Pokazywanie postów oznaczonych etykietą t.n.e.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą t.n.e.. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 maja 2014

WIŚWER - OSTATNIA OLDSKULOWA PŁYTA

nielegal 2014

1. Ostatnio
2. Gra o fejm
3. Kilku
4. Polej
5. Smutek, złość, wkurwienie
6. Nie banglasz
7. Go KRK
8. Outro

    Wiśwera poznałem przy okazji recenzji zeszłorocznego albumu składu TNE, którego jest on członkiem. Nie powiem, żeby ten album mnie zaskoczył, ale uszło. Tym razem Wiśwer, koleś angażujący się w mnóstwo rzeczy, wydał krótki mikstejp, prezentując tu swoje umiejętności zupełnie solo.
    To mikstejp, jak już rzekłem, więc podkłady są przysposobione przez Wiśwera z najlepszych produkcji światowych. Jest Snoop Dogg, są inne zarąbane podkłady, co przy mikstejpie przechodzi. Nawet nie jestem pewien, czy wszystko jest wzięte, bo nie każdy bit obił mi się o uszy, ale producentów żadnych nie znalazłem, więc propsów nie można wysłać. Bo Wiśwer wybrał sobie bardzo fajnie bujające podkłady, takie rzeczywiście nieco 'oldskulowe', czyli klasyczne i bumbapowe. Wspomaga go tu DJ Bulletproof i przyznam, że tytuł jest bardzo trafny - może to nie ostatnia płyta oldskulowa, ale trafia w sedno.
    Wiśwer jest całkiem fajnym, podziemnym rapperem. Ma bardzo fajne flow i potrafi nim wyczyniać wygibasy, choć lirycznie może nie jest to rap najwyższych lotów. Nie chodzi o to, że Wiśwer pisze słabe teksty, ale czasem marszczyłem brew, słysząc lekko infantylne rymy lub przestawiony na siłę akcent. I choć mówi on o napuszeniu wielkich gwiazd rapu w kraju i o innych absurdach w ich zachowaniu, gada o imprezach i chlaniu, reprezentuje Kraków bardzo ładnie, i choć ma fajną stylówkę, to nie zawsze te wersy wchodzą gładko. Jednak nie można Wiśwerowi odmówić oryginalności i tego czegoś, co na jego szczęście posiada, a co nie pozwala go wyrzucić do śmieci. Tak, Wiśwer ma w sobie coś.
    Ten mikstejp jest... taki sobie. Da się spokojnie posłuchać, nie odrzuca, jest na tyle krótki, że nie zdąży wkurwić (w razie gdyby miał to zrobić naturalnie) - jest ok. Wiśwer pokazuje niezgorszy styl, nieco słabsze rymy - choć wpadają również takie ciekawsze. Jeszcze kilka mikstejpów i będzie git :)

OCENA: 3+\6 


niedziela, 19 maja 2013

FOLLOW US - T.N.E.

Phat 2013

1. Tam gdzie wzrok nie sięga   feat. OGAN, GRUBY BWS
2. W obieg    feat. BYSTRY, KADO
3. Boogie walkin      feat. GARDAS, WODZU
4. To dla naszych mord    feat. GRUBY BWS
5. Garstka kuma naszą jazdę      feat. QUANTUM
6. Mówia     feat. MURYN, SZYMSZON
7. S.K.GC.   feat. KADO, MURYN
8. Opaleni      feat. GUCIA, EPITET, THERAPIA
9. Jestem jaki jestem   feat. SITO
10. Wysoce osobowy   feat. OGAN, MURYN
11. Run Run Run    feat. GRUBY BWS
12. Tupaj nogą    feat. TOWAR, BLANTE
13. Elo prod. Robson    feat. ZEGE, ARKAN
14. Uliczne Historie     feat. MICHALOS, FREEMAN
15. Nakarmieni syfem życia    feat. MŁODY GOH
16. Czarna róża    feat. GRUBY BWS, QUANTUM
17. Popelyna     feat. UNCAJ, NRK
18. Każdy własnego losu kowal  

    T.N.E to Wiśwer i 13e, z pomocą Quantuma, którego płyte ostatnio opisywałem i nie przypadła mi do gustu. Dlatego wielkich spodziewań po tym albumie nie miałem, ale jakoś ostatnio wyczerpałem wszystkie płyty tegoroczne, jakie wpadły mi w ręce, czekam na paczkę z nowymi legalami, nie naściągałem nielegali i mam przestój.
    Wspominałem, że wkurwiają mnie produkcje na bitach ściągniętych z darmowej części Shadowville? Nie? To mówię. Tym bardziej mnie wkurwiają, kiedy okazuje się, że są producenci w pobliżu, którzy robią oryginalne podkłady. Przecież połowę albumu zrobili Robson, Bucio, EDK, Wrzosu, Baltik, Barto i Hondo - czyli bitmejkerzy są. Co z tego, że nikt ich nie zna? I tak SV ma podobny poziom, więc tak naprawdę nie wiadomo, kto był na produkcji. Podkłady są klasyczne, dotknięte tylko nowoczesnością w mniejszym lub większym stopniu, w większości bez sampli, grane ręcznie. Dobre? Czy ja wiem? Może być.  
    Wiśwer i 13e zaprosili taką ilość gości (razem 27 emce!), że wygląda to na składankę. I w sumie, poza kilkoma znanymi postaciami z krakowskiej sceny, reszta to jedna niewiadoma i nie bardzo wiadomo, kto aktualnie jest przy majku. Da się rozpoznać tylko Młodego Goh'a, bo ten ma taki pojebany styl, że nie da się go przeoczyć. Reszta... jest. Osoba niezorientowana nie będzie miała pojęcia kto i po co rymuje, bo to się ciągle zmienia i nie wiadomo, na czym się skupić. Tak, są dobre zwrotki i wersy, ale ciężko wskazać które, bo... nie bardzo wiadomo, kto rymuje. Przydałoby się opisać na okładce kolejność na majku, bo zaciera się to w jeden misz masz. Wiem, które kawałki są fajne: 'Wysoce osobowe', 'Jestem jaki jestem' i tyle..
    Trochę nie wiem, jak tę płytę traktować. Niby nie jest słaba, ale na dobrą też ma za dużo wad. Mało spójna, pełna chaosu i różnych ludzi nie wiadomo skąd... Nie przemówiła do mnie za bardzo, ale na pewno części osób może się spodobać. Ale generalnie takie tam.

OCENA: 3+\6