Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kękę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kękę. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 maja 2015

KĘKĘ - NOWE RZECZY

Prosto 2015

1. Zmysły            
2. Młody Polak                        
3. W Dół Kieliszki (WuDeKa)
4. Niezrzeszony                  
5. Pamięć Zostaje                   
6. Świadomość                             
7. To Co Mam                     
8. Nie Bądź Zły             
9. Wyjebane (Tak Mocno)               
10. Sprawy Ważne            
11. Czasem Muszę         
12. Fajnie         
13. Było Blisko   

    Kękę wraca na scenę. Jak sam pisze na wkładce płyty, to jest płyta o nim samym dla siebie samego, a ty słuchaczu, możesz w tym uczestniczyć - albo nie, twoja sprawa. Ale, jak się okazało, w ciągu tylko pierwszego miesiąca znalazło się tylu chętnych do uczestnictwa w tych Nowych Rzeczach, że płyta pkryła się złotem. Ja natomiast przystąpiłem do sprawdzenia Kędziora z lekkim obsunięciem.
    Tak, nie jestem fanem większości producentów, obecnych na tej płycie. Sherlock, Uraz, Lanek, Donde, Johnny Beats, Matheo, Milion Beats i Pawbeats to zdecydowanie zbyt nowoczesne brzmienie, abym łykał je bez zastanowienia. I już wraz z pierwszymi dźwiękami się skrzywiłem, bo podkład Sherlocka, który zmierza zdecydowanie odwrotnym kierunku niż moje upodobania, nieco mnie skrzywił. Mimo to 'Pamięć zostaje' jego autorstwa jest skądinąd udanym kawałkiem, a 'Wyjebane' jest naprawdę świetny. Zaraz jako drugi wszedł Uraz z nieco połamaną perkusją, ale fajnym klimatem. Te połamane perki z czasem milionem uderzeń ciągną się potem przez chwilę - i wiecie co? Nie szkodzi, tym bardziej, że nie ma tu ich aż tak wiele. Rozwala Lanek z 'W dół kieliszki' - doskonałym barowym numerem, który idealnie pasuje do Kękiego, a także wybornym bitem do 'Niezrzeszonego'. Cymes. Podobnie udanie ogarnia bit Donde w dość typowym dla siebie stylu ('Świadomość') i w zasadzie poza wejściowym numerem, każdy bit jest co najmniej dobry. Ale za to każdy pasuje do Kękiego i przyznam, że muzyka jest dobrana bardzo spójnie. I może szkoda, że tylko w jednym kawałku pojawia się DJ Vazee na wosku...   
    Kękę zaczyna w taki sposób, który mnie nie rzucił na ziemię - powiem nawet, że wręcz przeciwnie. Co mnie tak odrzuciło? Na pewno nie emocje, szczerość, czy pasja i czasem ekshibicjonizm w opisach własnego życia. Nie spodobało mi się takie szczekanie, walenie tych wersów toporem - ale na szczęście był to tylko pierwszy trak, bo w pozostałych Kę biegnie tak, jak trzeba: płynnie i bardzo emocjonalnie. W ogóle mam wrażenie, że kawałek na wstęp nie został wybrany zbyt szczęśliwie, bo to nie jest fajny numer - już patriotyczny 'Młody Polak' jest dużo ciekawszy. Rap nacjonalistyczny jest ostatnio coraz bardziej popularny, ale to inna jazda - po prostu taki 'wake up call' dla młodzieży, zamiast 'bij Żyda, bo kradnie kebaby'. Czy coś jak to. Z drugiej strony, poza poważniejszymi tematami, Kękę znowu chla (trochę mniej, niż uprzednio) i rapuje, racząc wszystkich wokół mało wybrednymi, lecz kąśliwymi liściami w ryj. Ale i tak Kę ma na wszystko 'Wyjebane' - zresztą, w tym kawałku nieodparcie jego flow i swada kojarzy mi się nieco z Kazikiem. Z kolei w 'Czasem muszę' od Matheo jest tu sporo z klimatu płyt Winiego... Aj, elastyczny nam się ten Kęki zrobił. I, co ważne, nie ma gości. Jak wspomniałem na początku, to płyta od Kę dla Kę, a Ty czuj się zaproszony i tyle.      
    Szkoda  tego wejścia, bo 'Zmysły' nie są dobre na wejście - to najsłabszy numer na płycie - oczywiście według mnie. Dlatego nieco mnie tąpnęło w pierwszej minucie, ale potem było już tylko lepiej. Zatem po nieco nieudanym wejściu dostałem świetny album , sporo lepszy od debiutu. Tak, jest to jedna z lepszych płyt w tym półroczu, a może nawet w roku. I co Wy na to? Te nowe rzeczy są świetne! Go Radom!

OCENA: 5\6


poniedziałek, 23 grudnia 2013

KĘKĘ - TAKIE RZECZY

Prosto 2013

1. Nigdy Dość
2. Zostaje 
3. Ja Się Pytam 
4. Nie Wiedziałaś
5. Iskra 
6. Z Boku 
7. Sama Powiedz 
8. Jeden Kraj 
9. Dużo Nie Trzeba 
10. Trasa (BraKaKa)
11. Wszystko Pięknie 
12. Chwila 
13. Znakomicie
14. Krucjata 
15. Dziękuję

    Kękę stał się jakiś czas temu jednym z najgorętszych podziemnych rapperów. Bezkompromisowym, z celnymi panczami i grającym na emocjach. Posypały się zaszczyty (jakiekolwiek by miały znaczenie): zaproszenie na HHK, wstęp w poczet Młodych wilków, aż wreszcie kontrakt z Prosto. Ludność zaczęła się spuszczać na forach, album z miejsca trafił na trzecie miejsce na Olisie i Kękę chyba przestał żałować, że go wyjebali z poczty...
    Zioło, Czarny HiFi, Lucricausa, 2sty, Tytuz, Milionbeats, Pawbeats, Lanek, Urban i Luckyloop - to cała, dość długa lista producentów. W zasadzie, tylko Zioło pojawia się więcej niż dwa razy, reszta głównie raz, kilku dwa. I zależnie od producenta, nieco różnią się owe podkłady stylem. Wszystko jest generalnie klasyczne w brzmieniu, ale klimat jest rozpięty od totalnego bumbapu 2stego, przez elektroniczny funk Zioła, klubowy banger Milionbeats ('Z boku'), do ambitnych rzeczy Czarnego. Wszystko jest ok, jednak te podkłady wielskiego wrażenia nie robią, spodobały mi się szczególnie 'Ja się pytam' (może z uwagi na sampel, który uwielbiam?), z drugiej strony 'Z boku' jest dość straszne. Fajnie, że pojawia się DJ Vazee, szkoda, że tylko trzy razy, bo nieźle tu tnie.  
    Kękę, nieco zdarty wokal i fajne flow, charyzmatyczny styl i totalny brak opierdalania się w tango. Jakie tango, jak mawiał klasyk, liryczny przewodnik pokolenia '50, do tanga trzeba dwojga, a Kękę tańczy solo. I nie ważne, czy gada o kobietach, patriotyzmie, pyta, gdzie jest kurwa jego hajs z nagrań, czy żąda oddania Wilna i Lwowa Polsce... W ogóle taki patriotyczno-społeczny klimat przewija się często przez jego teksty. A są one całkiem niezłe, choć ciężko wyrwać z kontekstu coś walącego w czaszkę. Specjalnie przejrzałem teksty, przeczytałem dogłębnie, ale ni cholery, żaden wers nie trafił w skroń. Siła Kękę opiera się głównie na charyzmie i prostocie przekazu (ale nie prostactwie, o nie!) oraz na swoim przekonaniu o byciu zajebistym, co najbardziej widać w 'Znakomicie', gdzie Kę snuje plany przejęcia rynku rapowego w Polsce.
    Niezła to jest płyta, czemu nie. Ale nie stwierdziłem przyspieszonej akcji serca, dreszczy na plecach, szczęki na ziemi. Owszem, słucha się tego naprawdę dobrze, ale czegoś mi tu brakuje. Nie byłem jednym z tych szaleńczo nakręconych, raczej podszedłem do 'Takich Rzeczy' dość chłodno i... słusznie. dobre, ale bez przesady.

OCENA: 4+\6