 'Nie muszę śnić' z pięknym refrenem Jazzy. Goście również się dostosowują do ogólnej przeciętności płyty i Haju, Temate dali przeciętne wersy, może lekko lepiej ogarnęli sprawę Jot i Proceente.
Po Człowieniu i szumowi wokół niego można było spodziewać się więcej niż zwyczajna, przeciętna płyta. Jaj mi nie urwało, ani tym bardziej nie pogłaskało. Co można napisać o przeciętnej płycie? Są ludzie, którym się spodoba, ale ja oczekuję chyba czegoś więcej.

OCENA: 3\6