sobota, 28 lipca 2012

GENTLEMAN FLOW - KROOLIK UNDERWOOD

RPS 2012

1. Ostatni Raz
2. Konstans   feat. KUBISZEW
3. Anielski Pył
4. Medytacja   feat. MROKAS
5. Gentleman Flow
6. Anarhia   feat. PEMER
7. Maximum
8. Ilusive
9. Życie Pisane Wierszem   feat. KULKA
10. Fabryka Hitów   feat. PEJA
11. W Małej Kropelce
12. Ask You
13. Nie Dajmy Się Zwariować   feat. TRASOR
14. T.A.N.K.   feat. KOBRA & BEZCZEL
15. Wiecznie Żywi   feat. KRZYK ULICY
16. Wiem

    Ogólnie nie przepadam za Kroolikiem. Znam go przede wszystkim z gościnnych występów, gdzie popisywał się raczej wokalizą - może źle dobraną do reszty kawałka, a może po prostu nie trafiało to do mnie, kto wie. Tak, wiem, że to w sumie niezwykle zdolny muzycznie chłopak i ma spore doświadczenie, ale... No nie wchodził mi. Dlatego z drżeniem serca sięgnąłem po tę płytę.
    Kroolik, jak przystało na producenta muzycznego, popełnił większość bitów - ciepłych, lekko funkujących i bardzo przyjemnych. Resztę podkładów dali SoDrumatic (którego nie znoszę i tradycyjnie, jak dla mnie, najgorsze bity są tu właśnie jego), Kung Fuu i Tom Palash - obydwaj dostosowują się klimatem bardziej do Kroolika niż SoDrumatic, za co dziękuję niezmiernie. Nie znajdziemy tu z kolei popisów DJskich, ale one nie pasowałyby w ogóle do klimatu płyty - trochę znajdziemy tu Common'a, może trochę D'Angelo (już wiem, czemu Kroolik mi nie wchodził - nie lubię D'Angelo!), trochę innych podobnych klimatów. Generalnie sporo funku, soulu i, oczywiście, rapu. Pracą w studiu zajął się naturalnie, jak przystało na realizatora dźwięku, Kroolik.
    Sam Kroolik, jak przystało na wokalistę, ma całkiem poprawny styl, faktycznie takie 'gentleman flow' - tu zarymuje, tu zaśpiewa, tu coś zawyje... Nawet, przyznam, składa się to w spójną i całkiem przyjemną całość. Co więcej, Kroolik rymuje nawet po angielsku w tytułowym kawałku! Poza tym po angielsku również śpiewa. A goście, lokalni, wielkopolscy rapperzy, też nie wypadli najgorzej, bo Mrokas, choć ekstra raperem nie jest, ale ma własny styl i ja go osobiście lubię. A Kubiszew, jak to Kubiszew, zapodał rymy. Pemera w ogóle nie zauważyłem. Kulka pojawił się w ostrzejszym traku 'Życie pisane wierszem'. Peja nawinął typowe dla siebie gadki... Jedyni, którzy wypadli naprawdę porządkie, to Kobra i Bezczel na kawałku podobnym do 'Flowridera'. I wbrew spodziewaniom, znalazłem tu kilka fajnych kawałków: 'Maximum', 'Medytacja', czy 'T.A.N.K.'.
    Podsumowując, 'Gentleman Flow' to całkiem i nadspodziewanie dobra płyta, do której będę wracał. Porządna, dobrze wyprodukowana - takich rzeczy trochę brakuje na naszej scenie, więc dobrze, że Kroolik wyszedł ze swoją propozycją. Dobra jazda, choć na pewno nie dla ortodoksyjnych fanów hip hopu.

OCENA: 4\6

PS: Anarhia pisze się przez 'ch'!!!


piątek, 27 lipca 2012

CZAS VENDETTA - LUKASYNO & KRISO

Fonografika 2012

1. Pokochaj to jak ja 
2. Bandyckie łzy
3. Mój świat   feat. MISS GOD 
4. W niewłaściwym miejscu
5. Kontroluj oddech    feat. SOKÓŁ 
6. Syn marnotrawny    feat. HARTMANN 
7. Chcę cię czuć   feat. WACO
8. Nawet gdy zostaniesz sam    feat. KALI 
9. Widzę Cię    feat. KASIA GARŁUKIEWICZ
10. Muzyka    feat. BOB ONE 
11. Szybki puls    feat. PRS\UDR, SIARA
12. Nie mówię nic    feat. WACO 
13. Na zerwanym moście 
14. Jak chciałbyś żyć    feat. BRAHU
15. W plecy nóź    feat. CZARNY\FURIAT, KASIA GARŁUKIEWICZ
16. Czas Vendetty    feat. FIDES 
17. Niezła z ciebie ...
18. Nie idę w klub przed północą    feat. PALUCH
19. Teoria spisku II
20. Bulterier   feat. EGON, ZIOMUŚ


    Białostocki ulicznik Lukasyno i jego producent-brat Kriso uderzyli ze wspólnym albumem. Lukasyno pozbierał się jakoś i nagrał drugi album, tym razem zapraszając Kriso do współpracy. Czy to będzie kolejna uliczna płyta? Lu zapowiadał niezwykle osobisty i wyjątkowy album... Postanowiłem sprawdzić i poszukać tej wyjątkowości.
    No cóż... Kriso zbyt odkrywczym producentem to nie jest i w zasadzie nie ma się tu nad czym rozwodzić. Klip klap plum plum bdą bdą. Czyli perkusja, pianinko i bas. Typowe bity dla tzw. ulicznego rapu. Niestety, tu niczego zaskakującego nie znalazłem, wręcz te poszukiwania mnie zmęczyły...
    Lukasyno zbyt odkrywczym emce nie jest. Jest ledwo poprawny. Na szczęście chyba zdaje sobie z tego sprawę i zaprosił dość dużą ilość gości, aby nie było nudno. I najlepsze kawałki są zdaje mi się, właśnie z gośćmi. No bo Miss God powaliła mnie swym podlaskim wokalem na kolana - wprost genialny featuring i to jest to, na co czekałem, szukając oryginalności. Totalny props za ten numer. Drugi doskonały strzał to serbska legenda rapu, Hartmann. No, legenda to może duże słowo, ale dał świetny występ. Trzecia gwiazdka na firmamencie tej płyty to Waco ze swoimi niezwykle trafionymi wokalizami. Reszta trochę przelatuje wraz z Lukasynem.
    Niestety, nie znalazłem tu nic wyjątkowego. Gdyby nie Miss God i Hartmann (który jest jednak wyjątkiem potwierdzającym regułę), to nie byłoby tu na czym ucha zawiesić. Nuda panie. Ocena za ten trak z Miss God i serbskie koneksje. Bez tego byłoby ledwo 2.

OCENA: 3-\6

PS: Czy wspominałem, że 'Mój świat' z Miss God mnie rozjebał? Nie? To koniecznie muszę powiedzieć, że jest niesamowity, a klip jeszcze to wrażenie potęguje. Padłem i leżę. 


czwartek, 26 lipca 2012

KNAJPA UPADŁYCH MORDERCÓW - HUKOS

Step 2012

1. Intro (Upadli Mordercy)
2. Rewolucja nadeszła   feat. KISIEL, JOPEL
3. To idzie w miasto 
4. Miastokoloromania   feat. POSZWIXXX, CIRA, JARECKI
5. Ponad tym 
6. Ballada o nas samych   feat. PIH
7. Nasz 95 
8. Niech kamienie przemówią   feat. TETRIS
9. Fakty i mity 
10. Jasna strona marsa?
11. Gdziekolwiek byś szedł   feat. BEZCZEL, EDE
12. Ciemna strona Wenus  feat. KASIA KUBIK
13. Z nami nie byli   feat. MŁODY M, CHADA
14. Ludzie w chmurach
15. Zła Karma   feat. TEN TYP MES
16. Outro (Knajpa)
1. Wszystko płynie   feat. ZEUS, CIRA

    Po pierwszej płycie Hukosa, tak wielce okrzyczanej w społeczności rapowej, nie zostałem jego fanem. Była mocno przeciętna, chociaż słychać było potencjał. Ale zdecydowanie do mnie to nie trafiło. Dlatego dość sceptycznie podszedłem do 'Knajpy...', nie oczekując, że najebię się tam zbytnio.
    Muzyka to pierwsze kilka szotów przy barze. Nixon, Donatan, Chmurok, Sebakk, DJ Gondek, Qciek, Soddy, Szatt, Donde, Złote Twarze, L Pro, Demorela i Kixnare uwarzyli całkiem smaczne drinki, które robią doskonały podkład pod smaczek dnia, jakim jest sam Hukos. Ale muszę przyznać, że kiedy gospodarz pozbył się nołnejmowych i, co tu dużo gadać, mało uzdolnionych producentów i zatrudnił kolesi, którzy wiedzą, co robią, brzmi to o niebo lepiej.
    Na takich dobrych bitach zostają bardzo ładnie uwypuklone umiejętności Hukosa, łatwiej się skupić na przekazie, a nie myśleć, 'jak on mógł nawinąć na takich chujowych bitach?'. Już samo wejście rozpieprza totalnie i staje się niezwykle wyraźne, że 'rewolucja nadeszła'. Kolejny banger to 'Moastokoloromania'. Zresztą każdy numer niesie ze sobą ważny przekaz, bo jak mówi sam Hukos, tu nie ma miejsca na bragga. Tu ciągle jest coś ważnego, ciągle trzeba uważać, by nie zgubić jakiejś ciekawej myśli. A ja lubię takie płyty. No i jeśli jeszcze są dobrze wyprodukowane, to już sam cymes. Na koniec jeszcze mamy bardzo dobry trak z Mesem. Goście w większości też dają radę nawiązać do gospodarza, choć taki np. Chada, czy Ede obniżają jakość. Ale nie za dużo.
    Tak, to jest Hukos, jakiego się spodziewałem. I w zasadzie po godzinie spędzonej w Knajpie Upadłych Morderców, mogę powiedzieć jedno: aśnaebaem!

OCENA: 5\6


środa, 25 lipca 2012

PEŁEN ETAT - ŚLIWA

RPS 2012

1. Nieśmiertelność 
2. Pełen Etat
3. Ostatnia Deska Ratunku   feat. PEJA
4. Jedziemy 
5. Piątka    feat. KOBRA
6. Nie Mów Że Nie
7. Fani I Pająki   feat. FISHER
8. Długi Pocałunek Na Dobranoc    feat. EDIZZ
9. Mówi Się O Mnie   feat. GANDZIOR, VIXEN
10. Tak Jak Przypuszczałeś 
11. Niezapomniane Chwile    feat. KUBISZEW, KROOLIK UNDERWOOD
12. Moje Flow 
13. Bujam Klubami    feat. BEZCZEL
14. Życie Beztroskie 
15. Pierwszy Reprezentant

    Wprawdzie płyta wyszła już bodaj w lutym, ale zanim zostałem posiadaczem krążka minęło tyle zjebów na temat tej płyty, że straciłem zapał do słuchania (o ile takowy posiadałem). Bycie Młodym Wilkiem polskiej sceny powinno do czegoś zobowiązywać, ale czas pokazał, że większość MW straciło zęby zanim na dobre wyrosły. Ale moja wrodzona uczciwość i przekora kazały wyrobić sobie własny punkt widzenia na Śliwensa i jego płytę.
    Muzyce wiele nie da się zarzucić, bity popełnili w końcu tacy ludzie, jak RX, Hirass, Quei, Goti, Brahu i Edizz. Taki zwyczajny, nowoczesny rap, ale bez elektroniki, tylko idący bardziej w klasyczną stronę, z samplami i normalnymi instrumentami. Tak, perkusje są może mniej klasyczne, ale nie przeszkadza to wcale. W sumie bity  to najlepsza rzecz na tej płycie i słucha się ich całkiem przyjemnie. Brakuje tylko skreczy, ale nie jest to największy mankament.
    Największym minusem jest wtórność Śliwki. W otwierającym album traku 'Nieśmiertelność' jeszcze tego tak bardzo nie słychać i w sumie tylko po tym jednym kawałku można zrozumieć, czemu Sliwa trafił do Młodych Wilków. Ale im dalej w las, tym bardziej Śliwa staje się Peją. Różnią się tylko głosem, bo nawet czasem potykają się na bicie w podobny sposób. Jesli nie zwracać uwagi na ten D R O B N Y fakt, byłaby to całkiem zjadliwa płyta, choć Śliwa może nie jest poetą, ale, poza kilkoma wpadkami, ma się w miarę dobrze. Najlepszym kawałkiem tutaj jest zdecydowanie 'Niezapomniane chwile', ale tylko z uwagi na udział Kroolika na traku - za którym osobiście nie przepadam, ale tutaj rozpieprzył system.
    Tak, płyta jest to głównie dla zagorzałych fanów RPS i Peji, chociaż z drugiej strony, kiedy chcę słuchać Peji, to włączam po prostu jego płytę, po co mi Śliwa? Jednak obiektywnie patrząc, płyta nie jest taka zła, tylko wtórna...

OCENA: 3\6


wtorek, 24 lipca 2012

DOLINA KLAUNOOW - TRZECI WYMIAR

Labirynt 2012

1. Intro
2. Wywiad
3. Dolina Klaunoow
4. Luksusowe Getto   feat. PEJA
5. Nie jesteś jednym z nich   feat. TETRIS
6. Ta sama Gra
7. Nie wierzę w nic już!
8. Długopisy
9. Dostosowany 2   feat. RAS LUTA
10. Dlaczego on, a nie ja?!
11. Architekci placów boju
12. Myśl    feat. AZITIZ, FOKUS
13. Nie ważne jak zaczynasz…
14. …Ważne jak kończysz!
15. Jesteśmy tym, o co walczymy  feat. PIH
16. Outro

    Oj, oczekiwania spore były, kiedy wychodziły kolejne teasery 'Doliny Klaunoow'. Tym bardziej, że 3W od dawna zajmuje dość wysokie miejsce na naszej scenie, a każda kolejna płyta cieszyła się sporym powodzeniem i zbierała wysokie noty. Cóż, dość powiedzieć, że w ciągu miesiąca 'Dolina...' zdobyła złotą płytę, co może nie szokuje, ale trochę mówi o zamieszaniu wokół krążka.
    Po okładce spodziewałem się mrocznych bitów, trochę w stylu Insane Clown Posse, czy Twiztid, ale nie. Bity zrobione przez DJ Creona, Donatana, Snake'a, Magierę, DJ Kut-O i Krisa SCR to klasyczne, bujające bity, jakby żywcem wyciągnięte z końca lat '90 z NY. Do tego czasem wręcz lawina skreczy od DJ Elemet, DJ Creon, DJ Kut-O i DJ Qmak i mamy album wyprodukowany tak, że łapie Cię zadziwienie, że w Polsce też tak można... Ciężko nawet wymienić tu najlepsze traki, bo wszystkie są bardzo dobre...
    Szad, Nullo i Pork od dawna znani są ze świetnego flow i dobrych tekstów. I nie zmienia się nic, jak powiedziałby Peja (nomen omen obecny na albumie, dający równie dobre rymy, co gospodarze), może weszli tylko na nieco wyższy poziom pod względem panczy. Fakt, zdarzyło się kilka lekkich wpadek, ale policzyć je można na palcach jednej ręki i nie są zbyt drastyczne. Szczytem ekwilibrystyki technicznej jest kawałek 'Dostosowany 2', gdzie chłopaki zawijają języki wręcz w nieprawdopodobny sposób, rymując niczym Twista w najlepszych czasach. Jednakże zastanowił mnie kawałek 'Architekci Placów Boju', polecam porównać Z TYM KAWAŁKIEM z 1998 (i nie chodzi bynajmniej o ten sam sampel, tylko o klimat i tematykę). Mam ndzieję, że to przypadek... Poza tym, pod koniec atmosfera nieco siada - niewiele, ale pozwala nam odetchnąć po emocjach trwających do 13 kawałka. Co więcej, goście, choć jest ich niewielu, dają radę na równi z gospodarzami i Peja i Tetris i Ras Luta i Pih i Azitiz z Nowego Orleanu... No, może mniej trafił Fokus, ale i tak było porządnie.
    Podsumowując, jest to jedna z lepszych płyt roku i do tego niezwykle równa. Mam tu jedną zadrę a propos 'Architektów...', bo kawałek wydaje mi się wręcz bliźniaczy, ale... No nie wiem. Nie zmienia to jednak faktu, że album jest świetny i 3W znowu wyczesali.

OCENA: 5\6


sobota, 14 lipca 2012

URLOP

No i jadę sobie na urlop, będzie jakiś czas zawieszka. Jadę jutro, ale mam teraz pakowanie i rajzefiber i nie mam czasu na pierdoły. Do zo za jakiś czas.

piątek, 13 lipca 2012

KODEX IV

RRX 2012

1. Welcome To The White House
2. Dorosłe Dzieci We Mgle    feat. TEN TYP MES
3. W Górę Jadę Windą   feat. DON GURALESKO, GRIZZLEE
4. Rakotwórczy    feat. O.S.T.R.
5. Mój Kodex  feat. MIUOSH
6. Nigdy Nie Ustępuj  feat. HIFI BANDA
7. Jak Mam Żyć  feat. MAŁPA
8. Historia  feat. KAJMAN
9. Nigdy Się Nie Poddawaj  feat. FOKUS
10. Nie Mogę Zasnąć  feat. EASTWEST ROCKERS
11. Slumiloner  feat. PEJA
12. Do Jutra feat. VNM, SOKÓŁ, HADES
13. Następny Rozdział  feat. BLASKU, ONE MAN ARMY, SITEK
14. Się Jaram  feat. RAHIM, BUKA
15. Organizacja Przestępcza  feat. CHADA & PIH
16. Ja Wiem, Że Ty Wiesz   feat. ZIP SKŁAD
17. Armagedon   feat. TRZECI WYMIAR

    Każdy Kodex jest jedną z moich ulubionych płyt. Jesli widzę na dowolnej płycie sygnaturę producencką White House, mam pewność, że trak będzie przynajmniej dobry. Laska i Magiera to tandem, który dzierży palmę pierwszeństwa u nas w kraju i basta. Tylko pytanie, czy spełnili pokładane w nich nadzieje i nie zjebali doszczętnie sprawy na kolejnej płytce?
    Kawałek otwiera bomba energetyczna, krótkie, acz intensywne intro, po którym wchodzi Mes, którego flow otwiera rag top cadillaca i wiatr we włosach... Jednak chwilę później Gural sprowadza nas na ziemię ze świetniym trakiem, posiadającym chwytliwy refren. Kolejny Ostry nieco hamuje zachwyt, chociaż kawałkowi nie można nic odmówić, ale po guralowym bangerze napięcie siada. Ale to moment, bo kiedy wpierdala się na bit Mioush (bo 'wchodzi' niesie zbyt słaby ładunek emocji), spadłem z krzesła, bez kitu. HiFi Banda ma taki przeciętny kawałek, poświęcony rapowi - nie porwał mnie, może dlatego, że podkład WH zasadniczo różni się od tych znanych z płyt Bandy i ze zmienionym klimatem brzmi to dziwnie. Ale oto zaraz po Dioxie i Hadesie wpada Małpa ze swoim bangerem i znowu latamy wysoko. Kajman kontynuuje lot, choć za nim nie przepadam, przyznam, że nawinął niezły storytelling. Fokus trochę bredzi głupoty, ale pozwala utrzymać temperaturę dość wysoko. EWR to kolejna porcja świetnej muzy, tym razem z jamajskim wajbem - tu zacząłem się zastanawiać, czy znajdę tu słaby kawałek? Oby nie! I pomimo, że Peja faktycznie nieco obniżył pułap, to bezsenny czas z VNM, Sokołem i Hadesem wzniósł się znowu dość wysoko. Mój Boże, VNM na normalnym podkładzie jest naprawdę niezły i aż chce się go słuchać, w przeciwieństwie do solowej płyty... 'Następny rozdział' to wrocławska reprezentacja, związana bodaj od zawsze z White House, która doskonale czuje klimat Magiery i LA. Kawałek Buki z Rahimem, dwóch kolesi z nieprawdopodobnym flow, nie mógł być słaby i nie jest. Organizacja przestępcza w składzie Pih i Chada? Absolwent prawa i skazaniec? Niezła para... Trochę bez sensu, jeśli mam być szczery i wali brakiem autentyczności. Spadek formy ciągnie się jeszcze przez kawałek Zipów, aby rozjebać Ci banię w finałowym traku Trzeciego Wymiaru. Uoj.
    Wreszcie coś porządnego. Tak, Kodex spełnia pokładane w nim nadzieje. Jest tu kilka słabszych numerów (Ostry, HiFi Banda, Peja, Chada & Pih, czy Zip), ale i tak to są kawałki w najgorszym przypadku na 3+, w najlepszym 4+. Cała reszta ma co najmniej 5. Czołówka 2012.

OCENA: 5\6